Nowy MacBook Air bez ładowarki. Kupisz ją oddzielnie

2 miesięcy temu

MacBook Air napędzany czipem M5 już niedługo trafi do sprzedaży. Europejscy użytkownicy dostrzegli jednak pewną różnicę względem zeszłorocznego modelu. Okazuje się bowiem, iż do zestawu nie jest dołączany zasilacz – należy go zakupić oddzielne. Podjęcie takiej decyzji było do przewidzenia.

MacBook Air jest droższy, ale w pudełku znajdziecie mniej rzeczy

Trzeba przyznać, iż najnowszy MacBook Air nie brzmi jak inwestycja godna uwagi. Dostaliśmy co prawda czip M5, ale producent postanowił podwyższyć cenę laptopa w naszym kraju. Bazowa konfiguracja to wydatek rzędu 5499 zł. Dla przypomnienia, urządzenie z układem M4 kosztowało początkowo 4999 zł.

Źródło zdjęcia: Apple (zrzut ekranu)

Pocieszeniem może być zwiększenie pamięci masowej do 512 GB, ale przy poszkodowano mieszkańców naszego kontynentu. Polacy dostaną bowiem pudełko uszczuplone o zasilacz. Zainteresowane osoby zostaną zmuszone do kupienia go oddzielnie, a oryginalne akcesoria zdecydowanie nie należą do najtańszych.

Najbardziej podstawowa ładowarka 30-watowa to wydatek rzędu 199 zł, natomiast osoby chcące wykorzystać pełen potencjał szybkiego ładowania muszą uzbroić się w 70-watową kostkę. Tutaj bankowe konto uszczupli się o 319 zł. Oczywiście można pomyśleć o rozwiązaniach innych firm, natomiast prawdopodobnie sporo użytkowników pokręci na to nosem.

Źródło zdjęcia: Apple (zrzut ekranu)

Taki zabieg był do przewidzenia, podobną decyzję podjęto zresztą w przypadku zeszłorocznego MacBooka Pro. Zasilacza nie znajdziecie tak naprawdę w żadnym nowym sprzęcie producenta. Nieważne czy chodzi o laptopy, tablety czy telefony.

Pudełka oferują wyłącznie urządzenie, przewód zasilający i papierologię.

Źródło tekstu: Apple, materiał własny / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Maksym Słomski)

ApplelaptopyMacBookMacBook Air
Idź do oryginalnego materiału