Zachód stawia na supermoce po wypadku naukowym, ekspozycji na promieniowanie czy przy pomocy technologii. Japończycy wybrali jednak z goła odmienny kierunek.
Manga „Petals of Reincarnation” („Reincarnation no Kaben”) autorstwa Mikihisiego Konishiego debiutowała na rynku w 2014 roku i na tę chwilę doczekała się już 22 tomów. Nie dziwi więc, iż tytułem zainteresowały się wielkie wydawnictwa, co poskutkowało planem adaptacji komiksu do formy anime. I chociaż rozpoczęcie prac nad serialem ogłoszono już w 2024 roku, to „nieco” się one przeciągnęły. Na szczęście produkcja powoli dobiega końca, a debiut jest bliski.
Petals of Reincarnation zadebiutuje w kwietniu 2026

Główny bohater to licealista Tōya Senji. Nie wyróżnia się on niczym szczególnym, zwłaszcza w porównaniu do starszego brata, który zdaje się osiągać mistrzostwo we wszystkim, czego się dotknie. Los chłopaka jednak gwałtownie się odmienia, gdy na swojej drodze spotyka Haito Luo Buffetta. Ten informuje go o istnieniu „gałęzi reinkarnacji” – zdolności, która pozwala przyswoić w oka mgnieniu umiejętności z przeszłych żywotów. Problem w tym, iż nie są oni jedynymi osobami, które wiedzą o tym sekrecie. Poznały go też osoby, które mają znacznie mroczniejsze plany na wykorzystanie zdolności, o których sobie „przypomniały”.
Reżyserię anime powierzono Shunowi Kudō („Code Geass: Rozé of the Recapture”, „Hula Fulla Dance”), a scenariusz pisze Atsuo Ishino („Hi Score Girl”, „Muv-Luv Alternative”). Projektem postaci zajmuje się Haruna Katō („Dropout Idol Fruit Tart”, „Yakuza’s Guide to Babysitting”), a muzykę komponuje Kohta Yamamoto („Attack on Titan: THE LAST ATTACK”, „Chained Soldier”). Nad całością prac czuwa studio Benten Film. Premiera „Petals of Reincarnation” zaplanowana jest na kwiecień 2026 roku i na tę chwilę brak informacji o debiucie na Zachodzie.

3 godzin temu

















