PINK RACE powered by Polish Bike Tour – 25 kwietnia. Wydarzenie, którego w Polsce po prostu brakowało

magazynbike.pl 1 miesiąc temu

W kobiecym kolarstwie od lat mówi się o potrzebie tworzenia przestrzeni tylko dla dziewczyn – bez presji, bez porównywania się do męskich wyników, za to z atmosferą wsparcia, luzu i wspólnej sportowej radości. PINK RACE jest odpowiedzią dokładnie na to.
To nie kolejny punkt w kalendarzu. To wydarzenie, którego w Polsce zwyczajnie brakowało. Super, iż w szeonie 2026 odbędzie się już druga jego edycja, a BIKE jest partnerem tego wydarzenia!

Stworzone przez Polish Bike Tour, od podstaw pomyślane i zaprojektowane dla kobiet – takich, które kochają rowery, chcą się ścigać, przekraczać własne granice, ale też po prostu dobrze spędzić dzień z innymi dziewczynami, które myślą tak samo.

Dlaczego PINK RACE jest tak ważny?

Bo w kobiecym kolarstwie wciąż brakuje inicjatyw skierowanych wyłącznie do kobiet.
Wyścigów, na których to dziewczyny tworzą klimat, tempo i dynamikę wydarzenia.
Imprez, na których nikt nie musi udowadniać, iż „da radę chłopakom”, bo… chłopaków tam po prostu nie ma.

Tu liczy się siła kobiecej społeczności, sportowa pasja i przyjemność z jazdy. Jedna data, jedno miejsce i jeden cel: pokazać, jak mocne potrafi być kobiece kolarstwo, kiedy dostaje przestrzeń zaprojektowaną specjalnie dla siebie.

Dwie trasy – Gravel 100 km i Szosa 150 km

Organizatorzy przygotowali dwa zupełnie różne światy, między którymi każda zawodniczka może wybrać to, co najbardziej ją kręci.

GRAVEL 100 km

Trasa poprowadzona przez leśne dukty i szutrowe odcinki, bez trudnych technicznie fragmentów. Idealna dla dziewczyn, które cenią płynność, krajobrazy i komfort jazdy.

  • dystans ok. 100 km (+/- 10%)
  • przewyższenia ok. 620 m (+/- 10%)
  • 35% asfalt / 65% szuter

Ten format pozwala cieszyć się jazdą, a nie walczyć z terenem. To ma być przygoda, nie survival.

SZOSA 150 km

Dla fanek dynamiki, asfaltu i długiego, równomiernego kręcenia. Trasa szybka, czysta, idealna, by „poczuć wiatr we włosach” na pełnych 150 kilometrach.

  • dystans ok. 150 km (+/- 10%)
  • przewyższenia ok. 1000 m (+/- 10%)
  • 98% asfalt / 2% drobny szuter

Tu liczy się rytm, prędkość i długi dystans, ale bez presji – każda jedzie po swoje.

Nowość na sezon 2026: MTB XCC Short Track

PINK RACE to nie tylko gravel i szosa. W przyszłym roku po raz pierwszy pojawia się również MTB XCC Short Track – wyścig na specjalnie zaprojektowanej pętli o długości ok. 1,5 km, rozgrywany na 13 okrążeniach.

To format szybki, intensywny, emocjonujący – zupełnie inna energia niż klasyczne długodystansowe trasy, a jednocześnie świetna okazja, aby spróbować czegoś nowego w warunkach w pełni kontrolowanych i bezpiecznych.

  • dystans ok. 19 km (+/- 10%)

Start i meta – PreZero Arena Gliwice

Całe wydarzenie odbywa się na terenie PreZero Arena Gliwice, co w praktyce oznacza:

  • pełne zaplecze techniczne,
  • komfortowe warunki,
  • łatwą logistykę,
  • atmosferę zawodów z prawdziwą, profesjonalną oprawą.

To tutaj zaczyna się i kończy każdy z wyścigów – ten sam punkt, ta sama energia, to samo wspólne przeżycie.

Limit 100 uczestniczek na każdy wyścig

To nie jest masówka. To świadomie zaplanowana kameralność – 100 miejsc na każdej trasie.
Dzięki temu PINK RACE zachowuje atmosferę bliskości i społeczności, a zawodniczki mają szansę naprawdę się poznać, porozmawiać i przeżyć ten dzień razem, a nie w tłumie setek anonimowych osób.

Justyna Jarczok – ambasadorka PINK RACE

Dla nas ta impreza ma jeszcze jeden, bardzo osobisty wymiar. Ambasadorką PINK RACE jest Justyna Jarczok, redaktorka Magazynu Bike, w sieci znana jako @

.
To osoba, która od lat udowadnia, jak można łączyć pasję do rowerów z pracą, podróżami, fotografią, eventami i bikepackingiem.

Miłośniczka kawy, outdooru, długich dystansów i… zamkniętych przejazdów kolejowych – jak sama o sobie mówi.

Jej słowa świetnie oddają to, czym jest kobiece kolarstwo:

„Jeżdżę na wszystkim, co można nazwać rowerem, a wolne chwile wypełniam nie tylko treningami, ale i pasją kolarską od strony technicznej i eventowej. Czasem zdarzy mi się stanąć na podium, ale znacznie częściej na zamkniętym przejeździe kolejowym. Uwielbiam układać trasy, spać pod namiotem i spędzać czas z moim psem Chilli. Na koncie mam chociażby takie wyścigi jak Bałtyk 600 czy Bohemian Border Bash. Niezmiennie otwarta na nowe doświadczenia i możliwości :)”

Dlaczego warto tu być?

Bo kobiecych wyścigów w Polsce po prostu brakuje.
Bo to wydarzenie stworzone przez dziewczyny i dla dziewczyn.
Bo możesz wybrać dystans, tempo, styl jazdy – i zawsze będziesz jechać w swoim rytmie.
Bo atmosfera będzie tak samo ważna, jak linia mety.
Bo takich imprez potrzebuje polskie kolarstwo.

25 kwietnia. Gliwice. PINK RACE – w wszystkie szczegóły, włącznie z zapisami, wydarzenia tutaj – polishbiketour.pl/wydarzenia/pink-race-gliwice-25-04-2026

Tekst: Grzegorz Radziwonowski

Zdjęcia: PBT, Grzegorz Radziwonowski

Idź do oryginalnego materiału