To jeden z najbardziej powszechnych porannych odruchów. Sięgasz po telefon, zanim jeszcze zdążysz usiąść na łóżku. Twój mózg natychmiast dostaje dawkę stresu, która potrafi zepsuć cały dzień. Neurobiolodzy alarmują: to, co robimy w pierwszych minutach po przebudzeniu, wpływa na koncentrację i nastrój w dużo większym stopniu, niż mogłoby się wydawać. Dotyczy to także praktyk przed zaśnięciem.
Twój mózg ma swoją „złotą godzinę”. Korzystanie ze telefona po przebudzeniu ją niszczy
Tuż po przebudzeniu mózg wchodzi w stan najwyższej neuroplastyczności, przypomina dr Wendy Suzuki, neurobiolożka z Uniwersytetu Nowojorskiego. To moment, w którym lepiej myślimy, szybciej przetwarzamy informacje i łatwiej się uczymy. Problem w tym, iż większość z nas w tym kluczowym momencie robi coś, co natychmiast zakłóca cały proces.
Wystarczy jedno spojrzenie na ekran telefona po przebudzeniu, by naturalny rytm dnia uległ gwałtownemu przerwaniu. Powiadomienia, maile, wiadomości, media społecznościowe – to wszystko przełącza mózg w tryb alarmowy i to jeszcze zanim zdążymy się porządnie obudzić. Bombardowanie informacjami sprawia, iż zamiast spokoju pojawia się napięcie i rozkojarzenie.
Dopamina, której poziom naturalnie wzrasta po przebudzeniu, w zupełności wystarcza do tego, by pomóc wejść w dzień z energią. Przedawkowanie to przebodźcowanie.
Zły nawyk, który powtarzamy codziennie
Według Suzuki odruchowe chwytanie telefona to nawyk tak głęboko zakorzeniony, iż większość osób wykonuje go automatycznie, nie zauważając, jak psuje im to poranki. „Ekrany zawłaszczają nasz potencjał, zanim mózg zdąży rozpocząć pracę” – alarmuje ekspertka. Nie chodzi tu o zakaz korzystania z technologii, ale o to, by nie zaczynać od niej dnia. Nie trzeba rewolucji, aby odejść od złego nawyku.
Pokusa spojrzenia na ekran telefona od razu po otwarciu oczu bywa ogromna. Lepiej się jej oprzeć. | Zdjęcie: mat. własny (POCO F8 Ultra)Neurobiolożka proponuje prosty eksperyment: przez pięć kolejnych dni odłóż telefon na pierwsze 20 minut po przebudzeniu. W tym czasie daj mózgowi chwilę na spokojny rozruch. Przeciągnij się, wypij wodę, zastanów się nad obowiązkami na dziś albo po prostu… usiądź w ciszy. Pozytywne efekty powinny być dostrzegalne już po kilku dniach.
Wieczorem robimy dokładnie ten sam błąd
Poranki to tylko połowa problemu. Badania z Uniwersytetu w Arabii Saudyjskiej wykazały, iż aż 90 procent osób korzysta ze telefona tuż przed snem, a blisko połowa skarży się na jego jakość. Przyczyną jest przede wszystkim niebieskie światło, które hamuje wydzielanie melatoniny – hormonu odpowiedzialnego za zasypianie.
Eksperci tłumaczą to jasno: gdy patrzysz w ekran przed snem, mózg dostaje sygnał, iż przez cały czas jest dzień. Zamiast się wyciszać, wchodzi w tryb czuwania. Rezultat? Płytszy sen, częstsze wybudzenia i większe zmęczenie o poranku. To z kolei sprawia, że… znowu sięgasz po telefon, żeby się dobudzić i pobudzić do działania.
Koło się zamyka.
Najprostszy sposób na zmiany to fizyczne oddzielenie się od telefonu. Ładowanie go po drugiej stronie pokoju lub w ogóle poza sypialnią zmniejszy pokusę sięgnięcia po urządzenie od razu po otwarciu oczu. To drobna zmiana, która przestawi Twój cały dzień na zupełnie inne tory.
Być może warto spróbować?

2 godzin temu













