Recenzja wkładki do opon Flat-OUT GRVL, czyli sezon bez kichy

magazynbike.pl 1 miesiąc temu

Ekstremalne wyzwania wymagają radykalnych przygotowań. Dlatego planując start Justyny w ultra Bohemian Border Bash Race, założyliśmy do jej gravela wkładkę antyprzebiciową Flat-Out. Po 1400 km, 25 tysiącach metrów przewyższenia, kilku kolejnych wyścigach i ponad sezonie jazdy przyszedł czas na podsumowanie. To test, po którym możemy z czystym sumieniem powiedzieć jedno: ten zestaw po prostu działa.

Podstawowa idea wkładek jest taka sama bez względu na typ roweru, a ja testowałem wcześniej różne wkładki w różnych rowerach, w tym w rowerze przełajowym o szerokości opony 33 mm. Tym razem użyliśmy nowej wersji wkładek Flat-Out GRVL polskiego producenta, przeznaczonej specjalnie do graweli. Taka wkładka, którą widzicie zresztą na zdjęciu, waży jedynie 50 gramów. Tym samym różnica wagowa jest minimalna, więc nie macie się co obawiać wpływu tej różnicy na adekwatności jezdne.

Zastrzeżenie jest w sumie jedno: ta wkładka przeznaczona jest do opon o minimalnej szerokości 40 mm, co oznacza tyle, iż o ile macie węższe opony-a to w tej chwili bardzo rzadkie w grawelach-możecie mieć, i prawdopodobnie będziecie mieli, problem z jej upchnięciem w środku. My użyliśmy, tak jak widać, opon Hutchinsona o szerokości 45 mm. W związku z tym sam montaż był, także dla mnie przyznam iż nieoczekiwanie, bezproblemowy. Pamiętam, iż przy węższej oponie i wkładce był problem, by wszystko upchać. Tutaj montaż przypominał ten standardowy dla opon typu tubeless.

Bohemian Border Bash Race – w poszukiwaniu granic

Do montażu wkładki użyłem przy tym specjalnego wentyla Flat-Out, który od strony wkładki wykonany jest w ten sposób, by sama wkładka nie blokowała otworu, przez który przedostaje się powietrze. Co prawda sama wkładka ma podłużne wgłębienie na całym obwodzie, więc zostaje miejsce na wentyl i powietrze, ale pod wpływem ciśnienia również dociska się do obręczy. Dlatego lepiej używać wentyli, które zapobiegają problemom związanym z zatkaniem otworu.

Do kompletu użyłem też mleka tubeless Flat-Out – widzicie je na zdjęciu. No i co? Justyna przejechała 1400 km dookoła starej granicy Czech i 25 tysięcy metrów w pionie bez problemu. Zobaczcie relację z tego wyścigu obok. Potem koła, opony i wkładka były m.in. w Dolomitach, nad Gardą, ale też w Dreźnie. Były zabierane na inne wyścigi, bo zwyczajnie się sprawdziły. W kolejnym roku zestaw ten, jako pancerny i budzący zaufanie, był też podstawowym wyborem na te najcięższe imprezy typu rozgrzewka Polish Bike Tour. W parze z grubymi oponami z bieżnikiem można było używać ich niemal jako zestawu MTB.

W dodatku fakt, iż w środku jest wkładka, powoduje, iż można używać niskiego ciśnienia w oponach. To dodatkowy plus, jeżeli zależy nam na przyczepności, np. na śliskim podłożu.

Minął drugi sezon, w którym wkładki były używane – montowałem je pod koniec sierpnia 2024. I w końcu sprawdziłem, jak wygląda sytuacja z oponą po tak długim czasie. Regularnie dolewałem mleka, ale nie zdejmowałem samej opony. Okazało się, iż po kilku miesiącach postoju, bo koła nie były używane od sierpnia, przez cały czas z tyłu było powietrze. Co więcej, miałem poważny problem ze zdjęciem opony z obręczy. Tym samym z czystym sumieniem mogę polecić Wam taki zestaw. Wkładka do gravela, do specjalnych zadań, do wyścigów ultra, także z dodatkowym obciążeniem w postaci bagażu.

W naszym przypadku użyliśmy tylko wkładki w tylnym kole, wiedząc, iż w związku z bagażem tam obciążenie jest większe. Pojedyncza wkładka kosztuje 175 zł, a dwie wkładki to koszt 299 zł. Wentyle Flat-Out kosztują dodatkowo 99 zł. Ale uwaga – jak się dowiedziałem, Flat-Out oferuje też możliwość zakupu wkładek razem z wentylami Mad Pig, które niedawno testowaliśmy. To zdecydowanie dobra wiadomość, bo te wentyle pozwalają m.in. na dolewanie mleka bez konieczności demontażu całego układu tubeless. Sprawdźcie więc koniecznie ten temat i o ile potrzebujecie nowych wentyli, weźcie pod uwagę tę opcję.

Pamiętajcie też o tym, iż wentyle Mad Bullets są dostępne nie tylko w dwóch kolorach – srebrnym i czarnym – ale także w trzech różnych podstawowych długościach. Jak widać na naszych zdjęciach, standardowy wentyl Flat-Out przy karbonowej obręczy Bontragera długością starczał na styk. Montując wkładkę kolejny raz, na pewno sięgnąłbym na wszelki wypadek po wentyl dłuższy, ale wentyle Mad Bullets w zeszłym roku nie były jeszcze dostępne.

Bezpośredni link do wkładek Fral-Out – flatout.bike/pl/category/sklep-pl/wkladki-pl-pl/

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Radziwonowski

Zobacz także

Wentyle, które strzelają mocniej – test Mad Pig Mad Bullets
Idź do oryginalnego materiału