Pożar infrastruktury Starlink pod Warszawą. W tle podejrzenie sabotażu

1 godzina temu

W stacji naziemnej systemu Starlink w Woli Krobowskiej (woj. Mazowieckie) doszło do pożaru infrastruktury zasilającej. Obiekt zarządzany przez państwową spółkę Exatel odpowiada za przekazywanie ruchu internetowego, z którego korzysta między innymi ukraińska armia. Przedstawiciele rządu wskazują na możliwość celowego podpalenia, choć śledczy badają również hipotezę awarii elektrycznej.

Śledztwo w sprawie pożaru infrastruktury zasilającej w Woli Krobowskiej

Ogień pojawił się w środę wieczorem w obiekcie zlokalizowanym około 40 kilometrów od stolicy. Płomienie uszkodziły elementy zasilania stacji, w tym rozdzielnicę oraz agregat prądotwórczy. Strażakom udało się sprawnie ugasić pożar, w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, a sam obiekt nie przerwał pracy. Sprawę prowadzi policja, a o zdarzeniu poinformowano Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wstępne ustalenia strażaków wskazują na celowe podpalenie, jednak służby zaznaczają, iż brana pod uwagę jest także usterka instalacji elektrycznej. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował w stacji TVN24, iż policja analizuje wszystkie warianty, od zwarcia po celowe działanie.

Stanowisko rządu i ocena zagrożeń hybrydowych

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekazał na antenie TVP Info, iż zdarzenie wygląda na sabotaż mający na celu odcięcie od sieci kilku podmiotów, w tym sił zbrojnych Ukrainy. Według szefa resortu zdarzenie może stanowić element nowej fazy wojny hybrydowej. Do incydentu odniósł się również premier Donald Tusk, zaznaczając, iż choć udział Rosji nie został bezsprzecznie udowodniony, zdarzenie należy traktować jako element działań hybrydowych. Minister Gawkowski ostrzegł ponadto, iż utrata tego typu węzła mogłaby spowodować zakłócenia w dostępie do internetu w części Polski, Europy i Ukrainy, a także utrudnić działanie bankomatów.

Znaczenie węzła dla łączności satelitarnej

Ośrodek w Woli Krobowskiej pełni istotną funkcję w łączeniu satelitów konstelacji Starlink z siecią naziemną w Polsce i poza jej granicami. Strona polska opłaca dostęp do tej usługi dla znacznej części ukraińskiego wojska, dla którego łączność satelitarna ma duże znaczenie na froncie. Uzależnienie od jednego amerykańskiego dostawcy stanowi jeden z powodów, dla których Unia Europejska buduje własną, niezależną sieć satelitarną IRIS2.

Idź do oryginalnego materiału