
Już we wtorek zapłonie stal pod budowę ORP Huragan, trzeciej i ostatniej supernowoczesnej fregaty z gigantycznego programu Miecznik. Ta naszpikowana zaawansowaną elektroniką i potężnymi rakietami pływająca forteca odmieni oblicze polskiej floty i zmieni układ sił na Bałtyku.
Program o kryptonimie Miecznik to największy w całej historii polskiego przemysłu stoczniowego kontrakt na budowę okrętów wojennych.
Trzy wielozadaniowe jednostki, noszące dumne nazwy Wicher, Burza oraz właśnie Huragan, to efekt ścisłej współpracy Konsorcjum PGZ-MIECZNIK z brytyjskim gigantem Babcock International. Rozpoczynające się we wtorek cięcie pierwszych elementów kadłuba dla Huragana dowodzi, iż harmonogram tego niezwykle skomplikowanego projektu jest realizowany zgodnie z planem.
Prace nad pierwszą jednostką, okrętem ORP Wicher, są już na bardzo zaawansowanym etapie budowy kadłuba. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jego wodowanie będziemy podziwiać w sierpniu 2026 r., a do służby wejdzie on zaledwie dwa lata później.
Z kolei pod drugą fregatę, ORP Burza, stępkę położono pod koniec 2025 r., co toruje jej drogę do przekazania wojsku w 2030 r. Wtorkowa uroczystość domyka ten cykl, zapoczątkowując budowę najmłodszego z rodzeństwa. Huragan ma zasilić szeregi polskiej floty na przełomie lat 2031 i 2032.
Budowa fregat odbywa się w imponującej infrastrukturze PGZ Stoczni Wojennej. Kluczową rolę odgrywa Hala Kadłubowa Miecznik, najwyższy tego typu obiekt w Polsce, który pozwala na montaż dużych sekcji okrętów pod dachem.
Strażnicy infrastruktury krytycznej
Silna flota to fundament bezpieczeństwa każdego państwa z dostępem do morza. Żyjemy w niespokojnych czasach więc zadania Marynarki Wojennej RP wykraczają daleko poza tradycyjne patrole. Fregaty z programu Miecznik będą pełnić rolę wszechstronnych obrońców naszych morskich interesów.
Ich nadrzędnym celem będzie ochrona strategicznej infrastruktury morskiej, takiej jak gazociąg Baltic Pipe, morskie farmy wiatrowe czy podwodne kable telekomunikacyjne.
Bałtyk to akwen trudny, ciasny, intensywnie wykorzystywany i coraz bardziej nasycony infrastrukturą krytyczną. Okręty będą operować zarówno samodzielnie, jak i w strukturach sił NATO. Będą zdolne do błyskawicznego reagowania na zagrożenia nawodne, podwodne i powietrzne, a także do wspierania operacji desantowych, humanitarnych czy eskortowania kluczowych transportów morskich.
Okręty programu Miecznik mają być gwarancją, iż choćby w czasie najpoważniejszych kryzysów wymiana handlowa i szlaki dostaw pozostaną nienaruszone.
Więcej na Spider’s Web:
Naszpikowane rakietami i elektroniką
Fregaty Miecznik to duże i nowoczesne jednostki powstające według projektu Arrowhead 140. Okręty będą miały około 138 m długości i wyporność sięgającą 7 tys. t. Maksymalna prędkość wyniesie 28 węzłów, a zasięg operacyjny około 8 tysięcy mil morskich.
Napęd w układzie CODAD zapewnią cztery silniki wysokoprężne współpracujące z dwiema śrubami nastawnymi. Na pokładzie znajdzie się załoga licząca około 120 osób, z możliwością przyjęcia dodatkowych 60 specjalistów, w tym sił specjalnych czy obsługi śmigłowców.
Rozmiar to jedno, ale prawdziwą siłę okrętu wojennego mierzy się jego zdolnościami bojowymi. A te w przypadku Mieczników zapowiadają się spektakularnie. Mózgiem jednostki będzie Zintegrowany System Misji, łączący zarządzanie platformą, nowoczesną łączność oraz zaawansowany system walki.
Okręty otrzymają istne oczy dookoła głowy, wielofunkcyjne radary średniego i dalekiego zasięgu, systemy kierowania ogniem, sprzęt do rozpoznania obrazowego, a także sonary, zarówno te umieszczone w kadłubie, jak i holowane za rufą.
Uzbrojenie pozwala na walkę w każdej domenie. Podstawą obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej będą sprawdzone pociski z rodziny CAMM, wystrzeliwane z pionowych wyrzutni VLS Mk-41. Do pacyfikowania celów na wodzie i lądzie posłużą z kolei potężne rakiety RBS-15.
Fregaty nie będą również bezbronne w starciach na krótszym dystansie. Na pokładzie znajdzie się 76 mm armata średniego kalibru OTO Melara Super Rapid Strales, wspierana przez dwie 35 mim armaty OSU-35K oraz zdalnie sterowane moduły z wielkokalibrowymi karabinami maszynowymi.
Całości arsenału dopełnią dwie podwójne wyrzutnie torped oraz zaawansowane środki walki radioelektronicznej.
Program Miecznik pokazuje, iż Polska zaczyna traktować Bałtyk nie jako peryferium, ale jako strategiczny obszar operacyjny. A rozpoczęcie budowy Huragana to dowód na to, iż ta zmiana właśnie się dokonuje.















