
Przez ponad 40 lat obowiązywała prosta zasada: jedna komórka Excela, jedna wartość. Microsoft właśnie ją wyrzucił do kosza.
Są takie elementy Excela, które wydawały się niezmienne niczym prawa fizyki. Jednym z nich była zasada, iż pojedyncza komórka zawiera pojedynczą wartość. Owszem, można było w niej umieścić tekst, liczbę czy formułę zwracającą wynik, ale sama logika arkusza pozostawała niezmienna od dziesięcioleci. Microsoft właśnie postanowił to zmienić: firma ogłosiła wprowadzenie obsługi wielu wartości w jednej komórce. To jedna z najbardziej fundamentalnych modyfikacji sposobu przechowywania danych w historii Excela.
Excel zrywa z ograniczeniem sprzed kilkudziesięciu lat
Po lewej stronie tekst rozdzielany przecinkami umożliwia filtrowanie tylko według całych wpisów tekstowych. Po prawej stronie listy pozwalają na filtrowanie według poszczególnych elementów listyExcel otrzymuje obsługę list, tablic przechowywanych bezpośrednio w komórkach oraz choćby struktur zagnieżdżonych. Zamiast traktować komórkę jako miejsce przechowywania pojedynczej wartości program będzie mógł przechowywać w niej zestaw powiązanych danych.
Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak próba dogonienia współczesnych baz danych czy bardziej zaawansowanych narzędzi analitycznych. W praktyce to raczej próba pogodzenia dwóch światów: prostoty arkusza kalkulacyjnego i rosnącej złożoności danych, z którymi użytkownicy pracują każdego dnia. Microsoft tłumaczy, iż nowe rozwiązanie pozwala przechowywać powiązane informacje razem, bez konieczności rozbijania ich na wiele kolumn lub wiele wierszy. To właśnie ten problem od lat doskwierał bardziej zaawansowanym użytkownikom Excela.
Można zachować wynik dowolnej formuły typu „spill” (rozlewającej się) w pojedynczej komórce, ujmując treść formuły w nawiasy klamrowe { }Wyobraźmy sobie bazę klientów. Jeden klient może mieć kilka numerów telefonów, kilka adresów dostawy czy kilka adresów e-mail. Dotychczas klasyczny Excel zmuszał do tworzenia dodatkowych kolumn albo duplikowania całych rekordów. Oba rozwiązania były mało eleganckie i często utrudniały późniejszą analizę informacji. Nowe listy mają pozwalać trzymać tego typu dane razem.
To zmiana większa, niż sugeruje nazwa funkcji
Przeciętny użytkownik może wzruszyć ramionami. W końcu Excel regularnie dostaje nowe funkcje, a większość osób wykorzystuje go głównie do prostych tabel, budżetów domowych czy zestawień wydatków. Jednak w świecie profesjonalnej analizy danych nowa funkcja dotyka samej architektury arkusza.
W powyższym przykładzie widać, jak funkcja TEXTSPLIT zachowuje się w przypadku użycia zagnieżdżonych tablic i bez nich. Bez zagnieżdżonych tablic Excel zwraca tylko pierwszy element dla wszystkich wiersza. W przypadku zagnieżdżonych tablic wynik jest 'rozlewany’ – jedna tablica na wiersz.Przez lata Excel opierał się na bardzo prostym modelu. Wiersze przecinały się z kolumnami, tworząc komórki, każda komórka była pojedynczą jednostką informacji. Z tego wynikało praktycznie wszystko: filtrowanie, sortowanie, wyszukiwanie czy tworzenie relacji między danymi. Teraz pojedyncza komórka może stać się niewielkim kontenerem przechowującym wiele elementów jednocześnie.
To przypomina rozwiązania znane chociażby z dokumentowych baz danych, gdzie pojedynczy rekord może zawierać listy i bardziej złożone struktury. Oczywiście Excel przez cały czas nie zamienia się w MongoDB ani system klasy enterprise, ale granica między arkuszem kalkulacyjnym a bazą danych staje się ciut mniej wyraźna.














