Przetestowałem najbardziej stylowy odkurzacz. Dreame Air AquaCycle Pro zaskakuje

konto.spidersweb.pl 9 godzin temu

Do momentu otwarcia pudełka z Dreame Air AquaCycle Pro nie miałem pojęcia, iż odkurzacz pionowy może być tak stylowy. A czy za wyglądem idą parametry sprzętowe? Sprawdziłem to w moim domu.

Sprzęty AGD coraz rzadziej są chowane do szafy, stoją na eksponowanych miejscach, często w przedpokojach. To na nie kierują się oczy właścicieli i gości, gdy wchodzą do domów i mieszkań. Dlatego z dużym ubolewaniem przez lata znosiłem to, iż producenci skupiali się na funkcjach, a rzadziej patrzyli na styl. Powiewem świeżości w tym zakresie była firma Dreame, która pokazywała, iż wygląd urządzenia to istotny element wrażeń z korzystania ze sprzętu. Tym razem jednak przeszła samą siebie, bo nowy odkurzacz Air AquaCycle Pro wygląda zjawiskowo.

Dreame Air AquaCycle – pierwsze wrażenia

Design tego urządzenia jest nietypowy. Większość odkurzaczy pionowych na rynku korzysta ze zbliżonego wzornictwa – z tyłu znajduje się pokaźny pojemnik na kurz. To wręcz rynkowy standard. W części z rączką umieszczony są również wydajny silnik i bateria, przez co odkurzacze są ciężkie, obciążają rękę i przede wszystkim potrafią wyglądać mało estetycznie, gdy użytkownik nie opróżni pojemnika z kurzem.

W przypadku testowanego urządzenia od Dreame mamy zupełnie inne podejście. Korpus jest smukły, nie ma wystających pojemników na kurz, ani na wodę w przypadku funkcji mopa. Waga korpusu to zaledwie 0,9 kg, więc nie ma uczucia zmęczenia podczas długotrwałego korzystania. Jest smukły jak tylko to możliwe. Zapytacie: ale w takim razie, gdzie się podziewa bateria i zbiornik na nieczystości? Bateria to sześć ogniw mieszczących się w głównej części urządzenia. Zbiornik jest dyskretnie schowany od spodu.

Zwróćcie uwagę na przywiązanie do detali – przetłoczenia, złote akcenty, elementy z wyraźną strukturą. Tu nic nie zostało oddane przypadkowi. Każde łączenie jest przemyślane, choćby sposób ładowania ma sens. Korpus wręcz przypomina futurystyczne urządzenia. Zespół designerów odrobił zadanie domowe, a jak z zespołem inżynierów?

Dreame Air AquaCycle Pro – specyfikacja i działanie

Ten bezprzewodowy odkurzacz pionowy ma dwie główne końcówki – szczotkę ze światłem do sprzątania na sucho oraz głowicę mopującą do mycia na mokro. Oprócz tego w zestawie znajduje się miękka szczotka do kurzu, szeroka ssawka oraz elegancka stacja dokująca. Zestaw wygląda ładnie, jest praktyczny i wystarczy do większości zastosowań, z jakimi mierzymy się w domach.

Szczotka ma głowicę obracającą się o 180 stopni, a odkurzacz umożliwia pracę praktycznie na płasko, w najniższym położeniu wymaga mniej niż 7 cm przestrzeni. Znacząco ułatwia to czyszczenie w trudno dostępnych miejscach. Obrotowa część szczotki pracuje dobrze zarówno na podłodze, jak i na dywanie. Ma zęby, które przecinają włosy i sierść, mogące się nawijać na wałek. Potwierdzam skuteczność tego systemu, bo nie zauważyłem splątanych włosów po dwóch tygodniach.

Oświetlenie ma kąt padania 140 stopni i zasięg około 45 cm, dzięki czemu żaden kurz i pyłek się nie ukryje. Aczkolwiek powiem wam, iż coraz częściej oświetlenie mnie irytuje, bo pokazuje mi miejsca, gdzie się nie przyłożyłem do sprzątania, a czasem nie chcę ich widzieć, bo mam inne zajęcia. No i niestety nie wyłgacie się przed partnerką, iż przed chwilą odkurzaliście i było czyściutko i nie wiecie, skąd te kłaki kurzu w rogu. Postęp czasem przynosi ofiary.

Jestem fanem zginanej rury, która umożliwia sprzątanie w trudno dostępnych miejscach bez żadnego wysiłku. I co najlepsze – tej funkcji można używać zarówno na sucho, jak i na mokro, bo pojemnik na wodę znajduje się w korpusie głowicy mopującej (pojemność 420 ml, a zbiornik na brudną wodę ma pojemność 320 ml). Dzięki temu sprzątanie pod łóżkiem czy meblami na nóżkach nie stanowi żadnego problemu.

