
Gogle VR nie zastąpią psychoterapeuty, ale mogą pomóc w stabilizacji emocji i przełamaniu oporu przed szukaniem pomocy. Ukraina testuje terapię VR dla żołnierzy, weteranów i cywilów.
Wojna nie kończy się w momencie, w którym żołnierz schodzi z pozycji, a cywil wychodzi ze schronu. Zostaje napięcie, bezsenność, lęk, odruchowe reakcje na dźwięki i obrazy, które wracają mimo upływu czasu. Ukraina testuje więc narzędzie, które nie strzela, nie namierza celów i nie lata nad frontem. To gogle VR wykorzystywane w pracy z traumą wojenną, stresem i emocjonalnym przeciążeniem.
Ukraina mierzy się z raną, której nie widać, ale jest
Wojna na Ukrainie bardzo często opisywana jest przez pryzmat rakiet, dronów, artylerii, czołgów i obrony powietrznej. To zrozumiałe, bo właśnie te systemy decydują o przetrwaniu na polu walki. Jednak po latach pełnoskalowej wojny coraz wyraźniej widać drugi front: psychiczny.
Dotyczy on żołnierzy wracających z walk, rannych weteranów, rodzin poległych, dzieci wychowywanych w rytmie alarmów przeciwlotniczych, cywilów po ostrzałach, ludzi wypędzonych z domów i personelu medycznego pracującego pod nieustanną presją. W takim kraju klasyczny system pomocy psychologicznej gwałtownie trafia na granicę wydolności. Specjalistów jest za mało, potrzeby są ogromne, a stygmatyzacja problemów psychicznych przez cały czas potrafi skutecznie blokować szukanie wsparcia.
Właśnie Ukraina testuje rozwiązania, które mają nie tyle zastąpić psychologów, ile pomóc im dotrzeć do większej liczby osób. Jednym z nich jest Luminify, program mieszanej rzeczywistości rozwijany przez firmę Aspichi. W najnowszym wdrożeniu system działał w szpitalach, centrach rehabilitacji weteranów, programach wsparcia psychospołecznego i mobilnych zespołach pracujących w realiach wojny.
To nie jest gra, tylko kontrolowane środowisko terapeutyczne
Pacjent zakłada gogle i na kilka minut przenosi się do wirtualnego otoczenia przygotowanego z myślą o pracy ze stresem. Nie chodzi jednak o technologiczny pokaz ani efekt wow. Luminify łączy spokojne, kontrolowane środowiska z ćwiczeniami wykorzystywanymi na co dzień przez specjalistów: pracą z oddechem, technikami uważności, metodami pomagającymi odzyskać poczucie kontroli i elementami podejścia poznawczo-behawioralnego. Całość została zaprojektowana tak, by nie przeciążać osób po trudnych doświadczeniach i dawać im poczucie bezpieczeństwa.
Chodzi przede wszystkim o to, aby pacjent znalazł się w przewidywalnej, bezpiecznej przestrzeni, w której może przećwiczyć wyciszenie organizmu, uspokojenie oddechu, odzyskanie kontroli nad uwagą i rozpoznanie własnej reakcji stresowej. Sesja jest ograniczona czasowo, nadzorowana przez specjalistę i ma być częścią szerszego procesu opieki.
Terapia VR może być mylona z założeniem gogli i ucieczką od rzeczywistości. W poważnym zastosowaniu nie chodzi o ucieczkę, ale o stworzenie warunków, w których organizm może nauczyć się regulować reakcję na napięcie. Pacjent nie dostaje więc zabawki, tylko narzędzie do ćwiczenia kontroli nad emocjami i ciałem.
Ponad 1100 pacjentów i prawie 9000 sesji
Opis ukraińskiego wdrożenia zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na skalę, która wykracza poza standardowe programy pilotażowe. W ciągu pół roku interwencją objęto 1114 pacjentów, realizując łącznie 8884 sesji terapeutycznych. Wykorzystano 162 zestawy VR, rozmieszczone w 47 jednostkach organizacyjnych, w tym w placówkach ochrony zdrowia, ośrodkach wsparcia dla weteranów oraz mobilnych zespołach interwencyjnych.
Nie oznacza to, iż VR stanowi remedium na traumę wojenną. Istotą projektu jest przede wszystkim wykazanie, iż immersyjne technologie terapeutyczne można skutecznie implementować w systemie ochrony zdrowia funkcjonującym w warunkach skrajnego przeciążenia – nie w kontrolowanym środowisku ale w kraju, gdzie placówki medyczne operują przy ciągłych alarmach, kadra pracuje na granicy wydolności, a pacjenci podlegają permanentnemu stresowi środowiskowemu.
Gogle pomagają zrobić pierwszy krok
Rezultatem nie musi być od razu bezpośrednia redukcja objawów po sesji, ale obniżenie bariery dostępu do pomocy psychologicznej. Część pacjentów chętniej zgłasza się na terapię VR niż na tradycyjną konsultację psychologiczną. Technologia pełni funkcję katalizatora pierwszego kontaktu – umożliwia wejście do systemu opieki, zainicjowanie rozmowy i dopiero w dalszej kolejności zgodę na szerszą diagnostykę i wsparcie.
To ma kolosalne znaczenie zwłaszcza w środowiskach wojskowych. W wielu armiach problem zdrowia psychicznego długo był wypierany albo traktowany jako oznaka słabości. Żołnierz łatwiej przyznaje, iż boli go noga, niż iż od miesięcy nie śpi, unika ludzi i reaguje paniką na określone dźwięki. VR może w tym sensie pełnić funkcję neutralnego wejścia do opieki. Nie wymaga od razu opowiadania całej historii. Pozwala zacząć od ćwiczenia, od oddechu, od krótkiej sesji.
*Źródło grafiki wprowadzającej: yuganovkonstantin, Canva Pro; AI















