
Chiński program kosmiczny nie zwalnia tempa i po udanej budowie własnej stacji orbitalnej, szykuje się do wykonania kolejnego, milowego kroku. Tym razem mowa o Xuntian, instrumencie, który może zrewolucjonizować nasze spojrzenie na Wszechświat.
Chiński Teleskop Stacji Kosmicznej (CSST), znany szerzej pod dumną nazwą Xuntian, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „badanie niebios”, przeszedł właśnie kluczową fazę testów na sucho. Naukowcy zakończyli pełną symulację obserwacji, która udowodniła, iż maszyna jest gotowa do podboju orbity i sprostania gigantycznym oczekiwaniom astrofizyków. Wyniki badań opublikowano pod wymownym tywtułem „Przyszła kosmologia: nowa fizyka i możliwości Chińskiego Teleskopu Stacji Kosmicznej”.
Xuntian wielkością przypomina solidny autobus, a jego główne zwierciadło o średnicy dwóch metrów jest nieco mniejsze od tego, którym dysponuje legendarny Teleskop Hubble’a. Nie o rozmiar zwierciadła tutaj jednak chodzi.
Szeroki kąt widzenia i miliardy pikseli
Podczas gdy Hubble skupia się na bardzo głębokiej obserwacji małych fragmentów przestrzeni, chiński teleskop posiada pole widzenia aż 300 razy większe niż jego amerykański protoplasta. Sercem urządzenia jest gigantyczna kamera o rozdzielczości 2,5 mld pikseli, która pozwoli na rejestrowanie obrazów o niespotykanej dotąd szczegółowości w szerokim spektrum, od bliskiego ultrafioletu po bliską podczerwień. Dzięki szerszemu polu widzenia i wysokiej rozdzielczości będzie mógł badać wielkoskalową strukturę kosmosu.
Naukowcy z Narodowego Obserwatorium Astronomicznego Chińskiej Akademii Nauk (NAOC) podkreślają, iż teleskop ten ma szansę rozwiązać największe zagadki współczesnej fizyki. Mowa tu przede wszystkim o ciemnej materii i ciemnej energii, które stanowią większość masy i energii wszechświata, a o których wciąż wiemy zawstydzająco mało.
Chiński Teleskop Stacji Kosmicznej (CSST) Xuntian.Symulacje wykazały, iż precyzja obrazowania pozwoli na badanie ewolucji galaktyk oraz powstawania gwiazd i planet z dokładnością, która wcześniej była poza zasięgiem instrumentów o tak szerokim polu widzenia.
Na pokładzie teleskopu znajdzie się pięć instrumentów naukowych w tym koronograf do obrazowania chłodnych planet.
Więcej na Spider’s Web:
Serwis w kosmosie. Genialny plan Pekinu
Jednym z najbardziej fascynujących aspektów projektu Xuntian jest jego ścisła kooperacja ze stacją kosmiczną Tiangong. W przeciwieństwie do Teleskopu Jamesa Webba, który stacjonuje ponad milion kilometrów od Ziemi i jest praktycznie nieosiągalny dla ekip naprawczych, chiński teleskop będzie orbitował w bliskim sąsiedztwie stacji kosmicznej, na orbicie Ziemi.
Co więcej, został on zaprojektowany tak, aby w razie potrzeby mógł samodzielnie zadokować do Tiangong. To rozwiązanie genialne w swej prostocie, które czerpie z najlepszych doświadczeń misji serwisowych Hubble’a.
Jak wynika z materiałów udostępnionych przez chińską telewizję państwową CCTV, astronauci przebywający na pokładzie stacji będą mogli przeprowadzać spacery kosmiczne w celu bezpośredniej obsługi teleskopu. Oznacza to możliwość nie tylko naprawiania ewentualnych usterek, ale także regularnej modernizacji instrumentów naukowych.
Nowy rozdział w wyścigu o tajemnice niebios
Start misji zaplanowano na początek 2027 r., a na orbitę wyniesie go potężna rakieta Długi Marsz 5B. Choć świat nauki z zapartym tchem śledzi kolejne odkrycia Webba, to właśnie Xuntian może stać się „wołem roboczym” współczesnej kosmologii, dostarczając setek terabajtów danych o milionach galaktyk rocznie.
Chiny wyraźnie dają do zrozumienia, iż ich ambicje nie kończą się na lądowaniu na Księżycu czy Marsie, chcą mieć najważniejszy głos w dyskusji o pochodzeniu i strukturze całego kosmosu.














