Nvidia traci Chiny po raz kolejny – H200 tylko dla wybrańców Pekinu

2 godzin temu

Nvidia ponownie znalazła się między młotem Stanów Zjednoczonych a Chińskim kowadłem. Według informacji agencji Reuters chińskie służby celne otrzymały wytyczne, zgodnie z którymi akceleratory AI Nvidia H200 nie mogą być swobodnie importowane do kraju. Decyzja zapadła zaledwie kilka dni po tym, jak Waszyngton formalnie dopuścił ograniczoną sprzedaż tych układów na rynek chiński.

H200 formalnie dopuszczony, faktycznie zablokowany

Z informacji przekazywanych przez źródła rynkowe wynika, iż Pekin polecił największym firmom technologicznym tymczasowe wstrzymanie zamówień na H200. W praktyce oznacza to niemal całkowitą blokadę, choć w dokumentach nie pojawia się słowo „zakaz”. Zakupy mają być możliwe jedynie w „szczególnych okolicznościach”, co według rozmówców Reutersa oraz The Information sprowadza się głównie do laboratoriów badawczych na uczelniach i wybranych instytutów R&D.

To wyraźna zmiana atmosfery wokół amerykańskich akceleratorów AI. W grudniu administracja prezydenta USA Donalda Trumpa dopuściła sprzedaż H200 do Chin, wprowadzając jednocześnie limit, zgodnie z którym dostawy nie mogą przekroczyć 50% globalnej sprzedaży tych układów. Pekin odpowiedział jednak serią pilnych spotkań z rodzimymi gigantami technologicznymi, analizując wpływ importu amerykańskich akceleratorów na własne ambicje w zakresie suwerenności półprzewodnikowej.

Presja na lokalnych producentów chipów

H200 jest w tej chwili drugim najmocniejszym procesorem AI w ofercie Nvidia i oferuje około sześciokrotnie wyższą wydajność w zadaniach treningu modeli AI niż wcześniejszy model H20, który był specjalnie okrojoną wersją przygotowaną pod wcześniejsze ograniczenia eksportowe. To właśnie ta przewaga sprawiła, iż chińskie firmy, w tym Alibaba oraz ByteDance, miały złożyć zamówienia na ponad 2 mln sztuk H200, podczas gdy realne moce produkcyjne Nvidii szacowane są na około 700 tys. układów.

Według analityków taka skala popytu mogła całkowicie zdominować lokalny rynek i podciąć sprzedaż krajowych procesorów AI. Pekin od miesięcy naciska bowiem, by chińskie firmy korzystały z rozwiązań rodzimych producentów, choćby jeżeli pod względem efektywności energetycznej i mocy obliczeniowej ustępują one amerykańskim konstrukcjom. W tym kontekście coraz częściej pojawia się Huawei i jego linia akceleratorów Ascend, które mają być realną alternatywą w dłuższej perspektywie.

Konsekwencje dla Nvidii i rynku AI

Dla Nvidii oznacza to kolejny cios w i tak już mocno nadwyrężoną pozycję w Chinach. Jeszcze kilka lat temu firma kontrolowała tam około 95% rynku akceleratorów AI, dziś jej udział spadł niemal do zera. Nowe ograniczenia mogą ten trend utrwalić, a jednocześnie przyspieszyć inwestycje Pekinu w rozwój własnego ekosystemu półprzewodników.

Nie jest jasne, czy obecne restrykcje mają charakter przejściowy, czy stanowią element długofalowej strategii negocjacyjnej wobec USA. Źródła Reutersa wskazują, iż rząd pozostawia sobie dużą swobodę interpretacji „szczególnych okoliczności”, co pozwala elastycznie decydować, kto i na jakich warunkach otrzyma dostęp do H200. Dla globalnego rynku AI to kolejny sygnał, iż geopolityka coraz silniej wpływa na dostępność kluczowych technologii obliczeniowych.

Idź do oryginalnego materiału