
Google rozpoczął wprowadzanie nowego wyglądu YouTube’a na komputerach stacjonarnych. Zmiana dotknęła również moje konto i nie jestem nim zachwycony. Chcę powrotu do starego układu.
W ostatnich dniach w sieci zrobiło się głośno o tym, iż YouTube rozpoczął testy nowego interfejsu serwisu internetowego stworzonego z myślą o komputerach osobistych. Nie musiałem długo czekać, zanim zmiana objęła również moje konto. Jestem fanem nowoczesnych interfejsów, ale to, co dostałem, zupełnie do mnie nie przemawia.
YouTube ma nowy wygląd i układ w wersji na komputery stacjonarne
Chyba każdy wie, jak przez ostatnią dekadę wyglądał układ YouTube’a w przeglądarkach. Zdecydowanie najważniejszy był odtwarzacz znajdujący się po lewej stronie, z niewielką sekcją polecancyh filmów w formie miniatur po prawej. Z kolei dolna część strony była zarezerwowana dla komentarzy. Tak to wyglądało od wielu lat.
Dotychczas YouTube stawiał głównie na pomniejsze odświeżenia wyglądu. Polegały one jednak wyłącznie na unowocześnianiu stylistyki zgodnie z aktualnymi trendami.
YouTube z otworzoną sekcją komentarzyNa samym początku istnienia platformy układ różnił się jednak od tego, co stosowano przez ostatnie lata. Po prawej stronie mogliśmy znaleźć opis oraz sekcję z kultowym w owych czasach „żółtym magicznym guziczkiem” subskrypcji. Nowy wygląd, testowany w tej chwili przez YouTube’a, stanowi swojego rodzaju połączenie nowego i dawnego podejścia.
Sekcja boczna składa się teraz z dwóch części. Pierwsza zawiera opis, liczbę wyświetleń, polubień oraz datę publikacji. Druga natomiast kryje najbardziej kontrowersyjną zmianę: sekcję komentarzy. Element, który od lat był dostępny w dolnej części ekranu, teraz ukazuje się tam, gdzie dotychczas wyświetlały się miniatury polecanych filmów. Z kolei na dole, zamiast sekcji komentarzy, mamy nieskończenie przewijające się propozycje kolejnych wideo w formie trzech kafelków w rzędzie.
Sekcja subskrypcji, łapek w górę i w dół oraz innych funkcji, takich jak udostępnianie, w dalszym ciągu jest widoczna tuż pod odtwarzaczem. To na szczęście się nie zmieniło.
Może to wygląda dobrze, ale widzę tu więcej wad niż zalet
Nie wiem, jak wy, ale przed tą modyfikacją, oglądając YouTube’a, nie odczuwałem żadnej potrzeby zmian. Wszystko działało i wyglądało po prostu dobrze. Gdy chciałem poczytać komentarze (sam nie należę do komentujących), przewijałem stronę w dół. Proponowane filmy natomiast sprawdzałem w sekcji bocznej. To rozwiązanie również pozwalało na nieskończone przewijanie – z tą różnicą, iż zamiast trzech rzędów wyświetlał się tylko jeden.
Do obsługi interfejsu nie były potrzebne żadne przyciski służące do rozwijania lub zwijania menu. Natomiast nowy wygląd do działania wymaga zastosowania nowego paska bocznego, znajdującego się po prawej stronie, tuż obok paska przewijania witryny.
YouTube z ukrytą sekcją komentarzyZastosowanie dodatkowych elementów wymaga mimo wszystko większego zaangażowania ze strony użytkownika. Aby przeczytać opis (albo przejść do linków w nich umieszczonych), trzeba wiedzieć, gdzie szukać zakładki po prawej stronie. Podobnie jest z komentarzami.
Nowy interfejs mam dostępny od kilku dni, ale wciąż nie mogę się przyzwyczaić do nowego układu. Często muszę zastanawiać się nad tym, co robię i w co klikam. Czasami interfejs się również buguje i nie wyświetla paska bocznego do sprawdzania opisu oraz komentarzy. Najczęściej wystarczy proste odświeżenie strony internetowej, aby wszystko wróciło do normy.
Mimo wszystko nowy układ stawia bardziej na wygląd niż na wygodę użytkowania. Niektórym może się to podobać, ale zdecydowanie nie należę do tego grona.
Na szczęście zmiana nie dotyczy wszystkich
Na koniec warto zaznaczyć, iż zmiana interfejsu YouTube’a na komputerach osobistych nie dotknęła jeszcze wszystkich użytkowników. Google najwyraźniej testuje odświeżony układ tylko na wybranych kontach. Gdy uruchamiałem serwis w karcie incognito bez logowania, filmy wyświetlały się tak jak wcześniej. Po przełączeniu na inne konto również powracał stary, dobrze znany wygląd.














