
Rakiety, torpedy, armaty i radar obserwujący setki kilometrów przestrzeni. Polska właśnie pokazuje pierwszą fregatę programu Miecznik.
Wicher po raz pierwszy częściowo opuścił Halę Kadłubową wieczorem 9 sierpnia. Nie dało się go po prostu wyciągnąć na pochylnię i zsunąć do morza. Kadłub ma około 138 m długości, niemal 20 m szerokości, a docelowa wyporność fregaty sięgnie około 7 tys. ton.
12 sierpnia jednostka otrzymała imię. Matką chrzestną została Agata Ziemiańska, żona inspektora Marynarki Wojennej wiceadmirała Jarosława Ziemiańskiego. Dzień później ma odbyć się adekwatne wodowanie. Wicher zostanie wyniesiony na Zatokę Gdańską na ogromnej barce półzanurzalnej, która następnie zacznie schodzić pod wodę, aż kadłub fregaty uzyska własną pływalność.
#Wicher ⤵️ https://t.co/UcqyRBUH5K
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) August 12, 2026Nie jest to efektowne wodowanie znane z filmów, podczas którego okręt z impetem zsuwa się do wody. Tutaj cała operacja musi być powolna i kontrolowana. Potrzebne jest miejsce o głębokości około 19 m, dlatego nie można przeprowadzić jej bezpośrednio przy gdyńskim nabrzeżu.
Wicher będzie większy od wszystkiego, czym dziś walczymy na powierzchni
Skala robi się szczególnie widoczna, gdy porównamy nową fregatę z naszą obecną flotą. Trzon nawodnych sił uderzeniowych Marynarki Wojennej przez cały czas stanowią ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko – amerykańskie fregaty typu Oliver Hazard Perry, które rozpoczęły służbę w US Navy jeszcze w 1980 r. Mieczniki mają je zastąpić i stać się podstawową siłą bojową polskiej floty.
Wicher ma osiągać 28 węzłów i przepłynąć około 8 tys. mil morskich bez uzupełniania paliwa. Podstawowa załoga będzie liczyła 120 osób, ale miejsca wystarczy dla około 60 dodatkowych członków personelu – np. zespołów specjalistycznych czy lotniczych.
Jak pisaliśmy w tekście: Czym dysponuje polska Marynarka Wojenna? Kompletny przegląd okrętów i planów, Wicher, Burza i Huragan mają stworzyć zupełnie nowy trzon polskiej floty nawodnej.
Na pokładzie będzie znacznie więcej niż wielka armata
Wicher ma być przede wszystkim pływającym systemem obrony powietrznej, przeciwokrętowej i przeciwpodwodnej. W pionowych wyrzutniach Mk 41 znajdą się pociski rodziny CAMM. Uzbrojenie artyleryjskie obejmie szybkostrzelną armatę OTO Melara Super Rapid Strales kalibru 76 mm i dwa polskie systemy artyleryjskie kalibru 35 mm. Do tego dochodzą wyrzutnie pocisków do zwalczania okrętów oraz podwójne wyrzutnie lekkich torped przeciw okrętom podwodnym.
Okręt będzie jednak równie mocno polegał na tym, co potrafi zobaczyć. Thales dostarcza dla Mieczników system zarządzania walką TACTICOS oraz zestaw sensorów. Jednym z najważniejszych będzie radar SM400 Block 2, przeznaczony do jednoczesnego dalekiego wykrywania celów powietrznych i nawodnych oraz wspierania kierowania uzbrojeniem. Uzupełni go radar NS50.
Jak pisaliśmy już w tekście: Fregata Miecznik ma być uzbrojona po zęby. Ten okręt będzie bronił polskiego wybrzeża, najważniejszą cechą Wichra nie będzie pojedyncza rakieta czy armata. Wszystkie sensory i efektory zostaną spięte w jeden system, który ma pozwolić okrętowi jednocześnie śledzić sytuację w powietrzu, na powierzchni i pod wodą.
15 mld zł nie kosztuje sam Wicher
Około 15 mld zł to wartość całego programu obejmującego trzy fregaty, ich wyposażenie oraz elementy zaplecza programu po kolejnych zmianach kontraktu. Pierwotna umowa z 2021 r. była warta około 8 mld zł. Na same okręty również jeszcze chwilę poczekamy. Po wodowaniu Wicher wróci do stoczni na dalsze wyposażanie i integrację systemów. Próby na uwięzi zaplanowano na przełom września i października 2028 r., a próby morskie na wiosnę 2029 r. Do Marynarki Wojennej ma wejść w 2029 r.
W tym czasie budowa kolejnych Mieczników już trwa. Burza znajduje się na etapie budowy sekcji kadłuba, a pod koniec kwietnia rozpoczęto cięcie stali dla Huragana. Cały program ma zostać zakończony do końca 2031 r., choć formalna finalizacja programu jest wskazywana również na 2032 r.
Jak pisaliśmy w tekście: Polska Marynarka Wojenna ostrzy zęby. Na Bałtyku pojawią się pływające fortece, budowa trzeciej fregaty oznacza, iż nie oglądamy już pojedynczego eksperymentalnego okrętu. Powstaje cała seria.
*Źródło zdjęcia wprowadzającego: MON, X














