Nowe telewizory Samsung są sygnałem, iż koreańska firma jest gotowa zapukać do drzwi każdego klienta, niezależnie od wymagań technologicznych, czy zasobności portfela. Lider zarówno globalnego, jak i polskiego rynku TV przygotował bardzo interesującą, a przy tym sprytnie przemyślaną ofertę. Sprawdzamy, co interesującego Samsung ma do zaproponowania w 2026 roku i na które modele warto zwrócić szczególną uwagę.
Oferta telewizorów Samsunga na ten rok jest znana od dłuższego czasu, jednak zaledwie kilka dni temu miałem okazję zobaczyć na własne oczy wszystkie planowane serie na 2026 rok.
Nie bez powodu tytuł tego materiału brzmi: „Samsung TV – Koreańczycy tanio skóry nie sprzedadzą”. W obecnych warunkach rynkowych koreański gigant, który od ponad 20 lat rozdaje karty na rynku telewizorów, wyraźnie odczuwa rosnącą presję ze strony chińskiej konkurencji. Niedawne połączenie działu Panasonic TV ze Skyworth, o którym pisałem między innymi w tekście „Panasonic tonie w objęciach Chińczyków”, a przede wszystkim powstanie wspólnej spółki Sony TV z TCL, szerzej opisane w materiale poświęconym nowym japońskim telewizorom, prawdopodobnie wywołały u Koreańczyków gigantyczny zgrzyt zębów. Obecny układ sił oraz niekwestionowany status lidera rynku mogą bowiem w niedalekiej przyszłości ulec zmianie.
Samsung OLED S90F / S90H / S95F, fot. instalki.plSamsung doskonale zdaje sobie sprawę, iż dziś nie wystarczy już jedynie dobry produkt i silny marketing. Konieczna jest także dywersyfikacja działań. Jedno jednak pozostaje niezmienne – twardy gracz nie prowadzi miękkiej gry. I właśnie taką strategię przyjęła dywizja TV koreańskiego giganta.
Nie dziwią więc ostatnie ruchy firmy, takie jak wycofywanie się z rynku chińskiego w segmencie RTV i AGD, co uważam za bardzo słuszną i rozsądną z ekonomicznego punktu widzenia decyzję. Co więcej, w tym roku Samsung jest obecny w każdym segmencie: od Mini/Micro RGB, przez OLED-y, zaawansowane konstrukcje Mini LED i QLED, urządzenia lifestylowe, aż po modele budżetowe. Na ten moment żaden inny producent nie jest w stanie zaoferować tak szerokiego portfolio produktowego. Co istotne, wiele z tych egzemplarzy to naprawdę urządzenia bardzo dobrej klasy w swoich kategoriach.
fot. SamsungNa poniższej grafice znajdziecie pełną ofertę telewizorów dostępną na polskim rynku wraz z przekątnymi ekranów.
Vision AI – bez tego ani rusz
Samsung Vision AI to system, który łączy kilka platform sztucznej inteligencji m.in. Bixby Lite, Perplexity i Microsoft Copilot, aby telewizor mógł reagować na treści w sposób bardziej elastyczny i kontekstowy. Dzięki zaawansowanej technologii Vision AI, automatycznie analizuje on wyświetlane treści i w czasie rzeczywistym dopasowuje obraz oraz dźwięk tak, aby zapewnić możliwie najlepsze wrażenia z oglądania. Kilku z tych rozwiązań zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej.
Skalowanie AI 4K Pro wykorzystuje aż 128 sieci neuronowych do poprawy jakości materiałów o niższej rozdzielczości, zbliżając je do poziomu 4K. Z kolei Color Booster Pro odpowiada za poprawę odwzorowania barw, zwiększając ich intensywność, a także czytelność.
Tryb AI Piłka Nożna automatycznie dostosowuje obraz i dźwięk do transmisji sportowych, wzmacniając kontrast oraz wyodrębniając komentarz z tła stadionowego. W mojej ocenie podbijanie kolorów w tym trybie bywa momentami zbyt agresywne, jednak funkcje audio zasługują na wyróżnienie. Użytkownik może bowiem sam zdecydować, czy chce bardziej eksponować komentarz, czy atmosferę stadionu.
