Podrobiony RTX 4090 wyglądał jak z fabryki. SCAM po mistrzowsku

4 godzin temu

Rynek używanych kart graficznych właśnie wszedł na nowy, przerażający poziom. Eksperci natrafili na egzemplarz Asus ROG Strix RTX 4090, który określili mianem najlepszego oszustwa, jakie kiedykolwiek widzieli. Karta zakupiona na eBayu jako rzekoma okazja z palety zwrotów Amazon, na pierwszy rzut oka wyglądała na fabrycznie nową i nietkniętą.

W rzeczywistości była to jednak majstersztykiem technicznej manipulacji.

RTX 4090 nie nosił prawie żadnych śladów zbrodni

Sprzedawca twierdził, iż karta pochodzi z tzw. palety zwrotów z Amazon, co miało tłumaczyć atrakcyjną cenę.

Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało. Płyta PCB była czysta, bez pozostałości topnika, bez śladów „wypiekania” i bez jakichkolwiek oznak napraw. Kondensatory były na swoim miejscu, a masa uszczelniająca wokół rdzenia wyglądała jak fabryczna. Dla większości kupujących taka karta wyglądałaby jak egzemplarz wyjęty prosto z pudełka.

Dopiero po zdjęciu chłodzenia i obejrzeniu układu pod mikroskopem okazało się, iż to precyzyjnie przygotowana podróbka. Rdzeń i pamięci zostały zeszlifowane, aby usunąć oryginalne oznaczenia, a następnie ponownie wygrawerowane laserem, tak by imitować prawdziwe podzespoły. Fałszywy rdzeń miał choćby oznaczenie „AD102-300-A1”, czyli identyczne jak w oryginalnej RTX 4090. W rzeczywistości mógł pochodzić ze starszych kart, a pamięci były przypadkowymi, tanimi chipami.

Podrobiony element został przyklejony ciemną żywicą epoksydową, która po wyschnięciu zżółkła. To był jeden z nielicznych sygnałów ostrzegawczych. Płyta PCB miała też smugi świadczące o czyszczeniu w myjce ultradźwiękowej, co zwykle robi się po lutowaniu, by ukryć ślady pracy. Pod mikroskopem zauważono również brakujący pad lutowniczy, co sugeruje manualne usuwanie cyny plecionką.

Mimo perfekcyjnego wyglądu karta była całkowicie martwa. Nie pobierała prądu w sposób umożliwiający uruchomienie, a pamięci wykazywały zwarcie.

Odpady z fabryk AI trafiają do graczy

Spekuluje się, iż jest to dzieło zorganizowanej grupy dysponującej parkiem maszynowym na poziomie fabrycznym. Za procederem stoją nielegalni dostawcy modyfikujący karty gamingowe na potrzeby farm sztucznej inteligencji. Odpady z tego procesu, czyli uszkodzone rdzenie i bezużyteczne kości pamięci, są pakowane w obudowy najdroższych modeli i trafiają na portale aukcyjne.

Zaleca się unikanie transakcji wysyłkowych z niesprawdzonych źródeł. jeżeli decydujemy się na zakup z rąk do rąk, warto dokumentować całe spotkanie, a choćby nagrywać przebieg sprzedaży.

Warto też zwrócić uwagę na detale, których oszuści nie są w stanie idealnie podrobić bez posiadania oryginalnych schematów. Układ drobnych kondensatorów wokół rdzenia w architekturze RTX 4000 różni się od starszych serii, a podrobione laserowe napisy pod mikroskopem są zwykle bardziej matowe niż oryginały. Niestety, dla przeciętnego gracza takie różnice są niemal niemożliwe do wyłapania.

Źródło: Tom’s Hardware / Zdj. otwierające: instalki.pl (Maksym Słomski)

karty graficzneNVIDIAoszustwa
Idź do oryginalnego materiału