OnePlus oficjalnie opuszcza Polskę. To koniec popularnej marki

2 godzin temu

Właściciele marki OnePlus podjęli decyzję o zakończeniu wprowadzania nowych sprzętów na europejski rynek. To spory cios dla wielu polskich zwolenników tych estetycznych telefonów. Co z ich obecnymi posiadaczami?

Plotki okazały się być prawdziwe. OnePlus opuszcza nasz rynek, oto powód

Doniesienia dotyczące końca marki OnePlus krążyły od naprawdę długiego czasu. Raz im zaprzeczano, potem znów pojawiały się znaki sugerujące ciemne chmury nad coraz popularniejszymi urządzeniami. Plotki niestety okazały się być prawdziwe, dano znać o „zakończeniu wprowadzania nowych produktów na rynki europejskie i północnoamerykańskie”.

Nie zobaczymy już zatem żadnych nowych urządzeń marki w naszym kraju. jeżeli zaś chodzi o obecnych posiadaczy sprzętów, to mogą spać spokojnie. Ich prawa „nadal będą w pełni chronione, w szczególności w zakresie obsługi posprzedażowej, aktualizacji systemu oraz poprawek bezpieczeństwa”.

Jeden z najładniejszych telefonów OnePlus / Źródło zdjęcia: instalki.pl

Zapewne w najbliższym czasie poznamy szczegóły dotyczące harmonogramu kolejnych aktualizacji czy łatek poprawiających bezpieczeństwo telefonów bądź zegarków.

OPPO nigdzie się nie wybiera i uspokaja fanów wygaszanej marki

Przy okazji dano znać o stabilności działalności OPPO na europejskim rynku, zwłaszcza w obrębie flagowych urządzeń. Dlatego też dotychczasowi posiadacze sprzętów OnePlus powinni zainteresować się dotychczasową i nadchodzącą ofertą producenta. To natomiast nie koniec zmian.

Warto też wspomnieć o marce realme, która znika z chińskiego rynku chcąc skupić się na zagranicznej ekspansji. Wygląda zatem na to, iż Polacy też powinni spać spokojnie. Co jednak ciekawe, mieszkańcy Chin przez cały czas będą mieli do dyspozycji produkty OnePlus.

Szykują się także specjalne oferty skierowane do osób chcących zmienić swoje produkty na OPPO, ale na szczegóły trzeba jeszcze chwilę poczekać.

Źródło tekstu: OnePlus / Zdjęcie otwierające: instalki.pl

oneplusOPPOsmartfony
Idź do oryginalnego materiału