
Przeprowadzając się do nowego mieszkania, stanąłem przed ważnym zadaniem: znalezieniem internetu światłowodowego. Bardzo pomogła mi w tym rządowa strona, dzięki której ograniczyłem poszukiwania do minimum.
Stacjonarny internet w mieszkaniu dziś to podstawa. Sieć komórkowa LTE oraz 5G zapewniają naprawdę szybkie transfery, jednak jakość takiego połączenia jest zależna od wielu czynników, takich jak pogoda czy lokalne obciążenie. W codziennych prostszych zadaniach, takich jak komunikacja czy korzystanie z aplikacji wymagających połączenia z siecią, w zupełności wystarczy. Tam, gdzie liczy się maksymalna stabilność, już niekoniecznie. Nic nie zastąpi światłowodu.
Światłowód światłowodowi nierówny
Każda lokalizacja charakteryzuje się własną infrastrukturą sieciową. Różni operatorzy są odpowiedzialni za budowę sieci światłowodowych. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, gdzie zamieszkamy. Coraz częstszym podejściem jest budowanie infrastruktury przez hurtowych operatorów światłowodowych, którzy udostępniają swoje sieci innym firmom.
Zdecydowanie największe w kraju są Polski Światłowód Otwarty oraz Światłowód Inwestycje, z których infrastruktury korzystają najwięksi zwykli operatorzy, wcześniej znani głównie z ofert komórkowych – mam na myśli wielką czwórkę: Orange, T-Mobile, Plus i Play. Na takich sieciach mamy największy wybór oferty światłowodowej. Nie jesteśmy ograniczeni do jednej czy dwóch firm.
Istnieją też lokalni operatorzy, którzy bardziej stawiają na ekskluzywność i albo nie udostępniają swoich sieci nikomu, albo tylko wybranym firmom. I tak jak w moim domu rodzinnym mogłem liczyć na ogromny wybór, tak w nowo wynajętym mieszkaniu będę mieć internet realizowany na lokalnej sieci.
Znalezienie operatora było prostsze niż myślałem
Szukanie internetu może odbywać się na różne sposoby. Zdecydowanie najprostszą i najpopularniejszą metodą jest wykorzystanie stron internetowych operatorów. Wystarczy wejść na witrynę firmy telekomunikacyjnej, która np. dostarcza nam abonament komórkowy, i sprawdzić dostępność, wpisując konkretny adres. jeżeli sieć w danym miejscu należy do większego operatora hurtowego, prawdopodobnie zobaczymy dostępne prędkości.
W moim przypadku nie było to opcją. Wiedziałem, iż na osiedle, do którego się przeprowadziłem, dociera mniej znany operator. Wpisując adres na stronach popularnych dostawców internetu, widziałem komunikaty pokroju „w tym miejscu jeszcze nie dociera światłowód” i zamiast tego odsyłano mnie do internetu bazującego na sieci komórkowej.
Rządowa strona internet gov Aby nie szukać bez sensu, postanowiłem skorzystać z rządowej, dobrze mi znanej strony internet.gov.pl. To publiczna i bezpłatna baza danych dostępu szerokopasmowego internetu w Polsce, prowadzona przez Ministerstwo Cyfryzacji. Rozwiązanie pozwala sprawdzić dostępność sieci w formie mapy.
Każdy budynek jest zaznaczony kolorem, który symbolizuje coś innego: jeżeli w danej lokalizacji widzimy kolor ciemnoniebieski, jesteśmy w zasięgu. Z kolei zieleń oznacza, iż inwestycja jest dopiero planowana i zostanie zrealizowana w niedalekiej przyszłości.
Jeśli dostęp jest możliwy, usługa umożliwia sprawdzenie szczegółów oraz tego, jacy operatorzy dostarczają internet. Rządowe narzędzie wyświetla typ sieci (np. czy jest to światłowód, czy usługa detaliczna), rzeczywisty zasięg oraz maksymalną przepustowość wyrażoną w Mb/s.
Ja do dyspozycji miałem trzy opcje: lokalnego operatora, który dostarcza sieć 1000 Mb/s i jest właścicielem infrastruktury, inną mniejszą firmę z ofertą o tej samej prędkości oraz Orange, oferującego połączenie do 600 Mb/s.
Było trochę zastanawiania się, ale wybrałem bezpiecznie
Dzięki informacji z rządowej strony internet.gov.pl wiedziałem, gdzie szukać. Zacząłem więc porównywać oferty wszystkich operatorów. Stwierdziłem jednak, iż zamiast stawiać na lokalną firmę telekomunikacyjną, wolę wybrać sprawdzone i dobrze znane mi Orange. Od kilku lat korzystałem ze światłowodu pomarańczowego operatora u siebie w domu rodzinnym (od momentu, gdy tylko wybudowano i uruchomiono infrastrukturę). Nigdy nie miałem żadnych problemów z tym dostawcą – internet zawsze śmigał, niezależnie od pory dnia czy pogody.
Fakt, iż w mojej nowej lokalizacji dostarczają tylko 600 Mb/s, wcale mi nie przeszkadza. Dotychczas korzystałem z takiej wartości i nigdy nie odczułem, aby to było za mało. Do moich zastosowań nie potrzebuję 1 Gb/s lub więcej.
Internet został już zamówiony, w tej chwili czekam na technika i instalację. Podejrzewam, iż bez rządowej strony internet.gov.pl poszukiwania byłyby dłuższe.












