Sentymentalna podróż, po prawie 25 latach wróciłem na swoje znane trasy, kombinacje Ojców i Dolinki.
Dzisiaj preludium, odnalazałem ścieżki po których ganialiśmy dniami i nocami, a szczególnie nocne jazdy i wspólne treningi. to jest niezapomniane.
Trasa fajna, jesienny nastrój, widoki zapomniane od lat, teraz częściej tam będę zaglądał, bo czuje wyraźną poprawę zdrowia, a pół roku jazd terningowych przydało się .
Masę podjazdów, wąwozów, singletracki i wiele innych ciekawostek na trasie.
Spike😎
Sklep i serwis rowerowy
VeloTech
email: [email protected]







