Polska szkoła nauczy strzelać? Nowy pomysł rządu podpalił internet

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Polscy uczniowie mają być lepiej przygotowani na kryzys – nie tylko w teorii, ale przede wszystkim w praktyce.

O nowych założeniach podstawy programowej edukacji dla bezpieczeństwa (EdB) informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Projekt został przygotowany przez ekspertów Instytutu Badań Edukacyjnych i skupia się na zajęciach w szkołach ponadpodstawowych. Motyw przewodni to więcej praktyki.

Uczniowie podczas lekcji mieliby uczyć się korzystać ze sprzętów. Mowa tu nie tylko o maskach przeciwgazowych, defibrylatorach AED czy przyrządach do orientacji w terenie, ale też o broni strzeleckiej i dronach.

Według projektu młodzi powinni poznać zasady kompletowania zestawu przetrwania, wystarczającego na 72 godziny

W planach są również ćwiczenia związane z ewakuacją oraz podstawowymi działaniami obronnymi.

Szkolenia miałyby zostać przeprowadzone w przygotowanych do tego pracowniach lub na strzelnicach.

Przewodniczący WZZ „Forum-Oświata” Sławomir Wittkowicz zauważa jednak, iż sami nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia szkoleń militarnych i strzeleckich.

Musieliby przejść profesjonalne przeszkolenie strzeleckie i zdobyć odpowiednie licencje. To wymaga czasu i pieniędzy oraz dużej liczby szkolących profesjonalistów obeznanych z bronią i technikami antyterrorystycznymi – stwierdził w rozmowie z „DGP”.

Wątpliwości mają też samorządowcy. Zdaniem dyrektora biura Związku Miast Polskich Marka Wójcika samorządy nie są w stanie zorganizować tego typu zajęć na dużą skalę.

Wciąż mówimy o założeniach projektu – nie pozostało pewne, czy zmiany zostaną wprowadzone i czy na pewno w takiej formie.

Nie da się jednak ukryć, iż na praktykę stawiać trzeba i to już od najmłodszych lat

Zaległości wśród osób dorosłych są poważne, o czym świadczą niedawne wyniki sondażu. Niemal siedmiu na dziesięciu Polaków nie deklaruje choćby orientacyjnej wiedzy, dokąd mogliby się udać podczas zagrożenia. A mówimy tutaj o drodze do schronienia, a nie bardziej zaawansowanych przygotowaniach dot. kryzysu.

W sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski zapytano, czy badani wiedzą, gdzie w pobliżu ich miejsca zamieszkania znajduje się najbliższy schron lub miejsce ukrycia. Aż 58,7 proc. odpowiedziało, iż nie wie. Kolejne 8,4 proc. nie interesowało się tematem, a 1,3 proc. nie potrafiło udzielić odpowiedzi. Łącznie 68,4 proc. ankietowanych nie zadeklarowało więc znajomości takiego miejsca. Dokładną lokalizację zna, według własnej oceny, zaledwie 15,7 proc. osób, a następne 15,9 proc. wie mniej więcej, gdzie szukać ochrony. Jedynie co szósty badany uważa, iż potrafi wskazać adekwatny adres bez wahania – pisaliśmy.

Niedawno do szkół trafiły poradniki bezpieczeństwa dla uczniów szkół podstawowych

Jak wyjaśniało Ministerstwo Edukacji Narodowej, w poradniku dla klas I-III dzieciom towarzyszą Kasia i Lucek, bohaterowie pomagający poznawać „zasady bezpiecznego postępowania”. Uczniowie dowiadują się m.in. jak wezwać pomoc pod numerem 112, bezpiecznie poruszać się po drodze i korzystać z internetu oraz jak zachować się podczas pożaru, powodzi, alarmu czy braku prądu.

Z kolei poradnik dla klas IV-VII pomaga uczniom „rozpoznawać zagrożenia i poznawać zasady adekwatnego reagowania”. Wyjaśnia m.in. jak skutecznie wezwać pomoc, rozpoznawać sygnały alarmowe, postępować podczas ewakuacji oraz przygotować się na pożar, powódź czy długotrwały brak prądu. Zwraca również uwagę na to, które działania uczniowie mogą podejmować samodzielnie, a które wymagają pomocy dorosłych.

Zadania zachęcają m.in. do opracowania z bliskimi rodzinnego planu kryzysowego, sprawdzenia bezpieczeństwa domu oraz wspólnej weryfikacji informacji znalezionej w internecie. Po ukończeniu kolejnych misji uczniowie zaznaczają postępy na swojej „tarczy bezpieczeństwa”, a na zakończenie mogą uzupełnić zamieszczony w publikacji certyfikat eksperta bezpieczeństwa – wyjaśnia MEN.

W obu poradnikach znalazły się zadania dotyczące m.in. wspólnego przygotowania plecaka bezpieczeństwa i przećwiczenia opuszczania domu w sytuacji zagrożenia. Według resortu jest to „okazja do rozmowy, wyjaśnienia trudniejszych zagadnień i przećwiczenia adekwatnych sposobów reagowania”.

Młodzi uczą się więc teorii, a nowy projekt podstawy programowej edukacji dla bezpieczeństwa zakłada, aby starsi uczniowie mogli działać też w praktyce.

Idź do oryginalnego materiału