Nie potrzebuję samochodu do życia w mieście. Hałas, smród, parkingoza. Brzydzę się autami

marcinkaminski.pl 1 tydzień temu

Dla wielu osób z mentalnością PRL samochód przez cały czas pozostaje symbolem statusu życiowego. Dla mnie nie jest żadnym wyznacznikiem. Nie czuję, żebym miał coś udowadniać poprzez markę auta, rocznik, moc silnika czy miejsce parkingowe pod blokiem. Wręcz przeciwnie: własny samochód byłby...

Idź do oryginalnego materiału