Samsung utrudni wybór telefonu. Nowy Pro namiesza

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Mamy przeciek o Galaxy S27 Pro, który wywraca hierarchię Samsunga do góry nogami.

Najświeższe doniesienia o Samsungu Galaxy S27 Pro sugerują, iż przyszłoroczna linia sztandarowców może być znacznie ciekawsza, niż ktokolwiek się spodziewał. I to nie tylko dla tych, którzy śledzą każdy ruch koreańskiego giganta – ale także dla osób, które od lat narzekają, iż Ultra stał się zbyt duży, zbyt drogi i zbyt przewidywalny. Tym razem to model Pro kradnie show – i to w sposób, który może zaboleć jego większego, droższego brata.

Bateria jak w Ultra, ale w mniejszym ciele

Chodzi o akumulator. Galaxy S27 Pro ma otrzymać ogniwo o pojemności 5000 mAh, czyli dokładnie takie samo, jakie od lat trafia do modeli Ultra. Co więcej, S27 Pro ma mieć ekran o przekątnej 6,47 cala, zauważalnie mniejszy niż w Ultra, co oznacza niższe zużycie energii przy tej samej pojemności. W praktyce Pro może realnie działać dłużej niż Ultra, co brzmi jak herezja w świecie dotychczasowej hierarchii Samsunga.

Skąd w ogóle miejsce na tak duży akumulator? Według przecieków Samsung miał pozbyć się slotu na S Pen – a to właśnie on od lat zajmował sporą część wnętrza modeli Ultra. Usunięcie tej „garażowej” przestrzeni pozwoliło zmieścić większą baterię bez powiększania obudowy. To ruch, który może spodobać się tym, którzy nigdy nie używali rysika, a jednocześnie chcą topowej specyfikacji w bardziej kompaktowej formie.

Ultra też nie śpi – ale przewaga nie jest już tak oczywista

Galaxy S27 Ultra ma otrzymać nową generację akumulatorów silicon‑carbon, co pozwoli zwiększyć pojemność do około 5500 mAh, a niektóre źródła mówią choćby o 5800 mAh. To wciąż przewaga, ale przy ekranie o przekątnej 6,8-6,9 cala różnica w realnym czasie pracy może być mniejsza, niż sugerują suche liczby.

Większy ekran to większe zużycie energii – i to właśnie ekran, a nie procesor czy modem, jest największym pożeraczem baterii we współczesnych telefonach. Dlatego 5000 mAh w mniejszym S27 Pro może okazać się bardziej praktyczne niż 5500 mAh w Ultra.

Aparaty: zaskakująca przewaga Pro nad Ultra?

Tu zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Według przecieków Galaxy S27 Ultra ma zrezygnować z dedykowanego teleobiektywu 3x, zastępując go cropem z głównego sensora 200 Mpix. Technicznie to działa – ale nie zawsze działa najlepiej. Tymczasem Galaxy S27 Pro ma otrzymać dedykowany teleobiektyw 50 Mpix 3,5x ALoP, który w codziennym fotografowaniu (szczególnie w zakresie 3-4x) może dawać lepsze efekty niż cyfrowy crop z Ultra.

To odwrócenie ról, którego chyba nikt się nie spodziewał. Pro jako lepszy wybór dla mobilnych fotografów? Brzmi jak alternatywna rzeczywistość, ale przecieki są wyjątkowo spójne.

Wspólne serce: Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro

Oba modele – i Pro, i Ultra – mają korzystać z tego samego procesora Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro, co oznacza, iż różnice w wydajności będą minimalne. To kolejny element, który zaciera granicę między modelami. jeżeli oba telefony mają tę samą moc, podobne aparaty i zbliżoną (lub choćby lepszą) baterię w Pro, to czym Ultra ma uzasadnić wyższą cenę?

Linia Galaxy S27 ma składać się z czterech modeli: S27, S27+, S27 Pro i S27 Ultra. Problem polega na tym, iż Pro zaczyna wyglądać jak „tańsze Ultra”, a nie jak model pośredni. jeżeli różnica w cenie będzie duża to wielu użytkowników może uznać, iż Ultra nie ma już sensu – chyba iż ktoś naprawdę potrzebuje S Pena lub większego ekranu. Dla klientów to świetna wiadomość. Dla działu marketingu – pewnie trochę mniej.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału