Nowe F-35 już nie są tylko zapowiedzią. MON wpisał je do planu

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Pierwsze F-35 dopiero zaczęły służbę w Polsce, a MON przygotowuje już następne 32. Ich zakup wpisano do Planu Modernizacji Technicznej.

O dodatkowych F-35 słyszymy nie pierwszy raz. 12 czerwca, podczas oficjalnego przyjęcia pierwszych Husarzy do polskich Sił Powietrznych, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział wprost o kolejnych dwóch eskadrach, czyli następnych 32 samolotach 5. generacji. Kilka dni później wiceszef MON Cezary Tomczyk stwierdził, iż decyzja została już zapisana w dokumentach strategicznych i ma być realizowana w perspektywie do 2039 r. Już wtedy na Spider’s Web pisaliśmy, iż 64 F-35 oznaczałyby nie zwykłe powiększenie floty, ale przebudowę całego polskiego lotnictwa bojowego. Teraz pojawił się konkret.

Były minister obrony Mariusz Błaszczak zapytał obecne kierownictwo resortu, czy czerwcowe słowa mają pokrycie w dokumentach planistycznych. Pytał także o liczbę samolotów, harmonogram, finansowanie, negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi oraz potencjalny wpływ zakupu na inne programy zbrojeniowe. W odpowiedzi sekretarz stanu w MON Paweł Bejda potwierdził, iż pozyskanie kolejnych wielozadaniowych samolotów bojowych zostało ujęte w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2025-2039.

Plan Modernizacji Technicznej to już jakiś konkret

Program Rozwoju Sił Zbrojnych określa, jakie zdolności armia chce zbudować w perspektywie kilkunastu lat. Obejmuje nie tylko sprzęt, ale także struktury jednostek, szkolenie, infrastrukturę czy rozmieszczenie wojska. Plan Modernizacji Technicznej jest jednym z dokumentów, które przekładają te potrzeby na konkretne przedsięwzięcia dotyczące uzbrojenia i sprzętu.

Samo umieszczenie czegoś w PMT przez cały czas nie oznacza podpisanej umowy. W tym samym planie znajdują się zarówno przedsięwzięcia już zakontraktowane, jak i takie, dla których kontrakty mają zostać dopiero zawarte. Różnica jest jednak kolosalna.

W czerwcu wiedzieliśmy, iż dodatkowe F-35 są elementem długoterminowej wizji rozwoju armii. Teraz MON potwierdza, iż zakup został również uwzględniony w planowaniu modernizacji technicznej.

Kontraktu jednak jeszcze nie ma

Do momentu, w którym kolejne Husarze rzeczywiście zostaną zamówione, pozostaje kilka bardzo dużych kroków. F-35 są kupowane od Stanów Zjednoczonych w międzyrządowej procedurze Foreign Military Sales. Polska musi więc wystąpić z formalnym zapytaniem LOR, Amerykanie przygotowują warunki potencjalnej sprzedaży, potrzebne są odpowiednie zgody, później pojawia się dokument LOA i dopiero jego przyjęcie prowadzi do zawarcia umowy. Publicznie nie znamy jeszcze dat tych etapów dla drugiej partii.

MON nie ujawnił też przewidywanej wartości kontraktu, terminu rozpoczęcia i zakończenia dostaw ani szczegółowego harmonogramu finansowania. Resort wskazuje, iż informacje dotyczące przyszłego zakupu oraz dokumentów planistycznych mają charakter niejawny. Zapewnia jednocześnie, iż dalszy rozwój lotnictwa nie ma odbywać się poprzez rezygnację z innych programów modernizacyjnych.

Pierwszy kontrakt podpisano 31 stycznia 2020 r. Polska zapłaciła około 4,6 mld dol. za 32 F-35A wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym. Pierwsze 3 maszyny wylądowały w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku 22 maja tego roku. Osiem wcześniejszych egzemplarzy pozostawało w USA, gdzie wykorzystywane są do szkolenia polskiego personelu.

Według aktualnego harmonogramu do końca 2026 r. w Polsce ma znajdować się już 14 F-35, a w 2027 r. dołączy kolejnych 12. Całość pierwszego zamówienia ma zostać zrealizowana do 2029 r. Pierwsza eskadra będzie stacjonować w Łasku. Druga trafi do 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.

O gigantycznej przebudowie Świdwina pod F-35 pisaliśmy niedawno na Spider’s Web. Powstaje tam infrastruktura potrzebna do obsługi samolotów wymagających szczególnych warunków technicznych i bezpieczeństwa. Dodatkowe 32 maszyny oznaczałyby powstanie kolejnych dwóch eskadr i zwiększenie całej floty do 64 F-35.

Idź do oryginalnego materiału