
Wzmacnianie relacji sąsiedzkich możliwe będzie za sprawą darmowych biletów. Tak, jest haczyk – pula bezpłatnych wejściówek na pokład pociągów będzie ograniczona.
Polak – Niemiec, dwa kolejowe bratanki. Jak zdradził minister infrastruktury Dariusz Klimczak, porozumienie w sprawie Polsko-Niemieckiego Biletu Przyjaźni zostało uzgodnione z niemieckim ministrem transportu.
– Ustaliliśmy, iż jeszcze w tym roku odbędzie się konkurs, w ramach którego będzie można wygrać bezpłatny bilet – relacjonuje szef polskiego resortu, cytowany przez PAP.
Taki szczęśliwy los pozwoli na tydzień podróży koleją w Polsce i Niemczech – i to za darmo.
W sumie do wygrania będzie 60 tys. darmowych biletów kolejowych. Całkiem sporo, ale nie każdy będzie miał szansę zgarnąć atrakcyjną nagrodę. Konkurs szykowany jest z myślą o osobach poniżej 27 r.ż.
Pomysł wzorowany jest na Niemiecko-Francuskim Bilecie Przyjaźni z 2023 r. Tamta idea się sprawdziła, jak mówi Dariusz Klimczak, więc niewykluczone, iż uda się powtórzyć sukces. A jeżeli faktycznie tak się stanie, to minister infrastruktury nie wyklucza, iż podobną akcję zorganizujemy z Francuzami, tworząc Polsko-Francuski Bilet Przyjaźni.
Zagraniczne podróże koleją stają się coraz łatwiejsze
Przykładem jest hitowe połączenie PKP Intercity do Chorwacji, ale gwałtownie i wygodnie dojedziemy też do Niemiec. O ile akurat nie natrafimy na prace remontowe, które w ostatnim czasie mogą popsuć wycieczkę do Berlina. W wybranych dniach na fragmentach trasy trzeba przesiadać się w autobusy. A to tak naprawdę dopiero początek utrudnień. Te największe, oznaczające zamknięcie odcinka Berlin Ostbahnhof-Frankfurt nad Odrą, zaplanowane są na 2029 r. Czyli szczęśliwcy, którzy wylosują darmowy bilet, jeszcze spokojnie się załapią na jazdę bez przeszkód.
Do stolicy Niemiec podróż chce ułatwić również inny polski przewoźnik – Koleje Dolnośląskie. Pociąg miałby jechać z Legnicy przez Żagań i Żary do Cottbus (Chociebuż) w Niemczech. Tam możliwa będzie przesiadka w skład pędzący do Berlina. Choć trasa wymagałaby zmiany wagonów, to czasowo połączenie nie wypadałoby blado w porównaniu z innymi bezpośrednimi pociągami jadącymi z Polski.
– Przywracamy historyczny korytarz kolejowy idący przez Żagań i Żary, pomiędzy Wrocławiem a Berlinem. Województwo lubuskie, województwo dolnośląskie i kraj związkowy Brandenburgia trójstronnie chcą zapewnić swoim mieszkańcom przewidywalny i sprawny ruch transgraniczny. Dopracowujemy szczegóły umowy tak, by nowe połączenia Żagania i Żar z Wrocławiem i Berlinem wystartowały z nowym rozkładem kolejowym 2026/2027 – deklarował Sebastian Ciemnoczołowski, marszałek lubuski.
To wszystko wpisuje się w szersze plany Unii, aby ułatwić podróże pociągami przez kraje wspólnoty. Rozważany jest choćby wspólny bilet, który zadziałałby na terenie całej UE.
Dzięki temu na jednej stronie internetowej będzie można zakupić jeden zbiorczy bilet obejmujący podróż pociągami wielu przedsiębiorstw. Nie trzeba by było już odwiedzać witryn kilku przewoźników i planować podróży na własną rękę. Jeden z europosłów stwierdził, iż w tej chwili proces ten wymaga „pięciu tabletów, trzech aplikacji i modlitwy” – wyjaśnialiśmy na łamach Spider’s Web.
Już wcześniej minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiadał, iż Polska, Niemcy i Francja chcą utworzyć bezpośrednie połączenia kolejowe między tymi krajami. Można więc uznać, iż promocyjny darmowy bilet dla młodych jest formą przystawki. To sensowna inwestycja, bo pokazująca, iż kolejowe granice powoli się zacierają. Jasne, jeszcze nie jest to aż tak wygodne, jak byśmy tego chcieli, bo np. do Paryża przez cały czas łatwiej dostać się samolotem. Ale już podróże do Berlina, Lipska, Monachium – a także Wiednia czy miast w Słowenii i Chorwacji – można spokojnie rozważać w kontekście pociągów.
Im więcej inicjatyw zachęcających do jazdy pociągami także na dłuższych europejskich dystansach, tym lepiej dla wszystkich.

















