Padnięta bateria w telefonie to moment, w którym zwykle kończą się możliwości płacenia w sklepie, sprawdzania rozkładu jazdy czy kontaktu ze światem. Żabka, we współpracy z polską firmą Voltrush, postanowiła wykorzystać swoją gęstą sieć placówek i wprowadziła usługę, która ma ten problem rozwiązać. W wybranych sklepach stanęły automaty, z których można po prostu pożyczyć naładowany powerbank. Na razie mówimy o Warszawie, gdzie dostępnych jest ponad 200 punktów.
To rozwiązanie dla osób, które są w biegu i nie mają czasu w siedzenie przy gniazdku w kawiarni.
Dziecinnie prosty system wypożyczania powerbanków
Cała obsługa odbywa się przez aplikację Voltrush, którą trzeba mieć na telefonie. Po szybkim zarejestrowaniu numeru telefonu (usługa jest dostępna dla wszystkich powyżej 13. roku życia), skanujemy kod QR na automacie w Żabce. Następnie po prostu odbieramy urządzenie. Natomiast najważniejszym punktem tej oferty jest elastyczność. Po naładowaniu telefonu nie musimy wracać do tej samej Żabki, w której braliśmy sprzęt.
Wypożyczanie powerbanka z Żabki / Źródło: Wiadomości HandlowePowerbank można oddać w dowolnym innym automacie sieci, co sprawia, iż usługa przypomina system rowerów miejskich, tyle iż dla energii elektrycznej. Brzmi dobrze, prawda? Jednak najlepszy w tym wszystkim jest fakt, iż ceny usługi prezentują się atrakcyjnie. Już kilka złotych wystarczy, aby uratować telefona.
Cennik dzieli się na progi czasowe, a do końca marca obowiązują stawki promocyjne. jeżeli potrzebujemy prądu na szybko, 2 godziny wypożyczenia kosztują 6,99 zł. Dłuższe opcje to 6 godzin za 9,99 zł oraz cała doba za 12,99 zł. System działa na zasadzie kaucji – przy starcie blokuje na koncie 12,99 zł, a po oddaniu urządzenia rozlicza faktyczny czas użytkowania.
Automat z powerbankami / Źródło: Wiadomości HandloweTrzeba jednak pilnować czasu, bo zapominalstwo kosztuje. jeżeli nie oddamy powerbanka przed upływem 48 godzin, zostanie naliczona dodatkowa opłata w wysokości 99 zł.
To sprytna tatyka Żabki
Dla Żabki powerbanki to element szerszej strategii zamiany zwykłego sklepu spożywczego w wielofunkcyjny hub usługowy. Sieć systematycznie dokłada kolejne opcje – od odbioru paczek i wypłaty gotówki, po ubezpieczenia, a nawet usługi krawieckie.
Z perspektywy biznesowej model jest prosty. Klient, który musi wrócić do sklepu, aby oddać sprzęt, to klient, który przy okazji może zrobić kolejne zakupy. Na razie usługa jest testowana na dużą skalę w stolicy, ale plany zakładają rozszerzenie jej na całą Polskę.
Tu rodzi się pytanie, jakie usługi czekają nas w przyszłości. Doraźne usługi stomatologiczne? A może barber?
Źródło: Wiadomości Handlowe / Zdj. otwierające: Żabka Group

7 godzin temu






