Samsung pokazał, co potrafią Micro RGB i OLED. Dźwięk i obraz, jakich jeszcze nie było

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Są prezentacje produktów, na których człowiek siedzi z pilocikiem w ręce i z grzeczności kiwa głową do kolejnych slajdów o „rewolucji AI”. I są takie, po których wychodzi się z innym spojrzeniem na to, co telewizor w ogóle może robić.

Polska premiera linii Samsung AI TV 2026 była zdecydowanie bliżej tej drugiej kategorii – choć nie zabrakło też momentów, w których korporacyjny entuzjazm trzeba było samodzielnie zderzać z rzeczywistością.

Zanim weszliśmy do sali

Format eventu był zorganizowany jako warsztaty, co od razu odróżniało go od typowej konferencji prasowej, gdzie człowiek zasiada w sali, dostaje prezentację i karteczkę z logo. Tu podejście było inne: możliwość faktycznego spędzenia czasu przed telewizorami, przełączania źródeł, eksperymentowania z ustawieniami i zadawania pytań przedstawicielom marki. To zawsze lepszy scenariusz niż sterylna prezentacja slajdów – i uczciwie trzeba powiedzieć, iż Samsung z tego formatu wycisnął całkiem sporo.

W tle: firma w tym roku obchodzi dokładnie 20 lat bycia liderem rynku telewizorów na świecie. Dane Omdia za luty potwierdzają to i Samsung nie traci okazji, żeby o tym przypominać. Jubileusz to zawsze dobry pretekst do rozciągania gamy produktowej, a tegoroczna oferta jest bodaj najszersza w historii marki: Micro RGB, OLED w czterech wersjach, Neo QLED, Mini LED, The Frame i The Frame Pro. Od 42 do 115 cali. Jest w czym wybierać – i jest o czym pisać.

Micro RGB: kiedy LCD odgrywa się na OLED-ach

Telewizor Samsung Micro RGB

Gwiazdą dnia był – przynajmniej w zamyśle organizatorów – telewizor z technologią Micro RGB. I trudno im odmówić racji, iż to właśnie on zasługuje na największą uwagę. Samsung określa tę technologię jako „nową klasę telewizorów LCD”, ale to sformułowanie trochę nie oddaje wagi tego, co tu się dzieje.

Tradycyjne podświetlenie w telewizorach LCD to jedna wspólna warstwa białego światła za panelem, którą następnie filtry próbują zamienić na kolory. Micro RGB wywraca ten schemat do góry nogami: zamiast białych LED-ów, mamy mikroskopijne diody RGB – osobno czerwone, zielone i niebieskie – rozłożone za matrycą. Efekt? Precyzyjna kontrola jasności i barwy niemal na poziomie pikselowym, co przekłada się na gamę kolorów pokrywającą standard BT.2020 w stopniu, o którym klasyczne LCD mogło tylko marzyć. W gamingu i filmach HDR ta różnica jest naprawdę odczuwalna na żywo.

Telewizor Samsung Micro RGB

Seria R95H dostępna jest w rozmiarach 65, 75, 85 i 115 cali, a tańsza R86H startuje od 55 cali. Procesor Micro RGB AI Pro ma za zadanie nie tylko skalować treści dzięki sieci neuronowych, ale też na bieżąco kalibrować pracę podświetlenia RGB. Certyfikaty „Safety for Eyes” i „Circadian Rhythm Display” przyznane przez VDE (Verband Deutscher Elektrotechniker) to coś, czym Samsung chwali się przy R95H – i rzeczywiście, są to wyróżnienia przyznawane przez niezależny, renomowany instytut badawczy z siedzibą w Niemczech, to nie są tylko wewnętrzne marketingowe naklejki.

Na warsztacie można było zobaczyć tę technologię w bezpośrednim zestawieniu z OLED-em. Czerń jest oczywiście inna – Micro RGB to wciąż LCD, więc absolutnych czerni OLED-a nie pobije. Ale to, co robi z kolorami i jasnością przy zachowaniu matowego panelu z Glare Free, robi wrażenie. Przy treściach HDR, zwłaszcza dynamicznych – sporcie, filmach akcji – ten telewizor potrafi zawalczyć z OLED-em w jego własnym ogródku.

Telewizor OLED bez powłoki Glare Free (zeszłoroczny S90F)
Samsung OLED S90H z powłoką Glare Free

OLED w czterech smakach: od salonu do jaskini gamingowej

Samsung na bieżący rok przygotował aż cztery serie OLED: S99H, S95H, S90H i S85H. To ważna zmiana w porównaniu z poprzednimi latami i rozsądny ruch – każdy z modeli jest wyraźnie nakierowany na inną grupę odbiorców.

Samsung OLED S99H. Może bezpiecznie wyświetlać statyczne obrazy

Sztandarowiec S99H to ten, przy którym można się najdłużej zatrzymać. FloatLayer Design pozwala zamontować telewizor równo ze ścianą – efekt jest naprawdę spektakularny, szczególnie gdy uruchomiony jest tryb tapety lub Art Store z dziełami z ponad 5000 galerii i muzeów. Ale tym, co w S99H naprawdę wyróżnia się na tle reszty stawki, jest Bezprzewodowy Moduł One Connect umieszczany do 10 metrów od telewizora, który eliminuje kable z okolic ekranu. W praktyce: sam telewizor na ścianie nie ma żadnego kabla poza prądem.

Model S95H to propozycja dla tych, którzy lubią zarówno kino, jak i gry. OLED HDR Pro oferuje tu według Samsunga choćby 70 proc. większą jasność niż poprzedni OLED HDR+, a Dźwięk Podążający za Obiektem Plus (OTS+) z układem 4.2.2-kanałowym faktycznie daje się odczuć przy dynamicznych treściach. Czterokanaałowy soundstage z 4.2.2 w telewizorze to jednak coś, przy czym warto zachować powściągliwość – efekt zależy bardzo od akustyki pomieszczenia i bez soundbara wciąż nie pobije się tu zewnętrznego systemu audio.

Samsung OLED S99H

Najbardziej gamingowym modelem w rodzinie OLED jest S90H. Upłynniacz Ruchu 165 Hz, Nvidia G-Sync i AMD FreeSync Premium Pro to zestaw, który w teorii plasuje go wśród absolutnej czołówki telewizorów dla graczy.

Model S85H zamyka stawkę OLED-ów z procesorem NQ4 Gen2 i Contour Design – opływowa, falista forma skrywa prostszą technologię niż starsze rodzeństwo, ale daje dostęp do technologii OLED w cenie wyraźnie niższej. FreeSync Premium i G-Sync są, poziomy czerni niezmiennie rewelacyjne, jak to bywa z OLED-ami.

The Frame i The Frame Pro: gdy telewizor chce być obrazem

Nie każdy kupuje telewizor po to, żeby grać w gry albo oglądać filmy w trybie kinowym z wygaszonymi światłami. The Frame jest odpowiedzią Samsunga na tych, dla których liczy się przede wszystkim estetyka i to, jak urządzenie wygląda, gdy nie jest używane.

Samsung The Frame

The Frame Pro (LS03HW) ma grubość zaledwie 24,9 mm i wykonany jest z dbałością o detale, która naprawdę rzuca się w oczy. Bezprzewodowy Moduł One Connect, Neo QLED z certyfikatem Pantone Validated ArtfulColor i matowa matryca Glare Free robią z niego propozycję, która ma sens nie tylko jako gadżet lifestyle’owy, ale jako faktycznie dobry telewizor. Testy The Frame Pro z poprzedniej generacji wskazywały na jasność dochodzącą do około 1000 nitów i wyraźnie lepszy kontrast niż w standardowym Framie – zasługa strefowego lokalnego wygaszania Mini LED. Odświeżanie do 144 Hz sprawia, iż do okazjonalnego gamingu nada się bez wstydu.

Podstawowy The Frame (LS03HE) pozostaje rozwiązaniem dla tych, dla których instalacja i minimalizm są ważniejsze niż najwyższe parametry obrazu. 43-calowy wariant ma wbudowany moduł One Connect i – uwaga – nie ma odświeżania do 144 Hz, co trzeba koniecznie odnotować przy zakupie. Art Store z ponad 5000 dziełami z czołowych galerii i muzeów świata to funkcja, przy której można spędzić naprawdę długie chwile na warsztacie, przeklikując kolejne ekspozycje.

Neo QLED i Mini LED: fundament oferty

Jeśli technologie sztandarowe to fajerwerki, to Neo QLED i Mini LED to ten pewny środek oferty, który sprzedaje się najlepiej i który trafia do największej liczby domów.

QN80H to najlepiej wyposażony Neo QLED w tegorocznej linii. Procesor AI NQ4 Gen2 z 20 sieciami neuronowymi skaluje treści do 4K, tyłowe strefowe podświetlenie daje precyzyjną kontrolę kontrastu, a Upłynniacz Ruchu 144 Hz i obsługa Dolby Atmos wraz z AMD FreeSync Premium Pro i Nvidia G-Sync Compatible czynią z niego solidny wybór zarówno dla filmowiczów, jak i graczy. Cztery porty HDMI 2.1 z obsługą 4K/144 Hz to coś, czego brakowało wcześniejszym modelom Neo QLED.

Tegoroczny ergonomiczny pilot Samsunga

Tańszy QN74H przynosi technologię Quantum Mini LED do nieco szerszego grona odbiorców, z procesorem AI NQ4 i Upłynniaczem Ruchu 60 Hz. To kompromis, który Samsung uczciwie komunikuje: mniej stref lokalnego wygaszania, ale wciąż lepszy kontrast niż klasyczne IPS czy VA bez Mini LED. Seria Mini LED M80H i M74H idzie podobnym tropem: M80H z procesorem NQ4 Gen2 i 144 Hz to propozycja dla tych, którym Neo QLED wydaje się nieosiągalny cenowo, a M74H z procesorem Mini LED 4K i Upłynniaczem 60 Hz to opcja budżetowo-rozsądna dla rodziny, która chce poprawić jakość obrazu bez sięgania po kredyt.

Vision AI

AI Sound Controller Pro to narzędzie, które dzieli ścieżkę dźwiękową na trzy osobne warstwy: głos, muzykę i efekty dźwiękowe – i pozwala dowolnie regulować głośność każdej z nich. W praktyce: możesz podkręcić komentatora podczas meczu albo przyciszyć hałas tłumu, jeżeli dziecko śpi obok.

AI Upscaling Pro zasilany przez 128 sieci neuronowych skaluje treści niższej rozdzielczości do jakości zbliżonej do 4K. To brzmi jak stara śpiewka, którą każdy producent TV powtarza od lat, ale testowane na warsztacie na treściach streamingowych niskiej jakości – wynik był naprawdę powyżej oczekiwań. Nie jest to oczywiście natywne 4K, ale robi wrażenie.

AI Sound Controller Pro działa choćby na najtańszych telewizorach z serii M

Osobnym rozdziałem jest AI Soccer Mode, który Samsung prezentował z wyraźną dumą. Tryb automatycznie wykrywa mecz piłkarski, podbija kolory, dynamizuje kontrast i wzmacnia głos komentatora kosztem szumu tłumu – według własnych potrzeb. jeżeli jesteś kibicem i masz OLED-a lub Micro RGB to ta funkcja robi z oglądania meczu coś naprawdę przyjemnego. jeżeli oglądasz Ekstraklasę na kanale streamingowym z kiepskim bitrate’em to AI Upscaling dodatkowo ratuje obraz.

Warto wspomnieć, iż Vision AI działa we wszystkich telewizorach 4K z tegorocznej linii, a system Tizen ma być wspierany aktualizacjami przez siedem lat od premiery. To konkretna obietnica od producenta – i jeden z argumentów, które warto brać pod uwagę przy decyzji zakupowej.

Co z tego wszystkiego wynika dla kupującego

Samsung w bieżącym roku nie wynalazł telewizji od nowa, ale konsekwentnie i sprawnie domknął ofertę we wszystkich segmentach. Micro RGB to faktycznie coś technicznie interesującego – LCD, które potrafi zawalczyć z OLED-em na polu kolorów i jasności, choć czarni nie wygra. Seria OLED jest rozbudowana i zróżnicowana. The Frame Pro to w końcu porządny telewizor w ładnej ramce, a nie ładna ramka z przeciętnym telewizorem w środku. Neo QLED i Mini LED trzymają poziom i oferują coraz więcej za rozsądne pieniądze.

Vision AI to nie rewolucja, ale ewolucja, która zaczyna mieć sens w codziennym użyciu. AI Sound Controller Pro to funkcja, z której będzie się korzystać regularnie. Samsung robi AI w TV ostrożnie i – co ważne – nie zaśmieca interfejsu funkcjami, które wymagają etatowego programisty, żeby je skonfigurować. To docenią zarówno entuzjaści, jak i reszta rodziny przy kanapie.

Warsztaty były dobrze poprowadzone i dawały przestrzeń do realnego kontaktu ze sprzętem. Samsung chętniej niż zwykle pytał o opinie zamiast tylko wygłaszać monologi. Czy to wystarczy, żeby skłonić was do wymiany telewizora? To zależy od rocznika aktualnie wiszącego na ścianie. Ale jedno jest pewne: jeżeli planujecie zakup w tym roku to tegoroczna linia Samsunga zasługuje na to, żeby ją wziąć pod uwagę – najlepiej z niezależnym pomiarem w ręce i bez pośpiechu.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału