Polski Krzem – byli inżynierowie globalnych gigantów rzucają wyzwanie rynkowi. Cel? Własny procesor za 3 lata

2 godzin temu

Spółka Polski Krzem, założona przez siedmiu inżynierów z doświadczeniem w globalnych korporacjach, rozpoczyna prace nad projektowaniem pierwszego polskiego komercyjnego mikroprocesora. Inicjatywa ta ma na celu wypełnienie luki w europejskim łańcuchu dostaw półprzewodników i zbudowanie kompetencji hardware’owych w kraju kojarzonym dotąd niemal wyłącznie z usługami programistycznymi.

Zgodnie z informacjami ujawnionymi w wywiadzie dla portalu Trojmiasto.pl, nowa spółka skupia weteranów branży, którzy przez lata zdobywali doświadczenie u liderów rynku, takich jak Intel, Microchip, Graphcore czy STMicroelectronics. Prezes Paweł Pieczul podkreśla, iż nadrzędnym celem zespołu nie jest stworzenie projektu badawczego, ale w pełni komercyjnego produktu, który trafi do sprzedaży w perspektywie kilku najbliższych lat. Decyzja o powołaniu Polskiego Krzemu wynika z analizy rynkowej, która wskazuje, iż Polska – mimo silnej pozycji w sektorze software – praktycznie nie istnieje na mapie projektantów zaawansowanych układów scalonych, co zmusza rodzime firmy do pełnej zależności od technologii z USA i Azji.

Technicznym fundamentem przedsięwzięcia jest opracowanie tak zwanego modułowego mikrokontrolera, który będzie kompatybilny z powszechnie używanymi frameworkami, co jest warunkiem krytycznym dla rynkowej adopcji rozwiązania. Aby zrealizować ten cel, spółka prowadzi zaawansowane rozmowy z funduszami Venture Capital, poszukując finansowania rzędu setek milionów złotych, które zapewni stabilność operacyjną kilkudziesięcioosobowemu zespołowi inżynierów przez co najmniej trzy lata prac badawczo-rozwojowych. Ze względu na brak odpowiedniego zaplecza fabrycznego w Polsce, fizyczna produkcja czipów zostanie zlecona partnerom na Tajwanie lub w Europie Zachodniej, natomiast kluczowa wartość intelektualna pozostanie w kraju.

Projekt ten stanowi próbę budowy suwerenności technologicznej wewnątrz Unii Europejskiej, co w obliczu niestabilnych łańcuchów dostaw zyskuje strategiczne znaczenie biznesowe. Zespół zakłada horyzont czasowy od trzech do pięciu lat na osiągnięcie rentowności, co wymaga od inwestorów akceptacji wysokiego progu wejścia i odroczonego zwrotu z kapitału. Choć polski sektor hardware’owy ogranicza się w tej chwili do wąskich specjalizacji IP, sukces Polskiego Krzemu byłby jasnym sygnałem dla rynku: w Europie Środkowej można nie tylko pisać kod, ale i projektować kompletne procesory. Czas pokaże, czy prywatny kapitał wystarczy do zbudowania trwałej konkurencji dla zachodnich gigantów, bez historycznego wsparcia rządowego, jakie miało miejsce np. w Wielkiej Brytanii.

Idź do oryginalnego materiału