
Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna ostrzegł, iż po zakończeniu wojny Rosja może próbować wykorzystać do destabilizacji kontynentu setki tysięcy swoich kombatantów i weteranów.
Margus Tsahkna mówił o tej sprawie przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu. Zaznaczył, iż Komisja Europejska zajmuje się już problemem rosyjskich kombatantów, a wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych Kaja Kallas miała przedstawić ministrom przegląd działań w tym obszarze. Europa musi zacząć przygotowywać się na pokój nie tylko jako moment zakończenia walk, ale także jako czas, w którym Rosja może uruchomić nowe kanały destabilizacji.
Tsahkna nie mówił o bojownikach w sensie gotowej, zorganizowanej armii wysyłanej przez granicę jak klasyczna formacja wojskowa. Chodzi raczej o ludzi po doświadczeniu wojennym – wyszkolonych, zradykalizowanych, zdemobilizowanych lub formalnie cywilnych, ale potencjalnie łatwych do wykorzystania przez państwo rosyjskie do działań sabotażowych, przestępczych lub destabilizacyjnych.
Dlaczego akurat Estonia mówi o tym najgłośniej?
Estończycy od dawna należą do państw, które rosyjskie zagrożenie traktują nie jako abstrakcyjną geopolitykę, ale codzienną praktykę bezpieczeństwa. Dla Tallina koniec wojny na Ukrainie nie oznacza automatycznie końca presji ze strony Moskwy. Może po prostu oznaczać zmianę narzędzi: mniej regularnych działań wojskowych, a więcej presji hybrydowej, operacji wpływu, sabotażu i wykorzystania ludzi z doświadczeniem frontowym.
Estonia już wcześniej reagowała w tym obszarze bardzo twardo. W marcu Tsahkna informował, iż jego kraj objął zakazem wjazdu do strefy Schengen ponad 1300 rosyjskich żołnierzy. Sam ten ruch nie rozwiązuje oczywiście całego problemu, ale pokazuje kierunek myślenia, iż nie chodzi tylko o sankcje finansowe czy polityczne, ale także o odcinanie od Europy osób uznanych za bezpośrednio powiązane z rosyjską agresją.
Czy Unia naprawdę rozważa zamknięcie Schengen dla takich osób?
Z wypowiedzi Tsahkny i relacji z Luksemburga wynika, iż jednym z rozważanych rozwiązań może być pełny zakaz wjazdu do strefy Schengen dla Rosjan biorących udział w wojnie przeciwko Ukrainie. Na obecnym etapie nie ma jednak informacji, by była to już gotowa, przyjęta unijna decyzja. To raczej wariant politycznie analizowany, który musiałby zostać przekuty w mechanizm prawny i administracyjny.
Trzeba byłoby przecież ustalić, jak identyfikować takie osoby, na podstawie jakich danych i dokumentów, jak dzielić odpowiedzialność między państwa członkowskie i jak rozstrzygać przypadki niejednoznaczne. Już samo kreślenie takich scenariuszy dobitnie uświadamia, iż unijna architektura bezpieczeństwa przechodzi właśnie ewolucję.
Środek decyzyjnej ciężkości wyraźnie przesuwa się z krótkowzrocznego, nerwowego reagowania wyłącznie na to, co Rosja fizycznie robi dzisiaj, w stronę twardej, długofalowej kalkulacji. Bruksela zaczyna wreszcie na poważnie zadawać sobie pytanie o to, po jaki zakulisowy, hybrydowy arsenał Moskwa bezwzględnie sięgnie jutro, gdy otwarty konflikt ostatecznie zamilknie i przepoczwarzy się w zupełnie nową, ukrytą formę.
To nie jest temat tylko granic, ale całego bezpieczeństwa wewnętrznego
Scenariusz, o którym mówi Tsahkna, nie dotyczy wyłącznie migracji czy polityki wizowej. Chodzi tak naprawdę o bezpieczeństwo wewnętrzne całej Unii. Osoby z doświadczeniem wojennym mogą być wykorzystywane do działań dużo bardziej skomplikowanych niż zwykłe przekroczenie granicy: rozpoznania obiektów, działań dywersyjnych, przemocy politycznej, ochrony rosyjskich siatek logistycznych albo nieformalnej presji na środowiska prorosyjskie. choćby jeżeli tylko niewielka część takich osób zostałaby wciągnięta w takie działania, skala problemu mogłaby być naprawdę duża.
To zresztą tłumaczy, dlaczego estoński minister używał tak ostrych sformułowań. Nie chodziło o czysto medialne straszenie, ale o próbę postawienia sprawy jasno: wojna może i się skończyć, ale aparat destabilizacji nie musi się rozbroić razem z nią.
*Źródło zdjęcia wprowadzajacego: imprensa agruban, Pexels














