Port Polska ratuje lotnisko w Łodzi. „Nie znikniemy w cieniu giganta”

konto.spidersweb.pl 40 minut temu

Łódzkie lotnisko nie może konkurować z największymi polskimi miastami. Port Polska nie będzie jednak kolejnym zbyt silnym rywalem – ma być solidnym wsparciem.

Lotnisko w Łodzi to typowa opowieść o szklance wypełnionej wodą do połowy. Dla optymisty naczynie jest zawsze w połowie pełne. W tym przypadku optymistami są władze łódzkiego portu, którzy mogą przypomnieć, iż 2025 r. był dla Lublinka rekordowy i skorzystało z niego prawie 489 tys. pasażerów. To o 13,5 proc. więcej podróżnych niż w 2024 r., więc progres ewidentnie jest.

Pesymiści zwrócą uwagę na drugą połowę szklanki, która pozostaje pusta. Może i lotnisko przyjęło większą liczbę podróżnych, ale siatka połączeń jest co najwyżej skromna. Brakuje nowych tras, a o lotnisku nie można powiedzieć, iż tętni życiem. Bez czarterów dostępnych jest raptem siedem kierunków.

Zdarzyło mi się lecieć z łódzkiego lotniska wieczorem i było to doświadczenie groteskowe. W sporej części poczekalni światło było zgaszone, więc pasażerowie świecili latarkami z telefonu szukając wolnego miejsca do siedzenia. Dopiero po jakimś czasie włączono normalne oświetlenie. Można było pochwalić lotnisko za ekologiczne podejście i oszczędzanie energii, ale bardziej wyglądało na to, iż po prostu ktoś zaspał. Można odzwyczaić się od obsługi podróżnych, jeżeli samolotów jest mało.

A już czai się Port Polska

Nowe, gigantyczne lotnisko wydaje się być naturalnym zagrożeniem dla łódzkiego portu. Po co w ogóle fatygować się do Łodzi, skoro można skorzystać ze znacznie bogatszej oferty Portu Polska. Tam – okno na świat. Tu – co najwyżej wąskie przejście.

Obawy są zrozumiałe, dlatego Port Polska i lotnisko w Łodzi będą ze sobą współpracować. Lotniczy moloch obejmie ramieniem malucha i zapewni mu niezbędne wsparcie.

Według założeń Port Polska będzie obsługiwać przede wszystkim loty przesiadkowe i międzykontynentalne. Porty regionalne, takie jak lotnisko w Łodzi, mają rozwijać połączenia bezpośrednie i loty tanimi liniami – wyjaśnia zalety takiej współpracy Łódź.

Miasto jest przekonane, iż lotnisko w Łodzi „nie zniknie w cieniu Portu Polska, ale stanie się jego ważnym uzupełnieniem”

– Nowe lotnisko krajowe będzie jednym z największych portów przesiadkowych w tej części Europy. Pomimo to lotniska regionalne pozostaną istotną częścią całego systemu. Te dwa wzajemnie uzupełniające się elementy z powodzeniem mogą ze sobą współpracować – podkreślił dr Maciej Lasek, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Z kolei dr Filip Czernicki, prezes zarządu spółki Centralny Port Komunikacyjny, jest przekonany, iż rozwój polskiego rynku lotniczego powinien opierać się na współpracy pomiędzy nowym lotniskiem krajowym a mniejszymi portami. Takimi jak ten w Łodzi.

Dzisiejsze podpisanie listu intencyjnego to coś więcej niż formalność. To jasny sygnał, iż w Polsce centralnej chcemy budować nowoczesny, współpracujący ze sobą system transportowy dedykowany mieszkańcom, pasażerom i całemu rynkowi lotniczemu. Lotnisko w Łodzi pełni coraz ważniejszą rolę w komunikacyjnym krwiobiegu regionu – zadeklarowała natomiast dr Anna Midera, prezes Portu Lotniczego Łódź.

Jak zauważyła szefowa łódzkiego portu, europejskie przykłady są dowodem na to, iż „nowoczesny transport nie opiera się na jednym lotnisku, ale na dobrze współpracującej sieci różnych portów, które wzajemnie się uzupełniają”.

– Tak funkcjonują dziś systemy wokół Londynu, Paryża czy Frankfurtu – przypomniała.

Jak poinformowano, kooperacja dotyczyć będzie również zapewnieniu ciągłości działania transportu lotniczego, zwiększenie jego odporności na zakłócenia i szkolenie kadry. „Nie jest też wykluczona kooperacja przy realizacji testów oraz ćwiczeń dla rozwiązań operacyjnych, których wprowadzenie planowane jest na nowym lotnisku krajowym” – dodaje Port Polska.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału