
Konsekwencje bardzo głupiej zabawy są poważne i mogą doprowadzić choćby do utraty życia. Tymczasem chętnych, by zaryzykować, niestety nie brakuje.
Bywa tak, iż świat nagle opanowują jakieś dziwne mody, które za nic mają granice i docierają choćby do najdalszych zakątków. Większość pewnie jest raczej niegroźna, jak nagłe tańce i wygibasy przebranych osób w centrum miasta, inne mogą wyrządzić nieco więcej realnych szkód. Nowy trend, przed którym przestrzegają Polskie Linie Kolejowe, zdecydowanie należy do tej drugiej, bardzo groźnej kategorii.
Niestety obserwujemy pojawianie się tego niebezpiecznego zjawiska także w Polsce – przestrzega kolejowa spółka.
Chodzi o tzw. trainsurfing, czyli surfing na dachach jadących pociągów. Uczestnicy wyzwania wspinają się na pojazdy i później w ten sposób pokonują drogę.
Jak zdradza PLK, zjawisko odnotowano w Polsce już w ubiegłym roku. Wówczas było to kilka przypadków „głównie w aglomeracji śląskiej”.
– Dziś występują również w rejonie Warszawy. Mówimy już o kilkunastu takich zdarzeniach – informuje PLK.
Każda próba jazdy na dachu pociągu lub jego zewnętrznych elementach to bezpośrednie zagrożenie życia. Osoba znajdująca się poza wagonem może w każdej chwili spaść pod jadący skład, na tory lub tłuczeń. Takie sytuacje bardzo często kończą się tragicznie. Równie niebezpieczne jest zbliżanie się do sieci trakcyjnej. Płynie w niej prąd o napięciu 3000 V. Co ważne, do porażenia może dojść choćby bez dotykania przewodów – wystarczy znaleźć się zbyt blisko – tłumaczy PLK.
Niestety doszło już do tragicznych zdarzeń
Na początku maja śmierć poniósł 16-latek, który został porażony prądem, a następnie spadł z dachu pociągu. Znaleziono także 18-latkę z poparzeniami od łuku elektrycznego oraz obrażeniami po upadku, o czym donosił Miejski Reporter.
Polskie media o podobnych przypadkach, które na szczęście nie skończyły się tragedią, informowały znacznie wcześniej, bo już w 2022 r. W 2024 r. Ochotnicza Straż Pożarna w Wyżnem opisała zgłoszenie dotyczące udzielenia pomocy dwóm poszkodowanym osobom podróżującym pociągiem na dachu szynobusu, co „doprowadziło do wypadku z ich udziałem”.
– Mężczyźni weszli na dach szynobusu na stacji Rzeszów Osiedle. Obsługa pociągu nic o tym nie wiedziała. Mężczyźni zahaczyli o linię telekomunikacyjną – mówił portalowi rzeszow-news.pl kom. Piotr Wojtunik, rzecznik podkarpackiej policji.
Poszkodowani mieli 21 i 22 lata, więc niebezpieczna zabawa pociąga nie tylko młodych. Dlatego apel Polskich Linii Kolejowych skierowany jest tak naprawdę do wszystkich:
Żadne nagranie, wyzwanie internetowe ani chwilowa popularność nie są warte utraty zdrowia lub życia
Warto o tym pamiętać, nie tylko w kontekście kolejowego wyzwania.
Zdjęcie główne: fotoreporter_112 / Shutterstock.com














