Dreame R20 trafił do mnie na testy! Dlaczego daje wykrzyknik na końcu zdania? Z prostego powodu – to już kolejny odkurzacz producenta, który mam okazję gościć w domu. Wspominając wcześniej recenzowane urządzenia, towarzyszą mi zdecydowanie pozytywne odczucia, więc zrozumcie – proszę – moją radość.
Dreame R20 to odkurzacz pionowy, na którego już ostrzyłem sobie ząbki podczas testowania modelu R10 Pro. Nie zrozumcie mnie źle – tamten sprzęt bardzo sobie chwaliłem, ale zazdrościłem, iż kolejny odkurzacz z serii R miał w zestawie szereg różnych końcówek, które chętnie wypróbowałbym u mnie w domu. Udało się – przyjechał do mnie nowy sprzęt sprzątający i nie czekając ani chwili od razu przystąpiłem do unboxingu.
I tak szczerze mówiąc – zacząłem się zastanawiać, czy dobrze zapamiętałem, iż Dreame R20 ma w zestawie tyle różnych końcówek. Opakowanie urządzenia jest niepozorne i nie sugeruje, aby w środku znajdowało się wiele elementów. Na szczęście pamięć mnie nie myliła i skromne opakowanie to tylko pozory. Dreame, jak zwykle zadbało o solidne opakowanie, które potrafi zaskoczyć zawartością i kompaktowym, ale również bezpiecznym w transporcie ulokowaniem swojego sprzętu. Niczym puzzle każdy element ma swoje miejsce, więc życzcie mi powodzenia w spakowaniu.Dreame R20 – porozmawiajmy o technikaliach
[caption id="attachment_211696" align="aligncenter" width="1920"]
Moc ssania | 27 000 Pa |
Czas pracy na akumulatorach | do 90 minut |
Czas ładowania od 0 % do 100 % | ok. 4 godziny |
Moc znamionowa odkurzacza | 570 W |
Funkcja mopowania | Nie |
Typ filtracji | 5-stopniowy |
Typ filtra | E12 (ATH5) |
Pojemność akumulatora | 2900 mAh x8 |
Pojemność zbiornika na kurz | 600 ml |
Liczba poziomów ssania | 2 |
Długość dyszy głównej | 72 cm |
Waga | 4,60 kg |
Cena | 1737 |
Dreame R20 – lista końcówek
Dreame R20 ma wszystkiego więcej! Lepsza moc ssania, czas pracy na pełnym naładowaniu, zwiększona pojemność akumulatorów oraz tryb filtracji, który awansował z trzeciego na piąty poziom. Estetyczny, elegancki, czarno-szary design to kolejny z plusów. Jednak przede wszystkim – liczba różnych końcówek robi wrażenie. Dotyczy to nie tylko samych dodatkowych, mniejszych gabarytowo akcesoriów, ale również samej szczotki wielopowierzchniowej. Jest w czym wybierać. W skład zestawu wchodzą:- odkurzacz
- rura
- elastyczny adapter przedłużający
- szczotka wielofunkcyjna
- miękka szczotka
- mini elektroszczotka
- dysza szczelinowa
- dysza uniwersalna
- akumulator
- uchwyt na ścianę

Niebieskie diody w Dreame R20 skutecznie pomogą zlokalizować kurz
Ja zacząłem od standardowej opcji – inteligentnej szczotki wielopowierzchniowej, której włosie ułożone jest w kształcie litery V. To stosunkowo nowy i innowacyjny układ szczotki, który pojawił się już w modelu R10 Pro. Zwiększa ona komfort i wydajność sprzątania – dzięki specjalnym grzebieniom usuwa najmniejszy brud, a co więcej rozplątuje zaplątane włosy. Baza główna składa się z rączki, silnika, wyjmowanego akumulatora i zbiornika na kurz z zamontowanym otworem na włożenie odpowiedniej końcówki. Po włączeniu urządzenia zauważymy kolejne zmiany względem poprzedniego urządzenia. Po pierwsze – wyświetlacz, na którym znajdziemy potrzebne informacje, takie jak poziom baterii i ikonkę, która zmienia kolor w zależności od wybranego trybu (zwykły/turbo) lub poziomu brudu. Dreame R20 ma wbudowany system sztucznej inteligencji, który dostosowuje siłę ssania do napotkanego na powierzchniach brudu. Kiedy zobaczymy barwę zieloną – to wiemy, iż jesteśmy mistrzami sprzątania, pomarańczowy świadczący o średnim zabrudzeniu i czerwony, mówiący nam, iż podłogi czy dywany są wyjątkowo zaniedbane. Całkiem pożyteczne info. Ponadto na uchwycie znajdziemy dwa przyciski – jeden odpowiadający za włączenie/wyłączeniu trybu turbo oraz drugi, którym możemy wyłączyć blokadę spustu. Domyślnie ustawiony jest tryb ciągły – nie musimy trzymać palca na przycisku, aby odkurzacz pracował, ale możemy to gwałtownie zmienić.
Dreame R20 ma w zestawie dwie szczotki wielopowierzchniowe
Drugą zmianę możemy zauważyć ,podłączając szczotkę główną. Podczas sprzątania włączają się diody LED, które rozświetlą podłogę na kolor niebieski. Dreame R10 już miało tę opcję, jednak w nowym modelu została ona unowocześniona. Promień światła ma większy zakres (138 stopni) i zmiana barwy z białej lepiej pokazuje nam brud. choćby nie miałem świadomości, w jakim stanie jest mój pokój. Świetne udogodnienie, które pomoże nam zlokalizować choćby najmniejszy pyłek. Odkurzacz sprząta z mocą ssania 27 000 Pa i faktycznie producent nie zakłamuje rzeczywistości. Dreame R20 świetnie wciąga każdy brud, a tryb turbo – pomimo głośności o większej liczbie decybeli – sprawi, iż w krótszym czasie wyczyścimy większe powierzchnie. Porównując do wcześniejszych modeli – konstrukcja jest przystępniejsza i łączenie przy samej końcówce nie posiada wystających elementów, dzięki czemu możemy dostać się do trudniej dostępnych obszarów, np. pod meblami.
Dreame R20 to sprzęt korzystny dla alergików
Jak sobie będą radzić alergicy podczas sprzątania? Otóż – bardzo dobrze. Dreame R20 wykorzystuje 5-stopniowy system filtracji, który skutecznie eliminuje drobny pył i cząsteczki kurzu do choćby 99,95%. To o dwie klasy wyżej niż w poprzednim modelu.
Dreame R20 to 90 minut ciągłego sprzątania
Była to również świetna okazja, aby w czasie rzeczywistym sprawdzić, ile faktycznie odkurzacz wytrzyma na akumulatorach. Specjalnie nie uruchamiałem trybu turbo, pochłaniającego więcej energii, aby zweryfikować zapewnienia producenta. Oczywiście jest to maksymalny czas na mniejszych obrotach i uprzejmie donoszę, iż odkurzacz pracował przez około 90 minut, co jest całkiem niezłym wynikiem. Też nie jestem tym faktem specjalnie zdziwiony, gdyż urządzenie jest wyposażone w aż 8 akumulatorów o mocy 2900 mAh. Tryb turbo skutecznie zmniejsza ten czas i często używanie tej funkcji będzie wiązało się z podłączeniem do prądu po maksymalnie pół godziny. Do zaakceptowania. [caption id="attachment_211699" align="aligncenter" width="1920"]