Samsung Galaxy S27 będzie gorszy. Ucierpią też tańsze telefony

3 godzin temu

Flagowe telefony od lat oferują coraz więcej pamięci operacyjnej. Wygląda jednak na to, iż ten trend może się odwrócić. Wszystko przez rosnące koszty podzespołów.

Samsung rozważa podobno wprowadzenie modeli Galaxy S27 i Galaxy S27+ w wersjach z zaledwie 8 GB RAM. Podstawowe warianty miałyby oferować 256 GB pamięci wewnętrznej, a dopiero droższe konfiguracje z 512 GB miejsca na dane otrzymałyby 12 GB RAM. Byłby to wyraźny krok wstecz, zarówno względem serii Galaxy S25, jak i tegorocznej Galaxy S26.

Najtańsze urządzenia mają oferować tylko 4 GB RAM

Aktualna generacja, czyli rodzina Galaxy S26. / Źródło: Samsung

Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku Galaxy S27 Pro i Galaxy S27 Ultra. Oba telefony mają zaczynać od 12 GB RAM, a najdroższy wariant Ultra zaoferuje 16 GB RAM i 1 TB miejsca na dane. Podobna konfiguracja jest rozważana też dla modelu Pro. Samsung może ponadto zastosować różne generacje UFS, różnicując w ten sposób wydajność poszczególnych wersji.

Powodem zmian mają być rosnące ceny kości DRAM i NAND, napędzane m.in. przez ogromne zapotrzebowanie ze strony sektora AI. Problem dotyczy zresztą całej branży. Według osobnego przecieku z chińskiego łańcucha dostaw inni producenci telefonów z Androidem również szykują ograniczenia. Flagowce miałyby zatrzymać się na 12 GB RAM, średnia półka na 8 GB, a najtańsze urządzenia mogłyby ponownie oferować zaledwie 4 GB.

Co gorsza, mniejsza ilość pamięci nie musi wcale oznaczać niższych cen. Samsung ma rozważać podwyżki oraz ograniczenie promocji przedsprzedażowych, w tym popularnej oferty podwojenia pamięci na dane bez dopłaty. Na razie są to jednak nieoficjalne informacje, a ostateczna specyfikacja może jeszcze ulec zmianie. Więcej dowiemy się już niedługo, bo premiera rodziny Galaxy S27 spodziewana jest na początku 2027 roku.

Źródło: 9to5Google / Zdj. otwierające: Samsung

AIRAMSamsungsmartfonsztuczna inteligencja
Idź do oryginalnego materiału