Chyba w każdym z nas istnieje przeświadczenie, iż w typowym nowym urządzeniu elektronicznym znajdują się - przynajmniej w sporej części - zupełnie nowe komponenty, dzięki którym całość jest tak wydajna, energooszczędna i zgodna z nowoczesnymi standardami, jak tylko można. Los bywa jednak przewrotny, a czasem choćby okrutny. Zwykły konsument kierujący się możliwie jak najświeższymi oznaczeniami może paść ofiarą sprytnych manipulacji ze strony producentów, którzy - mówiąc kolokwialnie - często mają w zwyczaju sprzedawać stare technologie w atrakcyjnym opakowaniu. jeżeli jednak sądziliście, iż odświeżenia i rebrandingi w pecetowym świecie już teraz zakrawają o zdradę stanu, to chyba nie widzieliście jeszcze, co się wyprawia w telefonowym uniwersum...