Walka o procesy klasy 2 nm dawno przestała przypominać prostą tabelkę z numerkami. Jedna firma ma lepszy uzysk, druga mocniejszą pozycję u klientów, trzecia próbuje odbudować wiarygodność po latach własnych błędów. Dla Intela takim testem stało się 18A, bo od tej litografii zależy los Panther Lake, a także sens dalszego pompowania pieniędzy w Intel Foundry. Najnowszy przeciek sugeruje poprawę tam, gdzie wcześniej proces po prostu się rozsypywał.