Solix Nexus ANC kosztują w promocji w Action zaledwie 34,95 zł, a mimo to oferują aktywne tłumienie szumów, dotykowe sterowanie i etui ładujące. Nie spodziewałem się cudów po tak tanich słuchawkach, ale po krótkim teście znalazłem przynajmniej jeden powód, dla którego warto się nimi zainteresować. Nie wszystko działa tu jednak idealnie.
Małe etui, krótki kabel i słuchawki gotowe do pracy
W zestawie znajdują dwie słuchawki, etui ładujące, krótki przewód USB-C do USB-A, instrukcja obsługi oraz dwie dodatkowe pary gumek w różnych rozmiarach. Producent dorzuca więc wszystko, co potrzebne do rozpoczęcia korzystania ze sprzętu. Same słuchawki i etui prezentują się całkiem dobrze. Nie sprawiają wrażenia tanich plastikowych zabawek, a ich niewielkie rozmiary ułatwiają transport. Pudełko ma około 6 × 4,5 cm, więc bez problemu mieści się w kieszeni spodni. To istotna zaleta, jeżeli chcecie zabierać słuchawki ze sobą do pracy, na spacer czy w podróż. Na pudełko znajdziemy też niewielki wyświetlacz pokazujący poziom naładowania, ale dość mało czytelny.
Nieco gorzej wypada dołączony przewód. Ma około 20 cm długości i jest jednym z tych kabli, które trudno uznać za szczególnie przydatny dodatek. Sprawdzi się przy ładowaniu z komputera, ale do podłączenia etui do ładowarki sieciowej jest po prostu za krótki. Sprawdziłem go na początku, żeby upewnić się, iż działa, a później sięgnąłem po przewód i ładowarkę, których używam na co dzień. Instrukcja jest krótka i zawiera również polską wersję językową. Nie zabrakło jednak drobnych wpadek w tłumaczeniu, ale to już standard, do którego zagraniczni producenci zdążyli mnie już przyzwyczaić. Nie przeszkadzają one szczególnie w obsłudze, ale pokazują, iż nad szczegółami można było jeszcze popracować.
Po otwarciu pudełka czekała mnie pierwsza niespodzianka. Słuchawki były rozładowane, więc musiałem najpierw podłączyć je do ładowania. Po 15 minutach poziom baterii wynosił 10 proc. Nie jest to imponujący wynik, jeżeli patrzymy wyłącznie na procenty. Okazało się jednak, iż choćby 15 minut ładowania wystarczyło, by słuchawki działały później przez dwie godziny.
Po wyjęciu z etui słuchawki automatycznie się uruchomiły i połączyły ze sobą. W telefonie wystarczyło wyszukać urządzenie o nazwie Solix Nexus ANC i standardowo przeprowadzić parowanie Bluetooth. Cała procedura przebiegła bez problemów. Nie musiałem niczego konfigurować ani szukać dodatkowych ustawień. Na plus zaliczam również komunikaty głosowe w języku angielskim. Zdecydowanie przyjemniejsze niż komunikaty w języku angielsko-chińskim, które zdarzają się w tanich słuchawkach niewiadomego pochodzenia.
Czysty dźwięk, ale miłośnicy basu mogą kręcić nosem
Najważniejszy pozostaje oczywiście dźwięk. Solix Nexus ANC nie należą do najgłośniejszych słuchawek, jakie można znaleźć na rynku, ale ich maksymalna głośność powinna wystarczyć do codziennego słuchania muzyki, podcastów czy oglądania filmów. Przynajmniej w moim przypadku nie czułem potrzeby szukania dodatkowego zapasu głośności. Najbardziej spodobała mi się czystość brzmienia. Wysokie tony są dobrze słyszalne, a muzyka nie zlewa się w jedną masę dźwięków. Nie oznacza to jednak, iż słuchawki zapewnią równie dobre wrażenia przy każdym gatunku muzycznym.
Bas jest raczej lekki niż głęboki i potężny. o ile lubicie mocne uderzenie w niskich tonach, Solix Nexus ANC mogą was rozczarować. Nie ma tu tego efektu, który sprawia, iż bas dominuje nad resztą utworu. Przy muzyce, w której ważniejsze są wokale, instrumenty i czytelność poszczególnych dźwięków, słuchawki radzą sobie natomiast całkiem dobrze. Warto uważać z maksymalną głośnością także z innego powodu. Dźwięk wydostaje się na zewnątrz na tyle wyraźnie, iż osoby siedzące obok mogą słyszeć, czego słuchacie. W nocy, szczególnie w cichym pomieszczeniu, możecie więc obudzić kogoś śpiącego tuż obok. Poziom izolacji od otoczenia pozostaje więc na średnim poziomie.
