
Rząd w tej chwili pracuje w pocie czoła nad własnym dziennikiem elektronicznym. Problem jest jednak taki, iż rozwiązanie nie pozostało w pełni gotowe do wdrożenia na szeroką skalę, mimo zbliżającego się roku szkolnego. Na początku skorzystają z niego tylko niektóre szkoły.
Celem eDziennika szkolnego Ministerstwa Edukacji Narodowej jest zakończenie ery prywatnych rozwiązań, takich jak Vulcan czy Librus, w których wiele funkcji jest płatnych – np. powiadomienia push, jeżeli uczeń otrzyma ocenę. Sam, gdy jeszcze chodziłem do liceum, denerwowałem się na to, iż w bezpłatnej wersji musiałem czekać kilka godzin na odświeżenie danych, aby poznać ocenę. Rządowy dziennik ma zakończyć ten nonsens.
Publiczny eDziennik będzie dostępny już w tym roku szkolnym, ale w formie testu
Już w następnym tygodniu uczniowie powrócą do szkół i rozpoczną rok szkolny 2026/2027. Wraz ze startem kolejnego semestru wchodzą także zmiany w przepisach Prawa oświatowego oraz ustawy o systemie informacji oświatowej. To właśnie dzięki nim będzie możliwy ogólnopolski zakaz telefonów w szkołach podstawowych.
Nowe przepisy przyniosą także rządowy, publiczny eDziennik szkolny. Ten jednak nie pozostało w pełni gotowy do ogólnopolskiego wdrożenia. Sam komunikat Ministerstwa Cyfryzacji zaczyna się zdaniem: „trwają prace nad publicznym eDziennikiem”. W pierwszym etapie resort przygotował program pilotażowy, w którym rozwiązanie zostanie udostępnione testowo ograniczonej liczbie szkół.
Cel jest taki, aby sprawdzić działanie systemu w realnych warunkach z kilku perspektyw: zarówno uczniów oraz rodziców, jak i nauczycieli. Udział w pilotażu ma być w pełni dobrowolny, a decyzję oczywiście podejmuje dyrektor w porozumieniu z gminą czy powiatem.
Jak twierdzi jednak Ministerstwo Cyfryzacji, udostępnienie narzędzia ma odbyć się z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa. Największą zaletą rozwiązania ma być brak płatnych subskrypcji odblokowujących określone funkcje, ale też brak reklam czy treści sponsorowanych.
Resort jednak nie ujawnia, co dalej. Nie wiemy, kiedy nowe narzędzie zostanie wdrożone na ogólnopolską skalę. Usługi dostępnej w ramach pilotażu nie można nazwać ukończoną. Szczególnie że, jak twierdzi ministerstwo, przetestowanie podstawowych funkcji eDziennika ma dopiero wpłynąć na decyzje o ostatecznym kształcie usługi. Testy dziennika ruszają 22 września 2026 r.
eDziennik będzie dobrowolny i nie wymaga nowego konta
Warto podkreślić, iż eDziennik ma być dobrowolnym rozwiązaniem. Szkoły, które przez lata bazowały na Vulcanie czy Librusie, wcale nie muszą przechodzić na rządowe rozwiązanie.
Zaletą rządowego eDziennika ma być kwestia logowania. Nie potrzeba tu nowego konta, a zamiast tego dostęp musi zostać przypisany do konkretnego użytkownika. Dzięki temu informacje będą dostępne w istniejącym mObywatelu w usłudze Szkoła zarówno dla rodziców, jak i uczniów (mObywatel Junior).
















