
Spieszmy się spacerować po polskim wybrzeżu, bo już lada moment może wyglądać zupełnie inaczej – zamiast morza po jednej, a wydm i lasów po drugiej, bardziej w oczy będą rzucać się ogromne luksusowe apartamentowce.
Gigantyczny zespół apartamentowców powstanie przy plaży w Ustce – informuje Radio Gdańsk. Jak informuje rozgłośnia, mowa o 618 lokalach i 6,7 tys. m2 powierzchni usługowej.
Budynki wchodzące w skład inwestycji urosną na dziewięć lub dziesięć pięter. Od plaży dzielić ma je 30 m.
– Pozwolenie na budowę zostało wydane dlatego, iż projekt był zgodny z ówczesnym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego – mówi w rozmowie z Radiem Gdańsk Kinga Siwiec, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Ustce.
Jak zaznacza, miasto nie może blokować inwestycji zgodnej z MPZ. I dodaje, iż poczynione zostały starania, aby „architektura nie była chaotyczna i była zgodna z wytycznymi, które zostały wcześniej ustalone”.
Radio Gdańsk informuje, iż prace budowlane mają rozpocząć się w przyszłym roku.
Chcemy mieć mini-Dubaj nad polskim morzem
Rzecz jasna luksusowe, niemałe hotele czy apartamentowce na polskim wybrzeżu powstawały na długo przed najświeższą inwestycją w Pobierowie, ale nie da się ukryć, iż nowy hotel – który niebawem może stać się największym tego typu obiektem w całej Unii – pokazał, iż podobne biznesy mogą być żyłą złota i przykuwać uwagę ludzi nie tylko w kraju. „Polska zasługuje na taki hotel” – mówili zachwyceni turyści, a władze gmin cieszyły się z przyjeżdżających osób, gotowych zostawić w regionie niemałe kwoty.
Ktoś chce spędzić urlop mając do dyspozycji komfortowe warunki, ktoś chce takich ludzi ugościć – wszyscy szczęśliwi. Kto bogatemu zabroni, powiedzą obrońcy takich inwestycji, które realizowane są przecież zgodnie z prawem.
Ten punkt widzenia nie bierze pod uwagę jednak przyszłych ewentualnych konsekwencji dla krajobrazu. Polskie wybrzeże przez długi czas było wyjątkowe, bo było wolne od takich molochów, które przykuwały swoją uwagę. Dziś giganci są coraz bliżej morza.
Tymczasem w raporcie NIK z 2019 r. pisano:
Gminy prześcigają się w pomysłach zagospodarowania tych terenów. Rozległe zejścia na plażę i tarasy widokowe, utwardzone ścieżki rowerowe na koronie wydmy czy klifu to tylko niektóre przykłady nowych inwestycji. Niestety rozwój turystyki często nie uwzględnia ochrony nadmorskiej przyrody, przez co nieuchronnie prowadzi do jej dewastacji – przestrzegano.
Inwestorzy coraz głośniej i częściej mówią o „silnym potencjale wzrostu dla segmentu luksusowych hoteli w Polsce”. Klientów gotowych zapłacić niemało nie brakuje, więc apartamentowce wyrastają jak grzyby po deszczu. A iż przez to zmieni się charakter wielu nadmorskich miejscowości? To nie pierwszy raz, kiedy zysk nielicznych wygra z niedającymi się przeliczyć na złotówki emocjami i sentymentami. Niestety.













