Robot-śmigłowiec wytropi okręty podwodne. Już go testują

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Brytyjska marynarka stawia na autonomię. Śmigłowiec Proteus ma przejąć część zadań Merlinów i F-35B, nie ryzykując przy tym życia pilotów.

Brytyjska Royal Navy oficjalnie wpuściła w powietrze nowego łowcę okrętów podwodnych. Proteus, pełnowymiarowy autonomiczny śmigłowiec oparty na konstrukcji AW09 ma działać tam, gdzie wysyłanie załogowych maszyn jest zbyt ryzykowne lub po prostu nieopłacalne.

Proteus powstał w zakładach Leonardo w Yeovil, czyli domu brytyjskich śmigłowców. To nie jest zwykły, mały quadcopter, ale maszyna o masie ok. 3 t, z udźwigiem sięgającym 1 t. Potrafi rozpędzić się do ok. 260 km/h i utrzymywać w powietrzu przez choćby 5 godz., co w realiach morskich oznacza długi dyżur nad jednym akwenem. Najważniejsza różnica względem klasycznych śmigłowców to brak miejsca dla pilota. Proteus korzysta z autonomicznego systemu – sam stabilizuje lot, realizuje zaplanowaną misję i reaguje na zmiany sytuacji, a człowiek nadzoruje go z pokładu okrętu lub z bazy.

🚁 Liftoff!

The UK’s first autonomous full-size helicopter, #Proteus, has completed a historic maiden flight at Predannack airfield in Cornwall.

Designed and built by #Leonardo in Yeovil, the Home of British Helicopters, Proteus is a major step forward in autonomous maritime… pic.twitter.com/nqZ9Qyp23Z

— Leonardo Helicopters (@LDO_Helicopters) January 16, 2026

Pierwszy lot testowy odbył się na lotnisku Predannack w Kornwalii. To tam sprawdzano podstawowe funkcje startu, lądowania i stabilnego lotu bez pilota na pokładzie. Z zewnątrz Proteus wciąż wygląda jak klasyczny śmigłowiec, ale klucz tkwi w elektronice, a konkretniej w komputerach pokładowych, czujnikach i systemach, które nie proszą człowieka o zgodę na każdy manewr, tylko samodzielnie podejmują decyzje w zaprogramowanych ramach.

Nowy łowca w sieci Atlantic Bastion

Maszyna jest jednym z filarów szerszej koncepcji Royal Navy, czyli budowy cyfrowej sieci wykrywania okrętów podwodnych na Atlantyku, Morzu Północnym i w Arktyce. W programie Atlantic Bastion mają współpracować czujniki, bezzałogowce nawodne i podwodne oraz właśnie takie śmigłowce-roboty.

Proteus ma przenosić boje sonarowe, radary morskie, systemy łączności i rozpoznania. Dzięki dużemu udźwigowi i modułowej komorze ładunkowej można go gwałtownie przebudować z łowcy okrętów na maszynę transportową, dostarczającą zaopatrzenie lub części zamienne na pokład okrętu daleko od brzegu.

Wsparcie dla Merlina, Wildcata i F-35B

Royal Navy nie chce zastępować wszystkich załogowych śmigłowców, a raczej obudować je autonomicznymi pomocnikami. Proteus ma odciążyć Merlina i Wildcata w najbardziej żmudnych i niebezpiecznych zadaniach, pozostawiając załogowe maszyny do uderzeń i decyzji wymagających człowieka.

Zwykłe samoloty mogą pełnić funkcję mózgu misji, a Proteus wysuniętych oczu i uszu nad morzem. Zamiast wysyłać na każdą misję drogi, załogowy śmigłowiec, część zadań można delegować na autonomicznego robota. Załogowa maszyna może wtedy pozostać w roli nosiciela uzbrojenia i dowódcy roju bezzałogowców, które wyciągają dane z morza.

Testy dopiero się rozkręcają

Pierwszy lot w Predannack to dopiero start programu demonstratora technologii. W kolejnych etapach Proteus ma wykonywać misje autonomiczne nad morzem, współpracować z okrętami i innymi bezzałogowcami oraz sprawdzać różne konfiguracje sensorów. Równolegle rozwijane będą algorytmy, które zdecydują, ile wolności można dać maszynie, zanim człowiek będzie musiał zaciągnąć hamulec ręczny.

Na końcu tej drogi może stać nie jeden, a cała rodzina autonomicznych śmigłowców – część wzorowana na Proteusie, część mniejsza i tańsza, przeznaczona do prostszych zadań. Wspólnym mianownikiem będzie jednak to samo: człowiek ma dowodzić, a nie zawsze sam siadać za sterami.

Dla okrętów podwodnych przeciwnika oznacza to, iż coraz częściej będą śledzone przez maszyny, które nie męczą się, nie zasypiają i nie boją się ryzyka. Proteus to na razie demonstrator technologii, ale już dziś widać, iż wyznacza kierunek, w którym pójdzie wojna pod powierzchnią morza.

*Źródło grafiki wprowadzającej: leonardo

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału