Samsung Galaxy S26 już tu jest. Szczerze? Nie było na co czekać

2 godzin temu

Większość zmian jest mocno kosmetyczna, a najważniejsze z nich można ograniczyć do dwóch funkcji. Oprócz tego dostajemy gorsze materiały, gorszy ekran i… wyższe ceny.

Od wczoraj w sieci pojawia się masa peanów na temat nowych telefonów Koreańczyków. I trudno się temu dziwić, bo wydano na to sporo pieniędzy. Samsung zabrał do San Francisco (USA) całe zatrzęsienie dziennikarzy i YouTuberów, opłacając przeloty, hotele i tygodniowy pobyt w ramach wydarzenia Galaxy Unpacked 2026. A jak wiadomo rączka rączkę myje. Jak jest jednak w rzeczywistości? Mniej ciekawie, bo to odgrzewany kotlet.

Samsung porzucił tytan i powrócił do tańszego aluminium

Gwiazdą show była seria telefonów Galaxy S26 z trzema modelami – Galaxy S26 Ultra, Galaxy S26+ i „zwykły” Galaxy S26. Do tego dochodzą słuchawki Galaxy Buds4 (Pro). Innymi słowy Samsung kolejny raz próbuje być jak Apple, ale dla zwolenników Androida. Stety czy nie, wcześniejsze przecieki się potwierdziły – większych zmian brak. Zarówno pod względem designu, jak i specyfikacji. To bardziej kosmetyka i lekkie odświeżenie.

Galaxy S26 UltraGalaxy S26+Galaxy S26
Wymiary163,6 x 78,1 x 7,9 mm158,4 x 75,8 x 7,3 mm149,6 x 71,7 x, 7,2 mm
Masa214 g190 g167 g
EkranAMOLED 2X, 6,9″, 1440 x 3120 px, 120 Hz, 2600 nitówAMOLED 2X, 6,7″, 1440 x 3120 px, 120 Hz, 2600 nitówAMOLED 2X, 6,3″, 1080 x 2340 px, 120 Hz, 2600 nitów
SoCSnapdragon 8 Elite Gen 5Exynos 2600Exynos 2600
Pamięć (RAM/ROM)12 lub 16 GB, do 1 TB12 GB, do 512 GB12 GB, do 512 GB
Akumulator5000 mAh, ładowanie do 60 W4900 mAh, ładowanie do 45 W4300 mAh, ładowanie do 25 W
Kamery200 MP, f/1.4 + 10 MP, f/2.4 + 50 MP, f/2.9 + 50 MP, f/1.950 MP, f/1.8 + 10 MP, f/2.4, + 12 MP f/2.250 MP, f/1.8 + 10 MP, f/2.4, + 12 MP f/2.2
SystemAndroid 16Android 16Android 16
Specyfikacja serii Samsung Galaxy S26

Jak widać Polska kolejny raz jest poszkodowana, bo w porównaniu do Stanów Zjednoczony czy Chin dostajemy wersje z układami Samsung Exynos, a nie Qualcomm Snapdragon. Chociaż to ostateczną ocenę jest zbyt wcześnie, to niemal w każdej generacji oznaczało to gorszą wydajność, wyższe temperatury i krótszy czas pracy. Sporo zarzutów można mieć też do ładowania – choćby kilkuletnie flagowce od Xiaomi, Oppo czy OnePlus oferują więcej. I co najgorsze – sensory dla aparatów pozostały bez zmian, wszystkie poprawki są programowe.

Privacy Mode ukrywający powiadomienie z Instagrama.

Co ma więc skusić kupujących? Cóż, trudno powiedzieć. choćby opłaceni dziennikarze i recenzenci podkreślają głównie nowy ekran prywatyzujący, który pozwala na ukrycie wybranych treści (hasła, powiadomienia, konkretne aplikacje) dla postronnych patrzących z boku. Niestety, włączając go dostajemy niższą rozdzielczość, jasność i niebieskawy obraz. Drugą zaletą ma być… mocna integracje ze sztuczną inteligencją na poziomie systemowym. Nie tylko z samsungowym Bixby wspieranym przez Perplexity AI, googlowskim Gemini, ale również wciąż dominującym ChatGPT od OpenAI.

Problem w tym, iż Koreańczycy podnieśli ceny. Samsung Galaxy S26 Ultra to wydatek rzędu 6499, 7399 lub 8699 złotych – mówimy kolejno o wersjach 12/256 GB, 12/512 GB i 16 GB/1 TB. W przypadku Galaxy S26+ to 5599 złotych za 12/256 GB lub 6499 złotych za 12/512 GB. Podstawowy Galaxy S26 wyceniono zaś kolejno na 4499 i 5399 złotych. Do wyboru mamy kilka wersji kolorystycznych – biel, czerń, błękit i fiolet. Słuchawki zaś wyceniono na 849 złotych za Galaxy Buds4 i aż 1099 złotych za Buds4 Pro.

Idź do oryginalnego materiału