Nowy iOS 27 wreszcie cywilizuje SMS-y z Androidem. Szkoda, iż w Polsce ta funkcja to wciąż fikcja

9 godzin temu

Wymiana wiadomości między użytkownikami Apple i Androida przez lata przypominała technologiczne średniowiecze. To się zmienia, ale nie do końca tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Otrzymywanie zdjęć w jakości kalkulatora i tekstowych opisów zamiast zwykłych reakcji emoji irytowało niemal każdego. Najnowsza beta systemu iOS 27 ostatecznie eliminuje te problemy, w pełni otwierając się na ulepszony standard RCS. Jest jednak jeden haczyk – przez opieszałość polskich telekomów, posiadacze iPhone’ów nad Wisłą mogą o tych ułatwieniach na razie tylko pomarzyć.

iOS 27 wprowadza porządek w wątkach

Apple nie zwalnia tempa we wdrażaniu nowej jakości komunikacji na linii iOS-Android. Druga wersja testowa systemu iOS 27 przynosi nowości, na które użytkownicy czekali bardzo długo. Najważniejszą z nich jest obsługa bezpośrednich odpowiedzi (inline replies) w mieszanych konwersacjach. Wystarczy długo przytrzymać dymek czatu na ekranie, aby stworzyć spójny wątek, który bez błędów wyświetli się również u odbiorcy z systemem operacyjnym od Google.

Rozwiązano też najbardziej denerwujący mankament komunikacji międzyplatformowej. Zamiast zasypywać skrzynkę dziwnymi SMS-ami o treści typu „Użytkownik polubił Twoje zdjęcie”, system nareszcie zacznie normalnie przypinać reakcje emoji do adekwatnych wiadomości. Te wszystkie ulepszenia są efektem wdrożenia kolejnych elementów specyfikacji RCS Universal Profile 2.7.

Polski beton komunikacyjny. Dlaczego to u nas nie działa?

I w tym miejscu docieramy do ściany, a dokładniej do oporu ze strony polskich operatorów komórkowych. Choć standard RCS to w dużym skrócie nowoczesny, darmowy przesył zaawansowanych wiadomości przez internet, właściciele iPhone’ów w Polsce są z niego całkowicie odcięci. Z technicznego punktu widzenia telefony Apple są na to oprogramowanie gotowe, ale rodzime sieci – Orange, Play, Plus i T-Mobile – wciąż ociągają się z wdrożeniem odpowiednich certyfikatów dla urządzeń z iOS.

Sytuacja stała się na tyle kuriozalna i uciążliwa dla konsumentów, iż w sprawę musieli zaangażować się urzędnicy. Ministerstwo Cyfryzacji oficjalnie naciska na krajowe telekomy, domagając się sprawnego odblokowania standardu RCS na sprzęcie z logo nadgryzionego jabłka. Jak dotąd twardych efektów brak, a operatorzy nie śpieszą się z podawaniem konkretnych terminów, zasłaniając się skomplikowanym procesem certyfikacji.

Paradoks Androida: tam wszystko działa bez łaski

Zapewne zastanawiasz się teraz, dlaczego twój znajomy z Samsungiem czy Motorolą bez problemu wysyła wyraźne zdjęcia przez RCS od kilku dobrych lat. Odpowiedź kryje się w bezkompromisowym podejściu do infrastruktury. Firma Google w pewnym momencie straciła cierpliwość do powolnych telekomów i wzięła sprawy we własne ręce. Przekierowała ruch ze swoich aplikacji na własne, globalne serwery Jibe, całkowicie omijając lokalne ograniczenia operatorów.

Apple wybrało z kolei bardziej oficjalną, ale też dłuższą drogę autoryzacji u każdego dostawcy komórkowego z osobna. Zanim więc jesienią z entuzjazmem pobierzesz finalną aktualizację do iOS 27, by wreszcie normalnie popisać z użytkownikami Androida, musisz uzbroić się w cierpliwość. Dopóki polskie sieci komórkowe nie odrobią lekcji, kapitalne nowości z Cupertino pozostaną u nas bezużyteczną obietnicą.

iOS 27 – największa aktualizacja od lat. Tylko czy wszyscy dostaną to samo?

Jeśli artykuł Nowy iOS 27 wreszcie cywilizuje SMS-y z Androidem. Szkoda, iż w Polsce ta funkcja to wciąż fikcja nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału