Rynek PC się cofa. Na popularności zyskują moduły DDR3

2 godzin temu

Trudne czasy zmuszają do niestandardowych wyborów. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, iż to nie jest rozwiązanie idealne i niekoniecznie sprawdzi się u każdego.

Chyba wszyscy entuzjaści nowych technologii zdążyli już zauważyć gigantyczne podwyżki cen pamięci RAM. Dotyczy to w głównej mierze standardu DDR5, który w zaledwie kwartał podrożał trzykrotnie, ale również w nieco mniejszym stopniu DDR4. Powód jest oczywisty – szaleństwo na AI oraz serwerownie, które wysysają DRAM z rynku. Nie pomaga też, iż producenci wolą skupiać się na bardziej dochodowych kościach HBM dla akceleratorów AI. W związku z tym konsumenci upatrują ratunku w jeszcze starszym standardzie.

Jak na razie sytuacja dotyczy głównie rynku chińskiego

Mowa oczywiście o modułach DDR3, które debiutowały prawie 20 lat temu. Jak donoszą chińskie źródła sprzedaż płyt głównych je obsługujących oraz procesorów Intel Core od 6. do 9. generacji wzrosła 2-3 razy. Są one oczywiście dużo wolniejsze, ale magazyny są ich pełne – łącznie z częściami utylizowanymi z serwerowni. Co prawda to zakup zestawu CPU+MOBO+RAM, ale platformy HEDT X99 oraz Xeony są tanie jak barszcz.

Czy to rozwiązanie dla wszystkich? Nie do końca. Mówimy o sprzęcie, który pobiera więcej mocy, generuje więcej ciepła (a więc PC będzie głośniejszy) i najczęściej nie dostajemy gwarancji. Brak mu też wsparcia dla najnowszych technologii. W efekcie to rozwiązanie dla entuzjastów lub jako podstawowy komputer do gier i internetu. Osoby składające maszynę do pracy czy chcące grać w najnowsze tytuły AAA powinny pozostać jednak przy czymś względnie nowym, jak platformy AMD AM4 lub Intel LGA 1200/1700 i standard DDR4.

Idź do oryginalnego materiału