Zgodnie z zapowiedziami, wczoraj ruszyła przedsprzedaż budżetowego telefona Google. Niestety, przecieki dotyczące braku większych zmian w specyfikacji się potwierdziły.
Google Pixel 10a to urządzenie o wymiarach 153,9 x 73,0 x 9,0 mm i masie 183 gramów, a więc bliźniaczo podobne do modelu Pixel 9a. Kolejny raz dostajemy aluminiową ramkę i plastikową obudowę. Zastosowany układ SoC to Tensor G4, który sparowano z 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB miejsca na dane (UFS 3.1). Tak, to dokładnie to samo połączenie co w zeszłym roku – nie zdecydowano się choćby na podbicie zegarów.
Sugerowana cena w Polsce to 2349 złotych
Na szczęście pewne zmiany poczyniono w ekranie – to przez cały czas OLED 6,3″ o rozdzielczości 1080 x 2424 px i częstotliwości odświeżania 120 Hz, ale jest on o 11% jaśniejszy. Tym razem mowa o maksymalnie 3000 nitach. Również warstwa ochronna uległa poprawie i dostajemy Corning Gorilla Glass 7i, podczas gdy wcześniej było to „tylko” Corning Gorilla Glass 3.
Aparaty nie doczekały się odświeżenia. Tylna wyspa oferuje główną jednostkę 48 Mpix z przesłoną f/1,7 oraz obiektyw szerokokątny – 13 Mpix, F/2.2. Oba ze sprzętową i programową stabilizacją obrazu. Kamera do selfie ukryta została pod ekranem, a jej parametry to 13 Mpix, F/2.2. Możemy więc nagrywać maksymalnie materiały 4K przy 60 FPS.

Akumulator to wciąż 5100 mAh, ale dostał nieznacznie szybsze ładowanie – 30 W przewodowo i 10 W bezprzewodowo. Wcześniej było to kolejno 23 i 7,5 W. Jedyną inną zmianą wydaje się być lepszy standard Bluetooth – 6.0, zamiast 5.3. Całość pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 16 i dostanie aż 7 lat wsparcia.
Sugerowana cena Pixel 10a w Polsce to 2349 złotych. Do wyboru są cztery wersje kolorystyczne – jasnoszara, obsydianowa, malinowa i jasnofioletowa. Przedsprzedaż już ruszyła zarówno na stronie Google, w sieci Media Expert, jak i w salonach T-Mobile oraz Play. Czy warto? Raczej nie, bo Pixel 9a wciąż można kupić kilkaset złotych taniej.

1 tydzień temu