
W Grudziądzu już nie muszą przejmować się, iż komuś wystaje słoma z butów – przynajmniej będzie ciepło!
Wybaczcie niepoważny żart – wcale nie sugeruję, iż w Grudziądzu mogą być osoby, którym słoma wystaje z butów. Ale choćby gdyby takie się znalazły, to nic, tylko się cieszyć. Będzie w końcu dodatkowe paliwo do ogrzewania miasta.
W Grudziądzu już działa pierwszy w Polsce kocioł parowy, który do produkcji ciepła i prądu wykorzystuje luźną słomę – informuje „Gazeta Pomorska”. To pierwsza taka inwestycja w Polsce.
Słoma w użyciu jest już od dłuższego czasu
Tyle iż dotychczas surowiec w postaci słomy był prasowany i magazynowany przy wykorzystaniu własnego parku maszynowego. We wrześniu 2025 r. Urząd Miejski w Grudziądzu informował, iż rocznie zbieranych jest ok. 60 tysięcy ton słomy.
– Dzięki temu grudziądzanie korzystają z ciepła pochodzącego z odnawialnych źródeł energii – podkreślał prezes zarządu OPEC-BIO Jarosław Ronowicz.
Biomasa pozyskiwana była z obszaru 12 tys. hektarów w promieniu do 120 kilometrów od miasta. Słoma stanowiła wówczas 23 proc. miksu paliwowego, ale już wtedy zapowiadano zwiększenie jej udziału.
Nowy kocioł o łącznej mocy 12,5 MW sprawia, iż słomę można spalać bez przetwarzania. Oznacza to oszczędność czasu i pieniędzy.
Węgiel wypychany
Jak informuje „Gazeta Pomorska”, udział słomy w produkcji ciepła i energii elektrycznej wzrośnie z 23 do 42 proc. Pozostałe 58 proc. paliwa przez cały czas stanowić będzie węgiel. Z wyliczeń OPEC Grudziądz wynika jednak, iż za sprawą pierwszej tego typu inwestycji w Polsce jego zużycie spadnie o ok. 19 tys. ton rocznie. Z kolei emisja dwutlenku węgla będzie mniejsza o 43 tys. ton na rok.
Kiedy w 2022 r. podpisywano umowę na budowę kotła na słomę, zwracano uwagę, iż inwestycja przyczyni się nie tylko do ograniczenia spalania węgla czy zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w produkcji ciepła i energii elektrycznej, ale też wpłynie na wzrost bezpieczeństwa energetycznego Grudziądza poprzez dywersyfikację paliw.
– To historyczny dzień dla Grudziądza. Jako miasto i mieszkańcy możemy być dumni, iż to właśnie u nas realizowane są tak duże i innowacyjne projekty – mówił wówczas prezydent Maciej Glamowski.
A teraz miasto przeszło od słów do czynów. Nie był to więc słomiany zapał.

