Przy średniej głośności sytuacja wygląda już znacznie lepiej. Słuchawki dobrze odcinają otoczenie i pozwalają skupić się na muzyce. Dodatkowo można uruchomić ANC, czyli aktywne tłumienie szumów. Nie zauważyłem jednak ogromnej różnicy między trybem z włączonym tłumieniem a jego wyłączeniem. Funkcja działa, ale nie spodziewajcie się, iż nagle odetnie was od wszystkich dźwięków otoczenia.
Znacznie bardziej zaskoczył mnie zasięg połączenia. Po przejściu do innego pokoju, za dwiema ścianami, muzyka przez cały czas grała płynnie i bez zakłóceń. Niektóre inne tanie słuchawki, z których czasem korzystam, w takich warunkach zaczynają już gubić sygnał. Solix Nexus ANC radziły sobie z tym zadaniem wyraźnie lepiej. Na otwartej przestrzeni również można odejść od telefonu na kilkanaście metrów bez większych obaw o stabilność połączenia. jeżeli słuchawki stracą zasięg, a po chwili wrócisz bliżej telefonu, połączą się z nim automatycznie.
Jest także sterowanie dotykowe, które działa sprawnie i nie sprawia problemów. Prawa słuchawka pozwala włączać i wyłączać ANC, a lewa służy do obsługi połączeń. Można za jej pomocą odebrać rozmowę, zakończyć ją lub odrzucić połączenie. Tu jest dobrze.
Rozmowy telefoniczne i ładowanie. Tu widać różnice
Podczas rozmów telefonicznych dobrze słyszałem drugą osobę. Problem pojawiał się po drugiej stronie połączenia. Mój rozmówca zwracał uwagę na lekki pogłos, przez co głos nie brzmiał tak naturalnie jak podczas rozmowy bezpośrednio przez telefon. Do krótkich połączeń słuchawki powinny wystarczyć, ale jeżeli często rozmawiacie przez telefon i zależy wam na dobrej jakości głosu, mikrofon nie będzie ich najmocniejszą stroną.
Na pocieszenie pozostaje ładowanie. Etui uzupełnia energię przez około 1,5 godziny do 100%. W moich próbach pozwalało korzystać ze słuchawek przez cały dzień, choć przy krótkim teście nie traktowałbym tego jako gwarancji identycznego wyniku przy każdym sposobie użytkowania. Producent podaje przy tym dwie różne deklaracje łącznego czasu pracy. W opisie produktu mowa o maksymalnie 25 godzinach z etui, natomiast w tabeli parametrów pojawia się 34 godziny. Trudno więc jednoznacznie ustalić, której wartości należy się trzymać, ale faktycznie po naładowaniu do pełna, będziecie mogli korzystać na nich z muzyki przez dobę.
Najbardziej praktyczna okazała się możliwość szybkiego podładowania słuchawek. Po 15 minutach ładowania, podczas których poziom baterii wzrósł do 10 proc., mogłem słuchać muzyki przez ponad godzinę przy maksymalnej głośności. To bardzo dobry rezultat w sytuacji, w której słuchawki się rozładują, a wy właśnie szykujecie się do wyjścia. Krótka chwila przy ładowarce może zapewnić wystarczająco dużo energii, żeby nie trzeba było rezygnować z muzyki w drodze.
Czy warto kupić słuchawki z Action?
Solix Nexus ANC kosztują w tej chwili w Action 34,95 zł zamiast 43,95 zł. Za tę kwotę dostajemy niewielkie słuchawki z czystym brzmieniem, dobrą głośnością, stabilnym połączeniem Bluetooth i funkcją ANC, która nie robi jednak szczególnie dużego wrażenia. Słabszy bas oraz przeciętny mikrofon przypominają, iż to budżetowy sprzęt. Mimo tych ograniczeń najbardziej doceniłem ich zasięg i możliwość szybkiego uzupełnienia energii. Właśnie te dwie cechy sprawiły, iż w codziennym użytkowaniu wypadły lepiej, niż początkowo zakładałem. jeżeli spojrzycie tylko na wady, to przypomnijcie sobie ile kosztują. Niska cena oznacza pewne ograniczenia, ale w tym przypadku można je wybaczyć.
Zalety
- Czysty dźwięk i dobrze słyszalne wysokie tony
- Stabilny zasięg Bluetooth, choćby przez dwie ściany
- Szybkie ładowanie i długi czas pracy po krótkim podładowaniu
- Niewielkie etui i sprawne sterowanie dotykowe
- Niska cena.
Wady
- Niezbyt głęboki bas
- Niewielka różnica po włączeniu ANC
- Mikrofon powoduje lekki pogłos podczas rozmów
- Dźwięk jest słyszalny dla osób w pobliżu przy maksymalnej głośności
- Bardzo krótki kabel USB-C do USB-A.

3 godzin temu












![Wyścig 6h Barcelony WEC [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/10/DPPIPRODUCTION_00005128_0743-1-scaled-e1792316379878.jpg)