Samsung Vision AI / fot. SamsungKontroler Dźwięku AI Pro analizuje ścieżkę audio w czasie rzeczywistym i rozdziela ją na poszczególne elementy: głos, muzykę oraz efekty dźwiękowe, umożliwiając regulację każdego z nich osobno. To rozwiązanie szczególnie przypadło mi do gustu w kontekście karaoke. W efekcie finalnym możemy według własnych potrzeb ograniczyć wokal, jednocześnie eksponując linię melodyczną, co daje efekt przypominający profesjonalną taśmę z programu Szansa na Sukces.
Nowe telewizory Micro RGB
Samsung w tym roku na poważnie rozwija linię telewizorów Micro RGB, wprowadzając większą liczbę przekątnych – od 55 do choćby 115 cali. Oferta obejmuje serię R86H (55-85 cali) oraz R95H (65-115 cali).
Obie serie korzystają z podświetlenia Micro RGB, w którym każda Microdioda składa się z trzech emiterów światła: czerwonego, zielonego i niebieskiego. W połączeniu ze strefowym sterowaniem jasnością i kolorem pozwala to na bardzo precyzyjną kontrolę światła, kolorów, tj. obrazu.
Samsung Micro RGB R95H / fot. instalki.plModele wyposażono w procesor Micro RGB AI Pro, zarządzający kolorami z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji. Szeroka paleta BT.2020 ma zapewniać dokładniejsze odwzorowanie barw, a technologie takie jak Color Booster Pro czy Micro RGB HDR Pro odpowiadają za poprawę kontrastu zarówno w jasnych, jak i ciemnych scenach.
Warto również odnotować, iż R95H otrzymał certyfikaty „Safety for Eyes” oraz „Circadian Rhythm Display”, potwierdzające spełnianie norm związanych z komfortem wzrokowym użytkownika.
W mojej opinii R86H, który miałem okazję zobaczyć na żywo, nie robi piorunującego wrażenia. Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja w przypadku R95H, który prezentuje się zdecydowanie dojrzalej technologicznie. Co ciekawe, podobną strategię obrało w tym roku także Sony, oferujące dwa modele wykorzystujące technologię RGB – tańszy oraz bardziej zaawansowany wariant.
Samsung Micro RGB R86H / fot. instalki.plSzeroka oferta telewizorów OLED
Moim zdaniem segment OLED-ów to w tym roku jedna z najmocniejszych kategorii produktowych koreańskiego giganta. W ofercie znalazły się aż cztery serie telewizorów – od najbardziej zaawansowanego modelu S99H, osadzonego na specjalnej tylnej ramie, po S85H, czyli podstawowy wariant OLED-a.
H99R prezentuje się wyjątkowo efektownie. Telewizor niemal majestatycznie przylega do ściany, idealnie wpisując się w stylistykę nowoczesnych wnętrz dzięki konstrukcji określanej jako FloatLayer Design.
Samsung OLED S99H / fot. instalki.plWarto podkreślić, iż S99H wyposażono w bezprzewodowy moduł Wireless One Connect, który można ustawić choćby 10 metrów od TV. Moduł tworzy własną sieć z ekranem, eliminując konieczność prowadzenia przewodów bezpośrednio do urządzenia (z wyjątkiem kabla zasilającego).
To również jedyny OLED w tegorocznej ofercie Samsunga wyposażony w funkcję AI Wallpaper (Generative Wallpaper). Dzięki niej ekran „żyje” także pomiędzy seansami, a sztuczna inteligencja generuje spersonalizowane obrazy dopasowane do nastroju użytkownika oraz okazji.
Telewizor S95H wykorzystuje panel OLED HDR Pro, który według producenta osiąga choćby o 70% wyższą jasność względem standardowego OLED HDR+. Miałem okazję zobaczyć ten egzemplarz podczas zamkniętego pokazu na targach CES 2026 w Las Vegas i muszę przyznać, iż w bezpośrednim porównaniu z poprzednią generacją prezentował się naprawdę imponująco.
Za przetwarzanie obrazu i dźwięku odpowiada procesor AI NQ4 Gen3, który dynamicznie dostosowuje parametry do rodzaju oglądanych treści od sportu, przez platformy VOD, aż po gry.
