
Zegarek, który działa miesiąc na baterii, brzmi jak spełnienie marzeń, ale w świecie elektroniki zawsze wiąże się to z konkretnymi kompromisami.
Do polskich sklepów trafił właśnie vivo Watch GT2. Producent dumnie nazywa go smartwatchem, ale bądźmy uczciwi – ze względu na brak płatności czy sklepu z aplikacjami, to zaawansowana opaska sportowa zamknięta w ładnej, aluminiowej kopercie. jeżeli jednak szukasz sprzętu, którego nie trzeba ładować codziennie, warto przyjrzeć się mu bliżej.

Jasny ekran i bateria, o której zapomnisz
Największym atutem vivo Watch GT2 jest bez wątpienia czas pracy. Brak rozbudowanego systemu i wymagających energii wydajnych chipów obliczeniowych pozwala na osiągnięcie choćby do 25 dni działania na jednym ładowaniu. To wynik, który pozwala zostawić ładowarkę w domu podczas dłuższego urlopu.
Na froncie aluminiowej obudowy umieszczono ekran o przekątnej 2,07 cala. Producent chwali się lokalną jasnością szczytową na poziomie 2400 nitów. To bardzo solidny parametr, który gwarantuje czytelność komunikatów choćby w pełnym słońcu.
Moduł NFC służy tu do otwierania drzwi, a nie płacenia
Funkcjonalność urządzenia jasno określa jego przynależność do kategorii trackerów fitness. Znajdziemy tu autorski, zamknięty system BlueOS 3.0. Nie zapłacisz nim w sklepie i nie zainstalujesz na nim Spotify. Zegarek solidnie realizuje jednak zadania sportowo-zdrowotne: monitoruje tętno, natlenienie krwi (SpO2), jakość snu i poziom stresu, obsługując ponad 100 trybów treningowych.
Ciekawie rozwiązano kwestię łączności. Na pokładzie jest moduł NFC, ale nie posłuży on do płatności zbliżeniowych. Zamiast tego oprogramowanie pozwala na sklonowanie nieszyfrowanych kart dostępu i domofonowych „pestek”. To praktyczny dodatek, za pomocą którego otworzymy bramę na osiedle czy wejdziemy na siłownię, zbliżając sam nadgarstek do czytnika.

Rozsądna wycena i plany producenta
Brak zaawansowanych funkcji „smart” rekompensuje cena. Urządzenie wyceniono w Polsce na 599 zł (dostępne są warianty: Obsydianowa Czerń oraz Gwieździsta Biel). Biorąc pod uwagę jakość wykonania, to uczciwa kwota za monitor aktywności, który dobrze wygląda na ręku.
Sprzęt można już kupić w sieciach X-KOM i Neonet, a niedługo trafi także do ofert RTV EURO AGD i Media Expert. Przy okazji tej premiery vivo zapowiedziało, iż w najbliższym czasie zamierza rozbudować swój polski ekosystem – jeszcze w tym roku w sklepach mają pojawić się słuchawki vivo Buds Pro wyposażone w system aktywnej redukcji szumów (ANC).
Jeśli artykuł Opaska fitness udająca smartwatcha. vivo Watch GT2 wchodzi do Polski i kusi jednym nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

7 godzin temu
![Magnetofon za 14,95 czyli ostatni przenośny szpulak [TOWARY MODNE 321]](https://i1.ytimg.com/vi/_KlWVZhueeg/maxresdefault.jpg)




