
O inwestycjach związanych z budową metra mówi się ostatnio w kontekście Krakowa – i trochę Łodzi za sprawą mini-metra – ale Warszawa nie powiedziała przecież ostatniego słowa. Już ma podziemne trasy, a będzie mieć więcej.
„Każda wielka inwestycja zaczyna się od mniejszych kroków. Zanim wejdzie ciężki sprzęt, choćby budowa metra wygląda dość skromnie” – napisał w mediach społecznościowych prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, pokazując początek prac związanych z budową czwartej linii metra w Warszawie.
Na razie to tylko odwierty geologiczne. Tylko, albo i aż, bo przecież od takich działań zależy powodzenie przyszłych robót.
Takich „punktów” w najbliższych miesiącach zobaczycie w przestrzeni miejskiej więcej – w sumie przeprowadzimy około 1450 odwiertów i sondowań. Zbadamy grunt pod powierzchnią terenu, żeby dobrać rozwiązania technologiczne. Wszystko po to, by później bezpiecznie prowadzić budowę – zapowiedział Rafał Trzaskowski.
IV linia metra w Warszawie dopiero jest na początkowym etapie budowy, ale sporo o niej wiemy. Połączy 9 dzielnic i „pokona bariery komunikacyjne przecinające miasto”, jak zapowiadają władze stolicy.
Linia M4 połączy dzielnice: Białołęka, Bielany, Żoliborz, Śródmieście, Wola, Ochota, Mokotów, Włochy i Wilanów. Według wstępnych założeń będzie mieć długość 26 km i 23 stacje, w tym 2 wspólne dla linii M4/M2 i M4/M3.
W samej Warszawie przyznają, iż rozpoczęcie budowy IV linii metra uzależnione jest od wielu czynników
W listopadzie 2027 r. powinien zostać ukończony projekt koncepcyjny. To on będzie podstawą do przygotowania projektu budowlanego.
Pod koniec listopada 2025 r. Rafał Trzaskowski potwierdził, iż linia M4 będzie pierwszą w pełni autonomiczną linią warszawskiego metra. Pociągi będą jeździć bez maszynistów.
Jak czytamy na stronie warszawskiego metra, w tej chwili Metro Warszawskie prowadzi przewozy w systemie GoA2. To oznacza, iż maszynista jest wspomagany przez automatyczne systemy i „jego rola ogranicza się np. do uruchomienia pojazdu, rozruchu i hamowania oraz zamykania drzwi”. Może oczywiście ingerować w sytuacjach awaryjnych i prowadzić pojazd z ograniczeniem systemu SOP (System Ograniczenia Prędkości) – zaznaczono.
Dla linii M4 przewiduje się już system GoA4. Będzie sam nadzorować wymianę pasażerską, inicjować odjazd, a także monitorować i interpretować stany oraz sytuacje zagrażające życiu czy zdrowiu pasażerów.
Wdrożenie systemów autonomicznego metra pozwala operatorom na zwiększenie średniej prędkości pociągów, poprawę częstotliwości kursowania, optymalizację czasu jazdy pociągów, zwiększenie bezpieczeństwa i wydajności, ograniczenie błędów i zagrożeń ludzkich, zwiększenie efektywności energetycznej, mobilności, przepustowość, dostępność i elastyczność transportu. Pełna automatyzacja sterowania ruchem pociągu metra minimalizuje ryzyko i ogranicza błędy ludzkie, co wpływa na większe bezpieczeństwo pasażerów i mniejsze zużycie energii – choćby do 30 proc. – podkreśla Metro Warszawskie.
Autonomiczne metro będzie też od razu w Krakowie
– Metro w Krakowie będzie inwestycją bez kompromisów. Stawiamy na najnowocześniejsze technologie: autonomiczne składy, wysoką częstotliwość kursowania i maksymalną energooszczędność – deklarował jesienią wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.
