System audio 4.2.2 z technologią OTS+ śledzi ruch obiektów na ekranie, tworząc bardziej przestrzenny i realistyczny efekt dźwiękowy. Z kolei złącza HDMI umieszczono w module One Connect, co pozwala ograniczyć widoczność przewodów i poprawia estetykę instalacji. Całość zamknięto w smukłej konstrukcji określanej przez Samsunga mianem Infinity One Design.
Model S90H wykorzystuje matowy ekran z powłoką Glare Free, która – mówiąc wprost – wykonuje tutaj kapitalną robotę pod względem redukcji odbić i poprawy odbioru czerni. Panel OLED HDR+ współpracuje z procesorem AI NQ4 Gen3, analizującym sceny i dynamicznie podbijającym jasność w zależności od wyświetlanych treści.
Samsung OLED S90H / fot. instalki.plMuszę przyznać, iż jasność oraz nasycenie kolorów, szczególnie w porównaniu z poprzednią generacją, robią bardzo duże wrażenie, zwłaszcza w 77-calowym wariancie, który miałem okazję zobaczyć na żywo. Zastosowanie panelu QD-OLED wyraźnie przekłada się tutaj na zauważalną poprawę jakości obrazu.
Warto przy tym wspomnieć, iż na rynku będzie to jeden z nielicznych 77-calowych OLED-ów z matrycą QD-OLED. Sony nie planuje bowiem w tym roku wprowadzać modelu OLED w tej przekątnej, co sprawia, iż Samsung może pozostać praktycznie bezkonkurencyjny w tym segmencie.
Uważam, iż seria S90H, w zależności od zastosowanego panelu, ma potencjał, by stać się jednym z hitów sprzedażowych tego roku.
Telewizor został wyraźnie skierowany także do graczy. Obsługuje odświeżanie 165 Hz, technologię NVIDIA G-SYNC oraz AMD FreeSync Premium Pro, co ogranicza efekt rozrywania obrazu i zmniejsza opóźnienia. Konstrukcja urządzenia opiera się natomiast na smukłym wzornictwie określanym, jako LaserSlim Design.
Samsung OLED S90H / fot. instalki.plOstatnim przedstawicielem tegorocznej linii OLED-ów jest S85H, wyposażony w panel OLED HDR oraz procesor AI NQ4 Gen2. Układ odpowiada za analizę obrazu scena po scenie, dynamicznie regulując jasność i kontrast w zależności od wyświetlanych treści. Urządzenie wspiera także technologię FreeSync Premium oraz G-SYNC, co przekłada się na lepszą płynność rozgrywki i ograniczenie efektu rozrywania obrazu podczas grania.
Neo QLED, Mini LED I Lifestyle TV
Rodzina Neo QLED na 2026 rok obejmuje dwa modele: QN80H oraz QN74H. Pierwszy z nich – moim zdaniem najciekawsza propozycja w tej kategorii – dostępny jest w przekątnych od 50 do 100 cali i wykorzystuje procesor AI NQ4 Gen2 z 20 sieciami neuronowymi, odpowiedzialnymi za skalowanie treści do jakości zbliżonej do 4K. Oferuje on strefowe podświetlenie, odświeżanie 144 Hz oraz obsługę Dolby Atmos.
Samsung Neo QLED QN80H / QN74H, fot. instalki.plW segmencie Mini LED pojawiają się: M80H i M74H. Telewizor M80H, dostępny w rozmiarach od 55 do 100 cali, dysponuje odświeżaniem na poziomie 144 Hz, procesorem AI NQ4 Gen2 oraz trybem AI z adaptacyjnymi ustawieniami obrazu i dźwięku.
Z kolei M74H (43–85 cali) wykorzystuje procesor Mini LED 4K, odświeżanie matrycy 60 Hz oraz pakiet funkcji audio, w tym Q-Symphony i Dźwięk Podążający za Obiektem Lite.
Samsung Mini LED M80H / M74H, fot. instalki.plKategoria Lifestylowa The Frame obejmuje w tym roku dwie serie: The Frame Pro (55–85 cali) oraz The Frame (43–65 cali). Wszystkie zapewniają dostęp do platformy Art Store z ponad 5000 cyfrowych reprodukcji dzieł sztuki.
