Polacy ocenili, kto zawalił przy systemie kaucyjnym. Komuś mocno się upiekło

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Polacy wskazali, kto odpowiada za to, iż system kaucyjny wzbudził tyle emocji. I chyba nie trafili.

System kaucyjny w Polsce obowiązuje już od kilku miesięcy, ale wciąż to bardzo gorący temat. choćby zwolennicy oddawania butelek i puszek muszą zgodzić się z tym, iż nie wszystko od początku zagrało jak trzeba.

Weźmy choćby to, iż spora część Polaków nie wiedziała, iż ma prawo odzyskać kaucję, choćby gdy automat nie działa. Konieczne były apele rządu kilka miesięcy od wdrożenia przepisów. Można więc zadać pytanie o skuteczność kampanii informacyjnych, skoro tak podstawowa zasada systemu kaucyjnego była dla wielu nieznana.

I jasne – można skwitować to prostym usprawiedliwieniem, iż wszyscy potrzebujemy czasu, aby poznać system, nauczyć się go, wyrobić nowe nawyki. To niby banalna wymówka, ale mimo wszystko sporo w niej racji. Nie od razu Kraków zbudowano.

Z sondażu Ariadny dla Wirtualnej Polski wynika, iż za bolączki odpowiadają… wszyscy po trochu. Tak uznało 30 proc. ankietowanych. Moim zdaniem to całkiem uczciwa, sprawiedliwa ocena.

Inne zaś są już nieco zastanawiające. I tak 27 proc. wskazało, iż odpowiedzialność za kłopoty ponosi rząd. 24 proc. pytanych Polaków obwiniło konkretnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Jedynie 12 proc. przepytywanych Polaków stwierdziło, iż zamieszanie to wina sklepów. To naprawdę zaskakująco mało.

Nie twierdzę, iż sklepy ponoszą całą winę za kaucyjny chaos

Zrozumiałe jest oczekiwanie, iż skoro rząd wprowadza jakieś przepisy, to doprowadzi do tego, by wszystko działało jak trzeba.

Trudno jednak przymknąć oko na rolę handlowych gigantów. Wiele choćby dużych sieci postawiło po jednej maszynie na niemałe sklepy. Być może liczono, iż najpierw Polacy będą powoli przekonywać się do systemu i nie ruszą masowo do automatów. A o ile nawet, to przyniosą ze sobą 3-4 opakowania, góra 6. Z najnowszych statystyk Biedronki wynika, iż średnia na jednego klienta to łącznie 16 butelek i puszek. Logiczne, iż ich oddanie trochę trwa, więc jeżeli stoi tylko jeden automat, to robią się kolejki, a na dodatek przy dużej liczbie użytkowników wnętrze maszyny gwałtownie się zapycha.

Kto jak kto, ale sklepy raczej powinny wiedzieć, ile sprzedają napojów, wód i innych produktów, które miały zostać objęte kaucją. Tymczasem dopiero teraz mówi się o instalacjach kolejnych maszyn, w tym prawdziwych gigantów, które połykają ogromne worki za jednym zamachem.

Teraz jesteśmy mądrzy po szkodzie, więc łatwiej powiedzieć, co należało zrobić. Mimo wszystko sieci handlowe dysponowały większą liczbą danych, aby móc przewidzieć skutki.

Zastanawiający jest też fakt, iż to sami klienci albo pracownicy musieli naklejać na butelkomaty kartki, na których znalazły się informacje, jakie opakowania wrzucać, a jakie trzeba trzymać z dala od automatów.

Być może takie poradniki powinny być drukowane wcześniej, w bardziej przystępnej i widocznej formie? Może sklepy powinny oddelegować pracowników, którzy tłumaczyliby zasady?

Tu rozmywa się odpowiedzialność i niczym w memie ze Spider-Manami każdy może wskazywać na drugiego: rząd na sklepy, sklepy na rząd albo też na klientów, którzy nie dowiedzieli się, iż mleko nie jest objęte systemem kaucyjnym i nie należy się kaucja.

To w końcu sklepy zdecydowały się ograniczyć ważność kodów kaucyjnych do 30 dni. Moim zdaniem nie jest to wielka wada systemu kaucyjnego, ale budzi to wiele emocji wśród klientów. Tym bardziej iż niektóre sieci dają aż 100 dni na wykorzystanie kodu.

Mam wrażenie, iż sklepy mogły dać od siebie nieco więcej, skoro to właśnie na ich boisku rozgrywany jest najważniejszy mecz: klienci przychodzą z opakowaniami, oddają je i patrzą, jak system kaucyjny działa w praktyce.

Tymczasem odbiór społeczeństwa pokazuje, iż odpowiedzialność biznesu jest żadna, bo mało kto jej wymaga. Sklepy mogą, ale nie muszą. I tak im się upiecze. To naprawdę ciekawe, bo wiele mówi o naszym podejściu.

Na razie sporej liczbie konsumentów system kaucyjny kojarzy się z problemami, ale to nie zmienia faktu, iż widać też pozytywne efekty. I pewnie gdy oznak sukcesu będzie więcej, sprawdzi się stare powiedzonko, iż sukces ma wielu ojców.

Zdjęcie główne: Stasya V / Shutterstock.com

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału