
Rząd postanowił zakupić dziesiątki tysięcy czujek dymu i czadu dla, które zostamą rozdane Polakom za darmo. Strażacy przyjadą i zamontują urządzenie bez dodatkowych opłat.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło nową akcję dystrybucji urządzeń w całej Polsce. Na bezpłatny egzemplarz w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej mogą liczyć osoby najbardziej potrzebujące.
Rząd zakupił 140 tys. czujek dymu i czadu. Dostaną je najbardziej potrzebujący
Akcja montażu czujek to krok w stronę przygotowania Polaków do nowego obowiązku, który wejdzie w życie 1 stycznia 2030 r. Od tego momentu posiadanie takich urządzeń będzie wymagane w domach i mieszkaniach, w których wykorzystuje się źródła ciepła na węgiel, drewno, gaz czy olej opałowy.
Mimo iż mówimy o perspektywie czterech lat, rząd chce zacząć edukować i przyzwyczajać mieszkańców kraju już teraz. Jak twierdzi MSWiA, celem akcji jest „poprawa bezpieczeństwa i budowa społecznej odporności na zagrożenia pożarowe”. W ramach przedsięwzięcia strażacy z lokalnych jednostek dostarczą urządzenie do domu lub mieszkania, zamontują je oraz przeszkolą domowników z zakresu obsługi.
Czujki dymu i czadu to sprzęty, o które należy odpowiednio dbać. Eksperci sugerują, aby:
- wymieniać baterie co najmniej raz w roku;
- regularnie testować czujniki dzięki wbudowanych przycisków;
- systematycznie czyścić czujki z kurzu i brudu.
Zakup 140 tys. urządzeń kosztował państwo ok. 5 mln zł. Z prostej matematyki wynika, iż jeden egzemplarz czujki kosztował niespełna 36 zł. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreśla, iż czujniki są niezbędne w każdym domu. Podaje, iż każdego roku w pożarach ginie ok. 400 osób, natomiast tlenek węgla (czad) zabija kolejne dziesiątki.
Rząd zachęca, aby Polacy montowali czujki we własnym zakresie
Akcja została skierowana do najbardziej potrzebujących, więc przeciętny mieszkaniec raczej z niej nie skorzysta. Nie bez powodu w komunikacie MSWiA zabrakło informacji i kryteriów, kto dokładnie może zgłosić się po darmową czujkę. Mimo to warto pamiętać, iż zakup takiego czujnika nie jest dużym wydatkiem, a znacząco zwiększa bezpieczeństwo domowników.
W ofertach sklepów z elektroniką znajdziemy czujniki tlenku węgla, dymu oraz urządzenia dwa w jednym. W zależności od marki i specyfikacji takie sprzęty kosztują od 100 do 200 zł. To niewielka cena za spokój i bezpieczeństwo.






![Dyskietka znana i (nie)lubiana - "Byte" 81/2-3 [HISTORIA KOMPUTERÓW 58]](https://i1.ytimg.com/vi/dZ5HlzdqjS4/maxresdefault.jpg)