Samsung the Frame Pro i The Frame fot. instalki.plThe Frame Pro (LS03HW) ma obudowę o grubości zaledwie 24,9 mm i korzysta z bezprzewodowego modułu One Connect, który pozwala umieścić źródła HDMI choćby 10 metrów od ekranu. Model wyposażono w matrycę Neo QLED z powłoką Glare Free, certyfikacją Pantone oraz odświeżaniem 144 Hz. Minusem pozostaje jednak podświetlenie krawędziowe zamiast pełnego podświetlenia tylnego.
Z kolei The Frame (LS03HE) ma zabudowaną konstrukcję z możliwością ukrycia przewodów w ścianie oraz klasyczny module One Connect. Telewizor korzysta z matrycy Glare Free i obsługuje odświeżanie 144 Hz na jednym z portów HDMI.
Twardy gracz nie prowadzi miękkiej gry
Samsung w tym roku konkuruje na każdej płaszczyźnie rynku telewizorów. Nie jest to jednak kwestia dumy czy megalomanii lidera, ale element dobrze przemyślanej strategii w obliczu nadchodzącego tsunami w globalnej branży producentów TV.
Kilka miesięcy temu po targach CES napisałem: Samsung najwyraźniej zdał sobie sprawę, iż aby pozostać niekwestionowanym liderem branży, musi podjąć rękawicę na kilku płaszczyznach jednocześnie, czyli w kluczowych segmentach produktowych: Micro RGB LED, OLED oraz Mini LED. To czytelny sygnał, iż firma nie zamierza stawiać wszystkiego na jedną kartę. Zamiast tego wybiera strategię technologicznej dywersyfikacji, odpowiadając zarówno na oczekiwania entuzjastów obrazu poszukujących rozwiązań z najwyższej półki, jak i klientów dysponujących mniejszym budżetem.
Koreański producent wyraźnie komunikuje, iż przyszłość telewizorów nie będzie jednolita, a tym samym zamierza mieć więcej niż jedną propozycję dla potencjalnego konsumenta. I szczerze mówiąc, tylko takie podejście jest w stanie zagwarantować Samsungowi utrzymanie pozycji lidera na kolejne lata.
Jak widać z perspektywy ostatnich miesięcy, była to bardzo trafna diagnoza. Osobiście nie wierzę, aby w ujęciu wartościowym, a to właśnie ono jest najważniejsze z biznesowego punktu widzenia, ktoś był w stanie w najbliższym czasie zdetronizować Samsunga z pozycji lidera rynku. Inaczej wygląda jednak kwestia odnośnie liczby sprzedawanych telewizorów. Tutaj sytuacja może być nieco bardziej dynamiczna.
fot. instalki.plWarto pamiętać, iż Samsung odegrał istotną rolę w rozwoju branży telewizorów – to właśnie ta firma, jako jedna z pierwszych zaczęła sprzedawać modele UHD oraz była pionierem w odchodzeniu od podświetlenia CCFL na rzecz technologii LED. Pomijam ich mniej udane pomysły marketingowe, choćby kuriozalną narrację wokół pilota solarnego, gdyż to właśnie Koreańczycy spopularyzowali technologię Quantum Dot, dali początek kategorii QLED i jako pierwsi na tak szeroką skalę wprowadzili telewizory Mini LED do masowej sprzedaży. Nie sposób też nie wspomnieć o panelach QD-OLED, które wypadają lepiej niż klasyczne WOLED-y stosowane przez lokalną konkurencję.
Tekst zacząłem od stwierdzenia „Samsung tanio skóry nie sprzeda”, nawiązując do słów często powtarzanych niegdyś przez Mariusza Pudzianowskiego. Zakończę natomiast innym viralowym powiedzeniem naszego strongmana: „To by nic nie dało”. Pozostaje mieć nadzieję, iż w niedalekiej przyszłości nie okaże się ono trafnym podsumowaniem strategii, którą Samsung wdraża dziś w rywalizacji z coraz silniejszą chińską konkurencją.
Źródło / Zdj. otwierające: instalki.pl

2 godzin temu







