Sleep’n’Ride Massa Marittima – rowerowa baza w sercu Toskanii

magazynbike.pl 1 dzień temu

Toskańska Massa Marittima od lat jest jednym z tych miejsc w Europie, do których rowerzyści wracają regularnie. Nie tylko dla tras, choć tych tu nie brakuje. Raczej dla atmosfery i poczucia, iż rower jest tu naturalną częścią życia. W ostatnich latach na mapie regionu pojawiło się nowe miejsce – Sleep’n’Ride, bike hotel stworzony przez ludzi, którzy jeszcze niedawno sami byli przede wszystkim przewodnikami, budowniczymi tras i organizatorami wyścigów.

To nie jest klasyczny hotel w toskańskim stylu. Raczej nowoczesna baza wypadowa zaprojektowana przez rowerzystów – z myślą o rowerzystach.

Od przewodnika MTB do własnego bike hotelu

Historia tego miejsca zaczęła się jednak dużo wcześniej niż sam hotel.

Jak opowiada Francesco, jeden z twórców projektu, początkowo nikt nie planował prowadzenia biznesu turystycznego.

„Piętnaście czy dwadzieścia lat temu byłem po prostu młodym gościem, który jeździł na rowerze z przyjaciółmi i spędzał czas w lesie. Na pewno nie wyobrażałem sobie, iż będę prowadził bike hotel i pracował przy tylu projektach rowerowych.”

W tamtym czasie wszystko kręciło się wokół jazdy, przewodnictwa i budowania tras. Jednym z pierwszych ważnych etapów było powstanie Trail Brothers – stowarzyszenia, które zaczęło rozwijać lokalną infrastrukturę MTB i organizować wydarzenia sportowe. To był moment, kiedy enduro dopiero zaczynało zdobywać popularność, a okolice Massa Marittima zaczęły powoli zaznaczać swoją obecność na mapie europejskich destynacji MTB.

Ale uwaga – ekipa przez cały czas zaangażowana jest w utrzymanie tras, mieliśmy możliwość zobaczyć ich w akcji, na Crank Line. Wszystkie linie przechodzą przegląd i tuning przed sezonem. Tu także szykujemy raport z jazdy z Monte Arsenti Trail Area. A z drugiej strony Massy czeka gąszcz ścieżek, pierwotnie XC, z najsłynniejszą trasą The Canyon na czele. Je także odwiedziliśmy!

Cicalino Freeride – jedna z pierwszych legend regionu

Jedną z pierwszych legendarnych tras była Cicalino Freeride. Powstała na prywatnym terenie i stała się fundamentem rozwoju późniejszego Monte Arsenti Trail Park.

„Jeśli jedziesz tą trasą dzisiaj, wciąż daje ogromną frajdę. Linia jest tak dobrze poprowadzona, iż mimo upływu lat przez cały czas jest aktualna.”

Z czasem projekt zaczął się rozrastać. Powstał adekwatny Monte Arsenti Trail Park – miejsce, w którym trasy zaczęto projektować od podstaw, a nie tylko wykorzystywać istniejące ścieżki. To był moment, w którym region wszedł na kolejny poziom rozwoju.

Bike Service Massa Marittima – brakujące ogniwo

Naturalną konsekwencją tej ewolucji było powstanie Bike Service Massa Marittima, które pojawiło się w samym środku pandemii. Najpierw był niewielki sklep rowerowy w centrum miasta. Później warsztat i wypożyczalnia. Z czasem projekt zaczął się rozwijać szybciej, niż ktokolwiek zakładał.

„Massa Marittima ma bardzo długą historię MTB, ale brakowało miejsca, gdzie można zrobić pełen serwis roweru – zawieszenia, personalizację czy naprawy. Chcieliśmy stworzyć punkt odniesienia dla lokalnej społeczności i gości z zagranicy.”

W tym samym czasie pojawiła się kooperacja z marką Canyon i powstało centrum testowe oraz wypożyczalnia rowerów. Jednak prawdziwa zmiana miała dopiero nadejść.

Pomysł na hotel pojawił się w dość nieoczekiwany sposób. Jeden z partnerów biznesowych posiadał ruinę budynku w pobliżu tras. Zamiast ją remontować, zdecydowano się zburzyć wszystko i stworzyć zupełnie nowy obiekt.

Tak powstał Sleep’n’Ride.

