Wyobraź sobie, iż kupujesz drogą elektronikę, która okazuje się wadliwa. Zgłaszasz reklamację, a w zamian dostajesz... cudzy, porysowany sprzęt wraz z dowodem zakupu przez innego klienta. Choć brzmi to jak scenariusz komedii pomyłek, taka historia przydarzyła się naszemu Czytelnikowi...