A jak już jesteśmy przy głowicy mopującej. Zamiast szmatek mamy tutaj pełnoprawny wałek, a do tego aktywną głowicę, która podaje czystą wodę i odprowadza brudną. W pojemniku umieszczono separator, który oddziela zanieczyszczenia stałe i płynne, dzięki czemu łatwiej jest wyczyścić głowicę po pracy. Unika się również w ten sposób ryzyka nieprzyjemnych zapachów z pojemnika.

Dreame Air AquaCycle Pro zaskakuje parametrami. Można spodziewać się, iż smukła konstrukcja przyniesie ze sobą spadek mocy. Nic bardziej mylnego. Siła ssania to 20 000 Pa (100 AW), więc mówimy o mocnym odkurzaczu, który poradzi sobie z brudem, kurzem i innymi nieczystościami. Może nie jest to poziom z topowych konstrukcji producenta, ale to przez cały czas parametry, które są więcej niż wystarczające w codziennym użytkowaniu. Mój prywatny odkurzacz innej marki ma w teorii ogromny silnik i jest masywny, a i tak ma mniejszą siłę ssania niż konstrukcja Dreame.

Zapomniałbym wspomnieć, iż system filtracji jest skuteczny, zatrzymuje według producenta 99,99 proc. cząsteczek o wielkości od 0,3 µm. Nie mam jak tego sprawdzić, ale jako alergik czuję różnicę w powietrzu w pokoju, w którym skończyłem sprzątanie dzięki Dreame Air AquaCycle Pro.

Stacja dokująca pozwala utrzymać higienę

Docenicie to najbardziej podczas mopowania. Stacja po sprzątaniu płucze głowicę czystą wodą i suszy ją gorącym powietrzem o temperaturze 70°C przez 30 minut. Dzięki temu nie ma nieprzyjemnych zapachów, a mop jest czysty. Miałem kiedyś na testach urządzenie, w którym wałek nie był suszony. Od wejścia czułem, iż coś mi zdechło w przedpokoju. W Air AquaCycle Pro, dzięki suszeniu wałka, tego problemu nie ma. Po skończonym czyszczeniu dobrze jest manualnie wytrzeć podłogę stacji.

Stacja dokująca pełni również funkcję miejsca do przechowywania końcówek i ładowarki. Podoba mi się sposób trzymania odkurzacza – wkłada się go w rozszerzany uchwyt, a magnesy pomagają utrzymać jego pozycję. Ładne, stylowe i praktyczne.

Zjawiskowy kształt to również sztuka kompromisów

Smukły i lekki odkurzacz wymusza zastosowanie mniejszej baterii, która w przypadku odkurzania wystarcza na około 40 minut pracy, przy mopowaniu trochę mniej. W przypadku mojego mieszkania o powierzchni 65 m2 wystarczyło w zupełności, ale o ile masz ogromny dom, to możesz potrzebować podładowania w trakcie. Chociaż to również zależy od stopnia zabrudzenia podłóg i długości mopowania. Pełne ładowanie trwa około 3-4 godzin. zwykle się tego nie odczuwa, bo odkładasz odkurzacz i nie sięgasz po niego co chwilę.

Drugim kompromisem jest pojemność zbiornika na kurz/nieczystości. Ma pojemność 0,2 l, więc wymaga częstego opróżniania. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka, więc jestem skłonny poświęcić dodatkową minutę na wyrzucenie nieczystości w trakcie odkurzania. Styl rekompensuje wszystko.

Cena to 1899 zł i możecie powiedzieć, iż za tyle można kupić mocniejszy odkurzacz w ofercie Dreame. Oczywiście, ale tutaj płaci się za styl, smukłość, lekkość i uniwersalność. Konkurencja? Największa nie jest tak wszechstronna, więc realnie nie występuje.

Czy kupiłbym Dreame Air AquaCycle Pro prywatnie?

Bez chwili wahania. Przez prawie dwa tygodnie testów mocno polubiłem się z tym urządzeniem, z euforią pokazywałem je gościom, a przede wszystkim nie miałem żadnego zmęczenia związanego z odkurzaniem. Urządzenie jest tak lekkie, iż męska ręka w ogóle go nie odczuwa, a i kobieca doceni ten kształt. Jako sprzęt, który łączy styl z użytecznością, Dreame Air AquaCycle Pro jest bezkonkurencyjny.

Idź do oryginalnego materiału