Sleep’n’Ride – hotel zaprojektowany przez rowerzystów

„Chcieliśmy stworzyć coś innego niż typowe toskańskie podere (gospodarstwo wiejskie przyp red.) czy klasyczny hotel. Miejsce zaprojektowane wokół roweru – z przestrzenią do spotkań, mycia rowerów, bezpiecznego przechowywania sprzętu i przede wszystkim blisko tras.”

Hotel ma 12 pokoi i 30 łóżek, ale od początku projektowano go z myślą o elastyczności. Pokoje mogą być przygotowane zarówno dla par, jak i dla grup rowerzystów. Co ciekawe, wszystkie mają identyczne łazienki – niezależnie od kategorii.

„Jeśli płacisz za hotel, płacisz przede wszystkim za dobry sen i dobry prysznic. Dlatego każdy pokój ma taką samą łazienkę i przestrzeń.”

Destynacja rowerowa 360°

Sleep’n’Ride powstał jednak nie tylko jako hotel, ale jako element większej rowerowej układanki. Okolice Massa Marittima od dawna oferują niezwykle różnorodne możliwości jazdy. To jedno z tych miejsc, gdzie jednego dnia można pojechać na gravel, drugiego na enduro, a trzeciego zrobić klasyczną szosową pętlę po toskańskich drogach.

Jak mówi Francesco:

„Jeśli masz rower downhillowy może to nie jest idealne miejsce. Ale jeżeli masz gravel, rower XC, e-bike czy szosę – możesz tu jeździć cały rok.”

Dużą rolę odgrywa tu klimat. W praktyce sezon trwa przez dwanaście miesięcy, a w promieniu około godziny jazdy samochodem znajduje się kilka innych znanych miejscówek rowerowych – od Piombino i Castelnuovo po Bandite Trail Area koło Punta Ala, czy wyspę Elbę. Dwie z nich odwiedziliśmy i niedługo wrzucimy raporty – tak jak inni klienci skorzystaliśmy przy tym z shuttla i przewodnictwa ekipy Bike Service Massa Marittima! Naszym opiekunem był Danilo, polecamy, podobnie jak pozostałych kolegów!

Shuttle jako dodatek, nie fundament

Co ważne, region nie próbuje konkurować z takimi miejscami jak Finale Ligure pod względem intensywności ruchu czy liczby shuttle’ów. Transport na start tras jest dostępny, ale traktowany raczej jako dodatek niż podstawa funkcjonowania destynacji.

„Od początku chcieliśmy, żeby większość tras była możliwa do podjechania. Shuttle to usługa dodatkowa, nie główny sposób korzystania z tras.”

To właśnie dzięki temu okolica wciąż zachowuje swój charakter – bez tłumów i kolejek na starcie zjazdów.

Nowy rozdział: wspólne zarządzanie trasami

Najciekawsze jednak dopiero nadchodzi. Po czterdziestu latach rozwoju tras w regionie powstaje właśnie konsorcjum, które połączy główne bike hotele oraz lokalne władze, aby wspólnie rozwijać destynację.

„Tworzymy organizację, która połączy bike hotele i gminę. Dzięki temu rozwój tras, ich utrzymanie i komunikacja będą prowadzone wspólnie.”

Inspiracją są miejsca takie jak Trentino, gdzie rozwój turystyki rowerowej jest koordynowany na poziomie całego regionu.

Jak podsumowuje Francesco:

„L’unione fa la forza – razem jesteśmy silniejsi.”

Dlaczego rowerzyści wracają do Massy

Massa Marittima nie próbuje być największą czy najbardziej spektakularną destynacją rowerową w Europie. Jej siła polega raczej na równowadze: dobrych trasach, świetnym klimacie, braku tłumów i infrastrukturze tworzonej przez ludzi, którzy sami jeżdżą na rowerach.

Sleep’n’Ride jest jednym z najlepszych przykładów tej filozofii. To nie tylko hotel, ale kolejny etap historii miejsca, które od lat przyciąga rowerzystów z całej Europy.

Byliśmy gośćmi Sleep’n’Ride przez kilka dni i na pewno wrócimy. Bo działa jak magnes. Ale uwaga – sprawdźcie dostępne terminy sleepandride.it/en/, bo te bywają zajęte. Tak się składa, iż byliśmy świadkami zajęć prowadzonych przez szkołe Raida come Mangi (raidacomemangi.com/), bo i takie imprezy się tu odbywają. Na miejscu można też wypożyczyć rowery Santa Cruz (tu znajdzie się link do testu Vala AL, na jakim jeździliśmy).

Tekst: Grzegorz Radziwonowski

Zdjęcia: Justyna Jarczok

Idź do oryginalnego materiału