Skumulowane nakłady na centra danych w Polsce mogą sięgnąć 200,8 mld USD do 2050 roku, wynika z najnowszego Global Data Centre Outlook 2026–50 przygotowanego przez PwC. Tylko w latach 2027–2036 wartość inwestycji ma wynieść 75,3 mld USD. Polska może dodatkowo zyskać na rosnącym znaczeniu suwerenności cyfrowej, ale warunkiem pozostaje przede wszystkim dostęp do energii.
W bazowym scenariuszu PwC Polska zajmuje 11. miejsce wśród 17 analizowanych państw europejskich. Prognozowana wartość inwestycji jest zbliżona do Finlandii i Danii, a jednocześnie wyższa niż w Belgii, Turcji, Grecji, Portugalii czy Czechach. Największymi europejskimi rynkami pozostaną jednak Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Holandia.
AI napędza kolejny cykl inwestycyjny
Skala polskiego rynku jest częścią znacznie większego zjawiska. PwC szacuje, iż globalne nakłady na centra danych osiągną do 2050 roku 31,6 bln USD. Roczne wydatki mają wzrosnąć z około 800 mld USD w 2026 roku do 1,1 bln USD w 2030 roku i 1,8 bln USD w połowie stulecia. Sama Europa ma przyciągnąć około 5,6 bln USD.
W odróżnieniu od klasycznych inwestycji infrastrukturalnych duża część tych pieniędzy nie będzie przeznaczana na nowe budynki. najważniejsze znaczenie ma regularna wymiana serwerów, GPU, procesorów, systemów pamięci masowej i urządzeń sieciowych. PwC zakłada odświeżanie infrastruktury ICT przeciętnie co cztery do sześciu lat. Jej udział w całkowitych nakładach na centra danych ma wzrosnąć z około 70% w tej chwili do 93% w 2050 roku.
Dla producentów serwerów, storage, sieci i komponentów oznacza to, iż rozwój rynku data center nie kończy się po oddaniu obiektu do eksploatacji. Kolejne generacje infrastruktury będą tworzyły powtarzający się popyt przez cały okres funkcjonowania centrum.
Suwerenność cyfrowa może działać na korzyść Polski
Szczególnie interesujący dla Polski jest scenariusz zakładający większe znaczenie suwerenności cyfrowej. Rządy, administracja oraz sektory regulowane mogą coraz częściej wymagać, aby krytyczne dane i obciążenia były obsługiwane lokalnie.
Według PwC w takim wariancie skumulowane inwestycje w Polsce byłyby o 34% wyższe niż w scenariuszu bazowym. Dałoby to naszemu krajowi ósme miejsce na świecie pod względem skali korzyści z takiego przesunięcia kapitału. W Europie większy wzrost miałyby odnotować jedynie Turcja i Grecja.
Rosnący popyt nie oznacza jednak, iż projekty automatycznie trafią do Polski. PwC wskazuje energię jako najważniejszy czynnik decydujący o lokalizacji nowych inwestycji. Znaczenie mają także możliwości przyłączenia do sieci, łączność, dostęp do GPU, bezpieczeństwo, przewidywalność regulacyjna i sprawność procesów administracyjnych.

1 godzina temu















